Zatoka Meksykańska rok po katastrofie. Naukowcy: Prawie jak przed wyciekiem ropy

Naukowcy oceniają, że ogólny stan Zatoki Meksykańskiej prawie wrócił do normy sprzed wielkiego wycieku ropy z platformy wiertniczej BP. Przestrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem.
Miną lata zanim będziemy w stanie ocenić całkowity wpływ wycieku ropy na środowisko Zatoki Meksykańskiej, jednak Associated Press poprosił już po raz trzeci grupę naukowców o ocenę stanu jej wód. Ich oceny są zaskakująco pozytywne - w skali 100-stopniowej obecnie "zdrowie" zatoki zasługuje na 68 punktów. Przed wyciekiem ropy wynik ten, zdaniem tej samej grupy naukowców, wynosił... 71 punktów.

Naukowcy jednak wciąż są zaniepokojeni i przestrzegają: zdarzają się ciągle niewyjaśnione przypadki wymierania niektórych gatunków zwierząt, innych - zatrucia.

Zanieczyszczenie na lata

Tragedia w Zatoce Meksykańskiej wydarzyła się tuż przed 20 kwietnia 2010 roku - wtedy platforma wiertnicza "Deepwater Horizon" należąca do BP eksplodowała, wypuszczając do wód morskich 172 miliony galonów ropy. Tymczasem teraz, według relacji, zatoka wydaje się być pełna skrajności - z jednej strony powierzchownie wygląda, jakby się tam nigdy nic nie wydarzyło, z drugiej zaś naukowcy oceniają, że prawdziwe jej problemy ukryte są głęboko pod powierzchnią wody, w trudno dostępnych dla badaczy obszarach, takich jak łańcuch pokarmowy zwierząt zamieszkujących zatokę.

Ich zdaniem, niektórych wpływów wycieku ropy nie będziemy w stanie poznać nawet przez wiele lat.

- Jeżeli chodzi o całą Zatokę Meksykańską, to wydaje mi się, że proces naturalnej odnowy doprowadził ją blisko do stanu sprzed wycieku ropy - ocenia Wes Tunnel z Uniwersytetu A&M w Teksasie. Jest on autorem raportu naukowego dla władz federalnych, na podstawie którego wypłacane są odszkodowania dla mieszkańców okolic zanieczyszczonych obszarów. Tunnel ocenia stan wód na 69 w 100-stopniowej skali. Przed wyciekiem oceniał go na 70 punktów.

Sama ocena, tak niska, sprzed katastrofy z 2010 roku jest spowodowana tym, że zatoka od lat jest ofiarą zanieczyszczeń spowodowanych wydobyciem na jej wodach ropy, nadmiernym rybołówstwem oraz absorpcją zanieczyszczeń miejskich przez rzekę Mississippi wpadającą do niej.

"Jest tak pięknie, jak kiedyś było"?

- Przeszedłem pół mili plażą i nie było tam nawet krztyny smoły. Było tak pięknie, jak kiedyś, kiedy tu byłem - ocenia Ed Overton, profesor Uniwersytetu w Luizjanie.

W badaniu AP 12 naukowców przyznało Zatoce Meksykańskiej tyle samo punktów, ile przed wyciekiem. Pod niektórymi względami sytuacja wręcz się poprawiła. Jak podkreśla agencja - populacja takich gatunków jak makreli i lucjanów zwiększyła się dzięki częściowemu zakazowi ich połowu.

Trzeba jednak podkreślić, że pomimo iż niektóre oceny znacznie się podniosły, inne - drastycznie spadły. Tak jest np. w przypadku oceny stanu gleby na dnie zatoki. Również oceny populacji delfinów spadły - z 75 punktów przed wyciekiem do 66 po katastrofie, pełna ocena łańcucha pokarmowego na badanym obszarze zaś spadła z początkowych 70 punktów do 64 obecnie.

- Wszystko może wydawać się w porządku w niektórych aspektach, ale definitywnie nie w całej zatoce - podkreśla Samantha Joye z Uniwersytetu w Georgii. - Ropa nie zniknęła. Jest po prostu tam, gdzie jej nie widzimy - dodaje. Sama przyznała w badaniu 30 punktów jakości gleby, przed wyciekiem z platformy - 90. Stan ogólny Zatoki Meksykańskiej ocenia na 50, kiedyś - na 80 punktów. Była ona jednak najbardziej sceptycznym z naukowców.

"Co z oczu, to z serca? Nie, to się będzie ciągnęło"

Dana Wetzel z laboratorium Mote Marine we Florydzie apeluje, aby jednak nie dać się zwieść temu, co widać na powierzchni zatoki. Jej zdaniem, każdy kto mówi, że Zatoka Meksykańska jest już "uzdrowiona", robi to przedwcześnie, ponieważ: "Co z oczu, to z serca. Ale w mojej opinii to jeszcze nie koniec" - uważa.

Wielu badaczy podkreśla, że wiele danych jest trzymanych przed nimi w tajemnicy przez rząd, gdyż ten drugi ciągle wylicza, jakie kary może nałożyć na winowajcę wycieku i nie chce ujawniać przedwcześnie swoich ocen.

Sam wyciek z platformy wiertniczej koncernu BP trwał blisko trzy miesiące. Potem nastąpił długi i kosztowny proces sprzątania po nim. Rząd federalny już zdążył ogłosić, że w większości ropa z zatoki zniknęła albo zjedzona przez mikroby, albo rozpuszczona. Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna już w lutym ogłosiła, że można powiedzieć, że w większości ropy już nie ma w zatoce, jednak resztki wciąż są w niej obecne.

Gigantyczne odszkodowania

Do tej pory BP wypłaciło odszkodowania o wartości 3,4 mld dolarów tym, którzy utracili w wyniku katastrofy źródła dochodu - a to tylko kwota pokrywająca zaakceptowane roszczenia, czyli połowę wszystkich wniosków. Wysokość wypłat opiera się na założeniu, że w 2012 roku cała zatoka powróci do stanu wyjściowego.

Pieniądze wypłacane są z wartego 20 miliardów dolarów funduszu stworzonego na ten cel przez BP. Powstał w wyniku kompromisu koncernu z Białym Domem, który starał się zapewnić źródła utrzymania mieszkańcom wybrzeża.

Pod koniec 2010 roku BP przyznało, że całkowity koszt katastrofy w Zatoce Meksykańskiej szacuje na 40 mld dolarów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Zatoka Meksykańska rok po katastrofie. Naukowcy: Prawie jak przed wyciekiem ropy
Zaloguj się
  • kubaszczeniowski

    Oceniono 1 raz 1

    Teksańczycy (w tym stanie ma siedzibę najwięcej na świecie firm naftowych) stwierdzili że ropa jest dobra i zdrowa.

    Podczas gdy ludzie z Luizjany dotkniętej przez wyciek widzą co się dzieje bo są na miejscu.

    Ja obstawiał bym że Luizjana ma rację.

    Pozdrawiam
    Kuba

  • najlepszy.formoza

    Oceniono 1 raz 1

    ciekawe ile kasy wzieli od BP ?

  • krystalicznamalpa

    0

    Bardzo ciekawa informacja pojawiła się na portalu onet :
    "strzelają do wojsk kadafiego na zamówienie ,porywają dziennikarzy " trwało to dosłownie kilka sekund,na stronie na pełnym ekranie pojawił się widok z myśliwca i w rogu ekranu głowa pilota w masce tlenowej ??

  • charlie11

    0

    A swoja droga rzeka Mississippi dostarcza codziennie tyle samo chemikaliow co czyszczenie wycieku. Tyle, ze czyszczenie sie juz skonczylo a MR pompuje kazdego dnia

    www.nola.com/news/gulf-oil-spill/index.ssf/2010/08/mississippi_river_pours_as_muc.html

  • charlie11

    0

    Woda jest czysciejsza niz w Santa Barbara, CA, gdzie od stuleci naturalny proces wycieku ropy rujnuje plaze. Ale ekologowie sa przeciwko eksploracji i zmniejszeniu naturalnego wyplywu ropy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX