Lis: "Jeśli torturowanie zapobiegło chociaż jednemu zamachowi - jestem za"

- Wiemy, że gdyby była możliwość, to kilka miast unicestwiono by w imię stworzenia światowego Kalifatu przy pomocy broni jądrowej. Nie ma zabawy - komentował zabicie Osamy ben Ladena Tomasz Lis, redaktor naczelny "Wprost". - Różne "usubtelniaczki" teraz przy kawiorze i cafe latte będą uprawiały swoje wyrafinowane teorie, a według mnie sprawa jest czysta: trzeba było uderzyć, strzelić i zakończyć teraz robotę - dodał.
W nocy z niedzieli na poniedziałek amerykańskie wojska zabiły Osamę ben Ladena, uważanego za przywódcę Al-Kaidy, odpowiedzialnego za przeprowadzenie zamachu na nowojorskie World Trade Center 11 września 2001 roku. To wydarzenie stało się pretekstem rozpoczęcia przez Stany Zjednoczone wojen w Afganistanie i Iraku.

W prasie jednak zaczęły pojawiać się wątpliwości - czy jedynym możliwym rozwiązaniem było zabicie terrorysty, czy przypadkiem nie można było go schwytać i postawić przed sądem. Część zachodnich mediów określiła poczynania USA mianem "bulwersujących". - Jeśli w ostatnich dniach byłem czymś zbulwersowany, to audycją w TOK FM, gdzie nurt lewacki bardzo donośnie się odezwał i państwo rozważali, że Osamy ben Ladena nie można porównywać do Hitlera i Stalina, bo zabił on jednak tylko kilka tysięcy osób; że to nie to samo i że trzeba brać pod uwagę społeczny kontekst terroryzmu - komentował w Poranku TOK FM Tomasz Lis, redaktor naczelny "Wprost".

- Można sobie brać "społeczny kontekst terroryzmu", pewnie hitleryzm i stalinizm też go miały, i możemy sobie tak usubtelniać rzeczy, które subtelne być nie powinny, ale piłka jest prosta: patrzę na 11 września 2001 przez pryzmat tych paru rozmów, które przeprowadziłem na potrzeby swojego materiału telewizyjnego - kontynuował. - Rozmawiałem m.in. z panią, której mąż zginął w World Trade Center. Ale nie zginął od razu - był uwięziony na wyższych piętrach. Opowiadała mi o ich rozmowie telefonicznej, w której mówił, że ją kocha, ale to mogą być ich ostatnie sekundy wspólnej rozmowy. To jest realny wymiar tego, co zrobił ben Laden - stwierdził.

- Rozumiem, że różne usubtelniaczki teraz przy kawiorze i cafe latte będą uprawiały swoje wyrafinowane teorie, a według mnie sprawa jest czysta: trzeba było uderzyć, strzelić i zakończyć teraz robotę. Jeżeli mam o coś pretensję do Amerykanów, to o to, że zrobili to o 10 lat za późno - podkreślił naczelny "Wprost".

Proces ben Ladena? "Przyniósłby nieskończenie większe kłopoty"

- Osama ben Laden był wrogiem publiczny cywilizowanego świata numer jeden. Być może w ostatnich latach bardziej w warstwie symbolicznej, ale jednak - dodał z kolei publicysta Tomasz Wołek. - Uważam, że decyzja amerykańska była słuszna. Każda inna forma rozwiązania problemu sprowadzałaby nieskończenie większe kłopoty. Wyobraźmy sobie sądzenie takiego ben Ladena np. w Hadze. Haga byłaby miastem oblężonym - stwierdził. Podkreślił, że jego zdaniem zabicie terrorysty było "drastycznym sposób rozprawienie się z tym problemem". - Ale odnoszę wrażenie, że nie było innego - podsumował.

Profesor Wiesław Władyka przypomniał, że działanie Amerykanów to działania prawa wojennego oraz "realizacja tego, co było zapowiedziane". - Ten spór jest nierozstrzygalny. Jestem wdzięczny, że pojawiły się te wszystkie wątpliwości i pytania, bo zmuszają nas do przemyślenia albo utrwalenia się we własnych przekonaniach, co jest potrzebne w takim chaosie aksjologicznym - mówił. I dodał: - W naszej tradycji europejskiej zawsze leży dzielenie włosa na czworo. Na tym polega nasza kultura, że zadajemy pytania moralne, etyczne oraz o to, jakie prawa w takich sytuacjach powinny działać. Ja popieram decyzję Obamy. Uważam, że ten morderca, na zasadach działania wojennego, miał prawo być zabity. I został zabity. Kropka. Niemniej szanuję inne poglądy.

"Jestem za torturami, ale..."

Lis podsumował: - Są zasadne pytania: czy Amerykanie w prawie wewnętrznym nie nadszarpnęli zbyt wiele ze swoich praw obywatelskich i wolności w imię walki z terroryzmem? Czy, szczególnie za czasów Georga W. Busha, nie było eskalacji napięcia, żeby wywołać stan podgorączkowy w elektoracie, żeby wygrać wybory? Ale wróćmy do punktu wyjścia: to był potworny zamach, w którym zginęły tysiące ludzi.

- Doskonale wiemy, że gdyby była możliwość, to kilka miast, może nawet Warszawę, unicestwiono by w imię stworzenia światowego Kalifatu przy pomocy broni jądrowej. Nie ma zabawy - kontynuował naczelny "Wprost". - Jest tylko jedna historia w tym wszystkim: od 10 lat powtórki z 11 września nie było. Powtórzę to, co mówiłem parę lat temu, choć wiem, że ta teza jest ryzykowna: jeżeli torturowanie pana Chaleda Szejka Mohammeda uniemożliwiło przeprowadzenie chociaż jednego zamachu - jestem za. Bawicie się chłopcy w terroryzm, okrucieństwo? To liczcie się z konsekwencjami.

Karnistka: Uzasadnienie tortur to tania broń

- Tortur nie można używać - to, obok niewolnictwa, jest jedyne prawo człowieka, co do których ustawowo nie możemy przewidzieć żadnych wyjątków - oponowała komentarzom z Poranka TOK FM prof. Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Nie możemy tego robić z prostych powodów: po to kształcimy ludzi, żeby mieli umiejętności i wiedzę, żeby tortur nie stosowali nie tylko dlatego, że to jest nieludzkie, poniżające, ale również dlatego, że jest to nieskuteczne.

Zdaniem karnistki poprzez stosowanie tortur nie otrzymuje się informacji, o które chodzi przesłuchującym. - Uzasadnienie tortur jest tanią bronią w ręku tych, którzy mogą takie uzasadnienie stosować. Różnica między tymi, co zabili ben Ladena, a nim samym, jest taka, że ci pierwsi mają większą władzę i większą siłę rażenia. Poza tym nic ich nie różni - stwierdziła.

- Jeżeli chodzi o kwestię zabicia ben Ladena, to - pomimo, że nie był to człowiek, który by mi się podobał - ja nie wiem, czy on był winny. Ja wiem, że go wskazano jako winnego - podsumowała prof. Płatek. - Jeżeli ktoś stosuje argumenty, takie jak: morderca, potwór, to znaczy, że stosuje argumenty perswazyjne. U Schopenhauera to jest 24. argument, na który się powołujemy, kiedy nie mamy argumentów - podkreśliła.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (29)
Lis: "Jeśli torturowanie zapobiegło chociaż jednemu zamachowi - jestem za"
Zaloguj się
  • kremp58

    Oceniono 3 razy 3

    Polska może pouczac innych jak się postepuje w cywilizowany sposób. Podczas okupacji zdrajców, szmalcowników, zbrodniarzy niemieckich likwidowano na zasadzie wyroku sądu, działajacego najlepiej jak był w stanie w okupowanym kraju, w warunkach konspiracji. Amerykanie powinni osądzic terroryste zaocznie, jeśli sam się nie zgłosił, zrobić to na tyle dobrze, na ile to możliwe, ale szybko i wydać wyrok. Wykonanie kończy sprawę. Co do tortur: czy fizyczne - nie, a psychiczne, jak chce profesorka Płatek - tak? Zastrzyk prawdy jest OK? A jak przyzna się wiele milionów islamistów, to kto ich wyżywi w więzieniu, upilnuje i doprowadzi na wywiad Pana Lisa, aby zapytał islamistów jaki los powinien jego, Lisa, spotkać? I żeby nawiedzony obwieścił światu oficjalnie to, co z odosobnienia przesyłał przez kurierów? Może trzeba przyznać, że sprowadzili nas do moralnego parteru, na chwilę, ale zaraz wracać na górę?Może istotą jest nie stan ale kierunek - w górę?

  • nintom

    Oceniono 9 razy 3

    @wodnik55 rozumiem Twoje oburzenie -- ALE ODPOWIEDZ NA TAK POSTAWIONE PYTANIE:

    wyobraź sobie sytuację, że masz w rękach lidera terrorystów, który wydał już rozkaz odpalenia ładunku jądrowego w jakimś dużym mieście - do odpalenia ma dojść za kilka godzin - tylko ten facet wie, gdzie jest guzik ....

    --- CZY NIE TORTUROWAŁBYŚ TEGO FACETA ZE WZGLĘDÓW ETYCZNYCH ??
    --- CZYLI MIASTO WYLATUJE W POWIETRZE bo chronimy prawa człowieka ??

    przed chwilą pani profesor mówi, że jeśli ktoś prowadzi śledztwo z torturami to znaczy, że nie jest profesjonalny ??? pani profesor uważa, że OSAMA jest takim samym czlowiekiem jak ja -- TO NIE PRAWDA !! JA NIE WYDAŁABYM ROZKAZU ROZBICIA WTC.

    ja w tym sporze nie jestem przekonana, że odpowiedź jest łatwa !!!

    pani profesor mówi, że sąd jest najlepszy - czyżby ??? sądy wydają często orzeczenia, które są gorsze od tortur.

  • kuchel

    Oceniono 9 razy 3

    @podzielnik
    i do wiezien trafiaj czasem niewinni - czy dlatego nalezy z nich zrezygnowac?
    @wodnik55
    gdybym torturami mogl uwolnic porwana corke, to bym pewnie torturowal

  • bratek321

    Oceniono 6 razy 2

    Moralność panów z dzisiejszego poranka mnie zachwyca. Cieszę się że Pan Lis dostrzega cierpienie ludzi dotkniętych atakiem na WTC. To rodzi nadzieję że nareszcie ktoś głośno powie o cierpieniach dziesiątek tysięcy ludzi (jeśli nie setek) w wojnie wywołanej przez Busha w Iraku. Porównując cierpienia Irakijczyków z cierpieniami Irakijczyków i zrujnowanie nie trzech wysokich budynków, lecz całego państwa, to czy większym zbrodniarzem był Osama bin Laden, czy może Bush. Bush atakując Irak posłużył się zarzutem zagrożenia jakie niesie iracka broń masowego rażenia. Być może Bin Laden miał udział w atakach na WTC. Raczej był jednak ideologiem. Po ataku na WTC stwierdził, że atak na WTC był spowodowany popieraniem przez USA izraelskiej polityki eksterminacji Palestyńczyków (to co robi Izrael w strefie Gazy to dla dostrzegającego cierpienie ludzkie Pana Lisa kolejny interesujący wątek). Jeśli chodzi o rzeczywiste motywy ataku Busha na Irak, to były to motywy objęcia kontrolą roponośnych rejonów świata. Gdybyśmy zestawili teraz te dwa motywy działania - stawanie w obronie praktycznie bezbronnych Palestyńczyków (w przypadku Osamy) i dostęp do ropy, czyli kasa( w przypadku Busha), to który motyw jest bardziej godny potępienia? Społeczność międzynarodowa stanęła ponoć ostatnio w obronie tzw bezbronnych cywili w Libii (główny motyw tej akcji to fakt, że Kadafi zmienił ostatnio sojusze energetyczne, ale to inna bajka). A kto stanął w obronie Palestyńczyków wygnanych ze swoich terenów, i eksterminowanych przez Izrael? Jaka społeczność międzynarodowa? za wyjątkiem Osamy?
    Pan Wołek tak załamujący ręce nad bestialstwem Osamy walczącego o prawa Palestyńczyków, zapewne zostanie oszołomiony kiedy dowie się o nieporównywalnie większym bestialstwie Amerykanów, którzy pod wodzą Busha zaatakowali Irak.
    Trzeci z gości prof. Władyka zauważył celnie - jak to profesor - że jest wojna i na wojnie zabija się żołnierzy. Ale Osama nie był uzbrojonym żołnierzem walczącym na wojnie. Mieszkał ze swoją rodziną a nie grasował na polu walki. Był ideologiem, powiedziałbym raczej politykiem na wzór Obamy. Gdyby komuś z przeciwnej strony barykady udało się dostać do Obamy, to czy w przypadku zabicia Obamy Pan Władyka też by powiedział, że to normalne, popieram, bo taka jest logika wojny? Jeśli jednak nagiąć sytuację i nazwać Osamę walczącym żołnierzem, lub dowódcą, a nie politykiem uciekającym przed żądnym krwi przeciwnikiem, to powinien zostać wzięty do niewoli. Panie profesorze.

  • gruby7912

    Oceniono 6 razy 2

    a kto zastrzeli busza. przecież on wiedział o ataku na wtc i nie powstrzymał go, tylko po to aby mógł póżniej okradać irak z ropy, a jego bogaci teksańscy sponsoży z branży naftowej i zbrojeniowej mogli robić pieniądze na wojnie.a poza tym bardzo do całej sytuacji pasują słowa gandhiego '' wierzę w sprawiedliwość,ale nie sądzicie że, oko,za,oko uczyni świat ślepym'' wtóre dedykuję zakochanemu w krawatowych barbarzyńcach z usa tomaszowi lisowi

  • jordanbull

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Lis!
    Za długo Pan przebywał w USA.
    Ich cywilizacja, rozumienie demokracji i kultura nie jest naszą, europejską.
    Osama, mógł być najgorszym sukinsynem na świecie ale to nie zwalnia nas z obowiązku postępowania zgodnie z naszymi normami.
    A są one takie, że nie obetnę ręki złapanemu złodziejowi i nie ukręcę łba bandycie, który kogoś zaszlachtował. A może wg Pana powinienem?
    Bo w naszej kulturze przyjęte jest, że osądza sąd i on też wydaje wyrok.
    Skala zbrodni jest nieistotna, istotny jest proces i dbałość o jego sprawiedliwy przebieg.
    Jeśli tego nie zrobimy, stawiamy się na takim samym poziomie moralno-etycznym jak najgorsza swołocz, może Panu się to podoba, bo mnie nie bardzo.
    A tak z innej beczki, miłośnikom amerykańskiego stylu rozwiązywania konfliktów podaję pod osąd co by się stało gdyby w Polsce, na trawniku, na waszym osiedlu, trzy domy dalej wylądowały ruskie helikoptery z komandosami i po półgodzinnej strzelaninie utłukły ukrywającego się czeczeńskiego terrorystę?
    Fajnie byśmy się czuli w naszym kraju, no nie?

  • kretkris

    Oceniono 1 raz 1

    Widze, ze w "polskich" massmediach zaczęło się lizanie doopy Amerykanom. Panie Lis...a tak coś od siebie ...moge, prosic ? Nie powielać prosze, żydłackich bzdetów. Ludzie juz mają dość . Życzę żebyś znalazł się chłopie w sytuacji przesłuchiwanego torturami, a tuż przed śmiercią żeby się okazalo żeś niewinny.
    Żenada.... Ale tacy są właśnie katolicy.

  • wodnik55

    Oceniono 5 razy 1

    do nintom

    Nie ma dowodów i przykładów że przypadek tortur był bezpośrednio związany z użyciem tzw "brudnej bomby", dwa to przeznaczono kilkadziesiąt miliardów dolarów na zabezpieczenia, ograniczono prawa obywatelskie, budżety służb specjalnych są wielkości budżetu polski.
    Facet który był w pomieszczeniu gdzie był materiał promieniotwórczy nie jest w stanie przemknąć przez liczne bramki detektorów na lotniskach, dworcach jak i w wielu miejscach miast na całym świecie.
    Myślę że zataczamy krąg i wracamy do barbarzyństwa. Wchodzimy z butami w inne kultury, pacyfikujemy inne kraje, ograbialiśmy, korumpowaliśmy i deprawowaliśmy rządy innych krajów dla surowców, dla dominacji, dla polityki, sprowadziliśmy polityką dopłat gospodarki innych krajów do recesji.
    Torturujemy, więzimy, porywamy dlatego że jesteśmy silniejsi, skomlimy o prawa kiedy jesteśmy słabsi, prawo Kalego, ścigamy esbeków którzy stoją nad grobem za ich grzechy młodości a akceptujemy bezprawne więzienie na terenie własnego kraju.
    Sorry ale albo przestrzegasz zasad i wartości albo nie i tyle.

    a do kuchel

    nie wiem co bym zrobił w przypadku zagrożenia mojej własnej córki ale to jest jazda po emocjach a działania rządów, przywódców którzy kieruja się emocjami prowadzą do katastrofy

  • trimeresurus

    Oceniono 7 razy 1

    żal mi tych wszystkich macho menów, którzą są tak rządni krwi, na pewno większość co niedziela zapie... do kościółka, a nauki Jezusa mają gdzieś, bo on nie chciał zabijać i mścić się za wszelką cenę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX