Ostatnia taka królowa. Elżbieta II kończy 85 lat

Jej przyjściu na świat nie towarzyszyły wielkie emocje, bo prawdopodobieństwo, że pierwsza wnuczka panującego wtedy króla Jerzego V kiedykolwiek zasiądzie na tronie Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej było niewielkie. Stało się jednak inaczej. Dziś królowa Elżbieta II kończy 85 lat. Za rok będzie obchodzić 60 rocznicę panowania.
Jak co roku z okazji urodzin monarchini w południe w Hyde Parku zostanie oddanych 21 salw armatnich. Królowa nie będzie jednak specjalnie świętować. Zapewne wypije coś mocniejszego tylko w gronie najbliższej rodziny, odbierze telefony z życzeniami od skromnego grona przyjaciół, a wieczorem po prostu pójdzie spać.

Feta odbędzie się dopiero na początku czerwca. Wtedy królowa (jako jedyna na Wyspach) obchodzi drugie oficjalne urodziny. Wówczas odbędzie się słynna Trooping the Color, czyli parada konna na placu przed pałacem Whitehall, w samym centrum Londynu. Królowa przyjmie ją stojąc na specjalnym podeście. Gdy minie ją ostatni szereg żołnierzy ubranych w charakterystyczne czerwone mundury i czarne niedźwiedzie czapy, zajmie miejsce w paradnym landzie i poprzedzona królewską gwardią odjedzie do Pałacu Buckingham. Jak co roku pozdrowi poddanych z balkonu i obejrzy przelot samolotów. Wszystko z dokładnością co do minuty. Jak co roku. Bo po 59 latach zasiadania na tronie w sposobie czczenia monarchini na Wyspach niewiele się zmieniło. Co prawda przed laty królowa zamiast siedzieć w powozie dosiadała konia, ale to już stare dzieje. Wiek i dolegliwości z kręgosłupem od dawna jej na to nie pozwalają. Monarchini wydaje się tym jednak nie przejmować. Przeżyła i widziała w życiu tyle, że, gdyby chciała, mogłaby spisać niejeden bestseller.

Jestem księżniczką Elżbietą

Dziś brytyjska monarchia jawi się niektórym jako relikt z innej, zamierzchłej epoki. Czasów, gdy dżentelmeni chodzili w cylindrach, damy do teatru wkładały diademy, a nad Brytyjskim Imperium nigdy nie zachodziło słońce.

Elżbieta jako córka księstwa Yorku została ochrzczona w pokoju muzycznym Pałacu Buckingham. Aktu przyjęcia do Kościoła Anglii dokonał osobiście Cosmo Langa, arcybiskup Yorku. Na chrzcie dano jej imiona Elżbieta (po mamie), Aleksandra (po prababci) i Maria (po babci). Jej rodzicami chrzestnymi byli: sami błękitnokrwiści - dziadek król Jerzy V i jego żona królowa Maria, ciotka księżniczka Maria, Artur książę Connaught i Strathearn, dziadek ze strony matki lord Strathmore oraz lady Mary Elphinstone.

Gdy nieco podrosła mówiono do niej Lilibeth. Ale zdarzały się wyjątki. Kiedy w 1930 r. przyszły premier Neville Chamberlain zwrócił się do niej " Dzień dobry, mała damo", czteroletnia wówczas Elżbieta odpowiedziała: " Nie jestem małą damą, jestem księżniczką Elżbietą". Biografowie królowej twierdzą, że od najmłodszych lat wykazywała zdumiewającą świadomość pozycji, którą los jej wyznaczył. Od małego wiedziała, że nie jest zwyczajnym dzieckiem, tylko kimś wyjątkowym. Niektórzy twierdzą, że trudno aby było inaczej, skoro księżniczka widziała wokół siebie stada kłaniających się jej lokajów i pokojówek, a odwiedzający rodzinny pałac arystokratyczni goście piali nad nią z zachwytu. Czasy, gdy na królewskie salony zaczęto zapraszać celebrytów jeszcze nie nadeszły.

Konie, psy i trochę lekcji

Elżbieta nie miała okazji bawić się z rówieśnikami. Jej wychowanie nie wiele odbiegało od tego, które odebrała jej praprababka królowa Wiktoria. Otoczona pałacowym luksusem nie miała okazji zobaczyć, jak żyją miliony zwykłych Wilsonów czy Smithów. Księżniczka, podobnie jak jej urodzona w 1930 r. siostra Małgorzata nigdy nie chodziła do publicznej szkoły. To nauczyciele musieli fatygować się do pałacu. Gdy z upływem lat zaczęło stawać się jasne, że stryj Elżbiety - książę Walii i późniejszy król Edward VIII nie znajdzie odpowiedniej żony, a więc nie doczeka się prawowitego potomstwa, zabrano się do poszerzania edukacji ewentualnej królowej. Ewentualnej, bo na początku lat 30-tych jeszcze miano nadzieję, że księżna Yorku urodzi syna i to on, zgodnie z brytyjską sukcesją zostanie dziedzicem korony. Tymczasem księżniczka miała się pilnie uczyć. Ale nie tak żeby miała się przemęczać. Królewscy doradcy doszli do wniosku, że wysoko urodzonej panience w zupełności wystarczy wtłaczanie wiedzy przez dwa dni w tygodniu. Trochę historii Zjednoczonego Królestwa, aby mogła poznać chwałę przodków, odrobinę geografii dla uświadomienia potęgi Imperium, co nieco prawa. Z czasem dołączono też zajęcia z literatury francuskiej i historii Europy, zawsze jednak dbając, by Jej Królewska Wysokość się nie nudziła. Gdy się to przytrafiało guwernantki natychmiast zarządzały spacery, a później konne przejażdżki lub zwyczajne herbatki z ciasteczkami.

Królewskość ma we krwi

Lekkość z jaką traktowano edukację Elżbiety sprawiła, że przyszła monarchini wiedzę czerpała z życia, tzn. bywania wśród arystokracji. W ten sposób nauczyła się dobrze tańczyć, świetnie jeździć konno, ale też eleganckiej konwersacji o wydarzeniach z pogranicza polityki i życia towarzyskiego. Efektem jest zasłyszana podczas dyplomatycznych przyjęć wymiana zdań typu: "Jak się pan miewa?"- "Dobrze. Dziękuję Waszej Królewskiej Mości; lub "Słyszałam, że z powodu wojny stracił pan siostrę. Jakie to przykre! - "Jestem zaszczycony okazanym przez Waszą Królewską Mość zainteresowaniem", itd. itp.

Więcej niż powierzchowne wykształcenie sprawiło, że Elżbieta w książkach szuka raczej rozrywki niż zadumy. Mowy nie ma o dziełach filozoficznych czy naukowych. Ulubiona autorka to Agatha Christie. Królową nie interesuje malarstwo, a już broń Boże opera albo balet. Gdy z obowiązku musi coś takiego "zaliczyć" widać, że ją to śmiertelnie nudzi. Przyjemności to przebywanie w towarzystwie koni i psów rasy Welsh corgi, których ma całą sforę.

Nie znaczy to jednak, że odizolowana przez etykietę od zwykłych ludzi Elżbieta nie orientuje się we współczesnym świecie. Zwłaszcza tego co dotyczy nie istniejącego już imperium, a zwłaszcza spraw brytyjskich. Tu wiedzą potrafiła i nadal potrafi zaskoczyć niemal wszystkich dwunastu premierów, od Winstona Churchilla do Davida Camerona, który urodził się już za jej panowania.

Polityczne poglądy Elżbiety pozostają jednak tajemnicą, choć nie odbiegają one raczej od tych reprezentowanych przez ziemiaństwo i wyższą klasę średnią. Królowa nie ma prawa ujawniać politycznych upodobań, gdyż zawsze mogłaby urazić kogoś ze swoich poddanych.

Elżbieta jest żywą encyklopedią. O jej wyjątkowości jako głowy państwa świadczy fakt, że wstąpiła na tron, gdy istniał ZSRR, którym krwawo rządził Józef Stalin, w USA prezydentem był Harry Truman, a w Polsce Bolesław Bierut.

W koronie na tronie

Pewności co do tego, że zostanie królową Elżbieta nabrała w 1936 r. Po śmierci dziadka Jerzego V krótkie panowanie Edwarda VIII zakończyło się jego abdykacją na rzecz brata Jerzego VI. Ojciec Elżbiety jako młodszy syn nie był przygotowany do roli króla. Z powodu jąkania panicznie bał się publicznych wystąpień. Ale dzięki energicznej żonie-Szkotce Elżbiecie Bowes-Lyon, zmobilizował się do pokonania własnej słabości. O tym opowiada nagrodzony tegorocznym Oscarem film "Jak zostać królem" w reżyserii Toma Hoopera. Elżbieta II po jego obejrzeniu była podobno szczerze wzruszona, co rzadko jej się zdarza. Jerzy VI dał się ostatecznie poznać jako prawdziwy, obok Winstona Churchilla ojciec narodu. Fakt że mimo bombardowań Londynu w czasie wojny pozostał w stolicy, bardzo podniósł Brytyjczyków na duchu. Dodatkowej otuchy dodawała świadomość, że na Wyspach pozostała też królowa i księżniczki.

O śmierci ojca w 1952 r. Elżbieta dowiedziała się podczas podróży do Kenii. Publicznie na jej twarzy nie pojawiła się ponoć ani jedna łza. "Tak mi przykro. To znaczy, że musimy wracać do Anglii. To wszystkim zmienia plany - powiedziała tylko. Płakała w samotności.

Od tej pory Elżbieta wykazywała się nie tylko świadomością pozycji. Dała się poznać z wyjątkowego poczucia obowiązku. Jej panowania historia nie zaliczy jednak do udanego. To w tym czasie, choć nie miała na to wpływu, ostatecznie rozpadło się imperium, a Wielka Brytania przestała rządzić na morzach i oceanach.

Życia rodzinnego królowa też nie może zaliczyć do sukcesów. Chodzą plotki, że poślubiony w 1947 r. nie raz ją zdradzał, a trzy z czterech małżeństw jej dzieci - Karola, Anny i Andrzeja - zakończyły się rozwodami. Tylko najmłodszy książę Edward trwa z pierwszą i jak dotąd jedyną żoną, Sophie. Królowa nie przepadała też za pierwszą żoną Karola, tragicznie zmarłą w 1997 r .księżną Dianę, a drugą - Camillę zaledwie toleruje.

Królowa zmywa naczynia

Elżbieta II w ciągu długiego panowania stała się jednym z symboli drugiej połowy XX w. O jej życiu napisano niezliczona ilość książek i artykułów, nakręcono dziesiątki filmów, jej wizerunek zna chyba każdy mieszkaniec Ziemi.

Monarchini ma też tajemnice. Parę sekretów ujawniła Cherie Blair, żona byłego premiera Tony'ego Blaira, która nie raz była gościem Elżbiety II. - W zamku Balmoral w Szkocji królowa sprząta po posiłkach razem z innymi członkami rodziny królewskiej. Gdy zobaczyłam to po raz pierwszy, byłam zaskoczona. Chciałam pomóc królowej, ale ona odmówiła".

Elżbieta jak każda rasowa arystokratka znana jest też z umiejętności udzielania ciętej riposty. Gdy w czasie oficjalnej wizyty w Stanach Zjednoczonych były prezydent George W. Bush wspominając obecność królowej w Waszyngtownie z okazji 200-lecia powstania USA zamiast mówić o roku 1976, zaczął: "w roku 17...yyyy". Sala zamarła. Królowa zachowała zimną krew. Ale przemawiając dzień później Elżbieta nie mogła się powstrzymać i odparowała: Zastanawiałam się, czy powinnam zacząć ten toast słowami:"Gdy byłam tu w 1776 roku...", ale zrezygnowałam - powiedziała i uniosła kieliszek. Nagrodzono ją za to gromkimi brawami. Pomogło jej ogromne poczucie humoru, o którym mało kto wie.

Gdy wnukowie William i Harry zmienili kiedyś nagranie na oficjalnej linii telefonicznej do Pałacu Buckingham i brzmiał on:"Tutaj Liz. Chwilowo nie siedzę na tronie. Aby połączyć się z Filipem wciśnij jeden, z Karolem - dwa. Jeśli chcesz połączyć się z moimi psami wciśnij trzy", królową-babcię dowcip rozbawił.

Przyszłość to wielka niewiadoma

Jeśli królowa Elżbieta II dożyje (a nic nie wskazuje, żeby miało być inaczej) września 2015 r., zostanie rekordzistką w długości zasiadania na brytyjskim tronie. Wyprzedzi wówczas królową Wiktorię, która panowała 63 lata. Wcześniej, w 2012 r. może zostać najdłużej żyjącym brytyjskim władcą. Z okazji przypadającego w przyszłym roku jubileuszu 60 lat panowania wzdłuż Tamizy przepłynie flotylla tysiąca statków, żaglówek i łodzi. Będzie to najbardziej wystawne widowisko od 350 lat, gdy w 1662 roku obchodzono przywrócenie monarchii pod berłem Karola II Stuarta. A później? Później królowa otworzy Igrzyska Olimpijskie i dalej będzie panować.

A już w przyszłym tygodniu będzie świadkiem ślubu swojego przyszłego następcy, wnuka księcia Williama z Kate Middelton. Co im zostawi w dziedzictwie? Na pewno gigantyczny, liczony w setkach milionów funtów majątek. Ale czy przyszły Wilhelm V i królowa Katarzyna sprostają legendarnemu poczuciu obowiązku swojej babci?



Opracowując materiał korzystałem z książek: Marca Roche - " Elżbieta II. Ostatnia królowa ", Wiesława Horabika - " Elżbieta II królowa dwóch epok ", " Elizabeth " L. Bonda oraz internetowych wydań prasy brytyjskiej



Co warto wiedzieć o Elżbiecie II

- odbyła ponad 260 oficjalnych wizyt w prawie 140 państwach

- spotkała się z prezydentami RP Lechem Wałęsą, Aleksandrem Kwaśniewskim i Lechem Kaczyńskim

- pozowała do 142 oficjalnych portretów i 11 rzeźb

- była matką chrzestną 23 statków i okrętów

- nadała około 400 tysięcy orderów i tytułów szlacheckich

- wydała zgodę na stworzenie królewskiego profilu w serwisie YouTube, konta Pałacu Buckingham na Twitterze oraz dworskiej strony na Facebooku pt. "The British Monarchy".

Czy uważasz, że brytyjska monarchia to:
Ciekawa forma ustroju dzięki której unika się cyklicznego wyboru głowy państwa
47%
563 głosów
Anachronizm, który jak najszybciej powinien odejść do histrorii
12%
141 głosów
Atrakcja turystyczna, dzięki której Wielka Brytania sporo zarabia
39%
474 głosów
Nie mam zdania
2%
25 głosów

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny