Wybory 2011. ''Napieralski próbuje dopłynąć do brzegu''

- Napieralski walczy, daje sygnał, że jest i że jest aktywny w mediach, ale nie czuje twardego wsparcia za sobą - mówi w rozmowie z TOKFM.pl dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Młody lider Sojuszu został zmuszony, żeby wykorzystać w kampanii Millera i Kwaśniewskiego - dodaje.
- Nie mamy żadnego problemu. Ja nie muszę się o nic martwić, bo 2,5 mln głosów w wyborach prezydenckich to potwierdzenie mojego przywództwa w SLD - mówił w Poranku Radia TOK FM Grzegorz Napieralski, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Ale czy na pewno nie ma się o co martwić?

- Napieralski walczy o przetrwanie i przeżycie jako lider partii. To walka o "dopłyniecie do brzegu" - uważa dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Sojusz zdobędzie w tych wyborach te 11-13 proc. poparcia. Ale czy to wystarczy, żeby Napieralski zachował pozycję? - pyta. I podkreśla: - Grzegorz Napieralski nie jest charyzmatycznym przywódcą, nie jest też naturalnym przywódcą i liderem. To nie jest sytuacja, jak np. w Prawie i Sprawiedliwości. Napieralski został wybrany w sposób demokratyczny i zaaprobowany przez tzw. "doły". Może też w ten sposób zostać odwołany.

Program? "Oprócz sloganów..."

Zdaniem Materskiej-Sosnowskiej trudno dzisiaj mówić o poglądach i propozycjach Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Niestety oprócz sloganów nie do końca jest przygotowany rzeczywisty program partii. Trudno też powiedzieć, do kogo się kierują. Na pewno nie do młodych - z tym przekazem znacznie lepiej trafia Palikot.

Za to jeśli chodzi o zdolność koalicyjną, Napieralski po wyborach mógłby dogadać się z każdym. - Nawet nie wykluczałabym koalicji z Prawem i Sprawiedliwością - przestrzega politolożka. - Arytmetycznie - jest ona możliwa. Ale to by oznaczało próbę dojścia do władzy przeciwko wszystkim, zwłaszcza przeciwko zasadom lewicy. No, chyba że będzie chodziło o wyjątkowo ważne stanowisko - dodaje.

Palikot mesjaszem lewicy?

Z kolei w dzisiejszym "Newsweeku" redakcja spekuluje, czy Janusz Palikot może być "nowym mesjaszem lewicy"? - Gdybyśmy spojrzeli obyczajowo, to SLD pozwala sobie odebrać palmę pierwszeństwa w tym zakresie - uważa dr Materska-Sosnowska. - Jednak patrząc na tzw. background, umocowanie, korzenie, to wciąż bardziej lewicowy jest jednak Napieralski.

- Wraz z Palikotem też pojawia się inne pytanie: czy jest już miejsce w Polsce na nową lewicę? Ja uważam, że tak - podsumowuje.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM