Raport Millera. Ekspert: Komisja pracowała w warunkach niesłychanego nacisku

- Komisja pracowała w warunkach niesłychanego nacisku na terminowość. Gdyby miała jeszcze pół roku - rok, wyniki byłyby znacznie bogatsze - mówił w TOK FM prof. Marek Żylicz, ekspert prawa lotniczego, członek komisji Jerzego Millera. - Raczej nie poznamy tego, co się działo na pokładzie samolotu - dodał.
Prof. Marek Żylicz mówił w Poranku Radia TOK FM o niebywałej presji, której poddana była komisja badająca okoliczności wypadku prezydenckiego samolotu. - Mówi się, że to nacisk opinii publicznej. To nie publiczność! To politycy i media naciskali na komisję, która pracowała w warunkach niesłychanego nacisku na terminowość. Zrobiła i tak to, co jest jej podstawowym zadaniem: ustalenie i uporządkowanie wiedzy na temat okoliczności przyczyn wypadku. Ale gdyby miała jeszcze pół roku czy rok, to wyniki badań i wnioski mające na celu zapobieżenie przyszłym wypadkom byłyby znacznie bogatsze - stwierdził w rozmowie z Janem Wróblem.

Całej prawdy o Smoleńsku nie poznamy

Prowadzący zapytał, czy możliwe jest odkrycie całej prawdy o katastrofie. - Raczej nie poznamy tego, co się działo na pokładzie samolotu. To może mieć jakieś znaczenie. Pozostała prawdę chyba poznajemy - mówił prof. Żylicz. - Co prawda nie z raportu MAK. Ale dzięki temu, że spokojnie rozmawiamy z Rosjanami i otrzymujemy od nich coraz więcej materiałów. Przyjęliśmy zasadę, że lepiej mieć prawdę niż wojnę bez prawdy i awanturować się (ze stroną rosyjską - red.) Dostaniemy chyba wszystko, co jest potrzebne do wyjaśnienia okoliczności i przyczyn wypadku - dodał.

Mamy pełen dostęp do dowodów

Jan Wróbel pytał swojego gościa, dlaczego jest tak przekonany co do zasadności oparcia współpracy z Rosją na konwencji chicagowskiej, a nie na porozumieniu o państwowych samolotach z 1993 roku.

- W tym porozumieniu nie było żadnych ustalonych procedur ani uprawnień poza dostępem do jawnych dokumentów. A potrzebne są też: dostęp do świadków, udział w badaniach etc. Aneks 13 konwencji chicagowskiej tymczasem ustala procedury w sposób dokładny i daje Polsce pełen dostęp do wszystkich dowodów i informacji - przekonywał ekspert.

- Mamy podstawy rościć sobie prawo do dokumentów i je otrzymujemy. Tak samo jak czarne skrzynki - dodał prof. Żylicz.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (17)
Raport Millera. Ekspert: Komisja pracowała w warunkach niesłychanego nacisku
Zaloguj się
  • kierowca.car

    Oceniono 6 razy -4

    Żylicz - "salonowiec" i dyżurny ekspert" Gazety Wyborczej i PO.

  • uchachany

    Oceniono 3 razy -3

    Joj!

    Były naciski na lądowanie (z raportem) we mgle (niepewności)?!

    To na pewno te obrzydliwe pisiory krzyczały do Millera "Ląduj dziadu!" (z raportem)!

    No bo któż inny...?

    Przecież nie błogosławiony Donaldinho...

  • enow4

    Oceniono 6 razy -2

    Trza się jakoś bronić, prawda towarzysze z Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej:

    -" Polska, ciągnąc tę sprawę, naraża się na śmieszność w opinii międzynarodowej - mówił na antenie TVN 24 Tomasz Hypki ze "Skrzydlatej Polski", komentując dzisiejsze opublikowanie raportu Jerzego Millera w sprawie katastrofy Tu-154M w Smoleńsku.

    Zdaniem Hypkiego, komisja nie ma formalnych podstaw, by działać. Dodał, że niektórzy członkowie są "sędziami we własnej sprawie". Jako przykład podał płk. Mirosława Grochowskiego, zastępcę szefa komisji, za którego czasów, zdaniem Hypkiego "rozegrały się wszystkie katastrofy".

    Hypki nie ma wielkich nadziei, czy komisji Jerzego Millera uda się dojść do prawdy. Wyraził także nadzieję, że znajdzie się jakiś prokurator, który postawi zarzuty karne odpowiedzialnym na nieprawidłowości w wojsku. Jako przykład podał leasing embraerów przez rząd, które "w ogóle nie nadają się do wożenia VIP-ów".

    W ocenie Hypkiego, Bogdan Klich "gdyby miał odrobinę honoru, to powinien sam podać się do dymisji". - Widocznie nie miał tego honoru - ocenił zachowanie ministra obrony narodowej."

    I fto zdies ma racyje?

  • dziadwawelski

    0

    to obrzydliwe że ktoś chce w tak bezczelny sposób pomniejszyć wkład jaki w tym wypadku miał profesor Siewierny....

  • a.k.traper

    0

    Nie bardzo rozumiem sens tego raportu skoro ekspert twierdzi, że jeszcze pół roku dałoby większa wiedzę, po jakie licho naciski na komisję, co ten raport zmienia oprócz doprecyzowania popełnionych błędów, czy warto publikować "pod publikę"?
    To daje pole do powstawania następnych komisji wedle gustu i wyznawanej hipotezy.

  • siekier35

    Oceniono 4 razy 0

    ten raport kwaczka zleci do opracowania dla dyżurnego 'eksperta?!' maciorki.
    antek nawet ustali jakość papieru na jakim to napisano oraz oczywiście skład tuszu(nie zdziwię się jak się okaże że zawiera krew smoleńską).

  • prof-antoni

    Oceniono 2 razy 0

    ludzie honoru musza przyznac sie do winy

    byl hel , magnes, mgla, bomba

    teraz antoni czeka na sekcje bo cos sie nie zgadza i to niby ma cos pokazac

  • arche556

    Oceniono 3 razy 1

    kierowca.car godzinę temu Oceniono 3 razy -3 + - zgłoś do moderacji .Żylicz - "salonowiec" i dyżurny ekspert" Gazety Wyborczej i PO.
    Dla Ciebie i ciemnych PISiakow i tak najważniejszym i najlepszym ekspertem od katastrof lotniczych jest Maciarkiewicz i sam prezesunio.
    .

  • lukasiklukasik

    Oceniono 3 razy 1

    Nie lepiej by inaczej tytuł zredagować.

    Czy Autor nie wie, jakie konteksty budzą 'naciski'. W lidzie dopiero jest wyjaśnione, że chodzi o czas. Nieświadomie działacie jako agenci wpływu Macierewicza?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX