"Desperackie próby odkrycia układu stanowiły główny cel rządowy"

Wywieranie nacisków przez Elżbietę Janicką na prokuratorach, podrabianie dokumentów przez CBA, nielegalne podsłuchy - Sejm zajął się sprawozdaniem z prac sejmowej komisji śledczej ds nacisków.
Posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Hanajczyk powiedziała, że ten raport pokazuje desperackie działania poprzedniej ekipy rządzącej próbujące przeciwstawić się tak zwanemu układowi. - Desperackie próby odkrycia i ukazania owego układu. W niejasnych okolicznościach wszczynano sprawy przeciwko członkom rządu, parlamentarzystom. Gorączkowo walcząc z układem nie liczono się z takimi wartościami jak godność ludzka, prawo do wolności i prawo do prywatności - powiedziała Hanajczyk.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk zwrócił uwagę, że sąd nie postawił żadnych zarzutów osobom oskarżanym przez komisję śledczą. Jego zdaniem milion złotych, jaki został przeznaczony na działalność komisji został wydany niepotrzebnie. Mówił, że pół miliona zostało wydane na asystentów, 300 tysięcy na ekspertyzy i prawie 150 tysięcy na dodatki dla posłów Platformy Obywatelskiej i PSL'u.

Stanisław Witaszczyk z PSL ocenił, że w przyszłej kadencji Sejmu należy doprowadzić do usprawnienia prac komisji śledczych, między innymi przez doprecyzowanie dotyczących ich przepisów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM