Kto głośniejszy ten ma szansę na spotkanie z premierem?

"Dosyć kłamstw, żądamy wolności słowa" - krzyczeli wczoraj we Wrześni kibole do Donalda Tuska. Premier zaprosił ich na spotkanie do Warszawy. O podobną rozmowę zabiegało szereg organizacji pozarządowych, ale zostały odesłane z kwitkiem. - Im ktoś jest głośniejszy, tym ma większe szanse dostać się do premiera - komentują.
Na godzinę 15:00 w poniedziałek, premier zaprosił do Warszawy stowarzyszenia i grupy kibicowskie. We Wrześni Donald Tusk, stojąc twarzą w twarz z grupą głośnych kibiców był skory do dialogu. - Ja nie mam żadnego problemu, żeby rozmawiać z kibicami. Natomiast szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem, o co dzisiaj chodzi tym, którzy z jednej strony kibicując, z drugiej strony najzwyczajniej w świecie organizują zadymy - mówił Tusk. - Niech przyjadą przedstawiciele stowarzyszeń i innych grup kibicowskich w Polsce. Niech przyjadą ci, którzy chcą rozwiązać dwa problemy: wasze poczucie, że jesteście gnębieni, i drugi, że gnębiona na stadionach jest większość, która nie chce słuchać przekleństw - mówił premier do kibiców.

"Nie byłyśmy w stanie dobić się do Kancelarii"

Organizacje pozarządowe od lat zabiegają o takie spotkanie. - Kiedy nowy rząd miał rozpocząć kadencję, środowiska kobiece miały ogromną nadzieję, że nareszcie z partią, która ma w nazwie "Obywatelska" będzie się można dogadać - mówi Anna Czerwińska z Fundacji Feminoteka.

Do premiera wysłano list, pod którym podpisało się kilkadziesiąt organizacji kobiecych i antydyskryminacyjnych, z prośbą o ustanowienie stanowiska pełnomocniczki rządu do spraw równego traktowania kobiet i mężczyzn oraz przyjęcie tzw. ustawy antydyskryminacyjnej. - Nie otrzymałyśmy nigdy odpowiedzi na ten list. Nie byłyśmy w stanie dobić się do Kancelarii Premiera w żaden sposób. Niespodzianką było dla nas powołanie na to stanowisko pani Radziszewskiej, bez żadnych konsultacji - mówi Czerwińska.

Greenpeace postawił na bardziej ofensywne akcje: - Żeby spotkać się z premierem Tuskiem, nasza aktywistka musiała wbiec na scenę podczas konwencji Platformy Obywatelskiej - mówi rzecznik Greenpeace Polska, Jacek Winiarski. - Próbujemy z nim porozmawiać o odnawialnych źródłach energii, wyciągnąć podobne deklaracje jakie złożył Jarosław Kaczyński. Niestety do tej pory nam się to nie udaje, więc pewnie będziemy próbować dalej. Ciężko jest - dodaje.

- Zdecydowanie im ktoś jest głośniejszy, tym ma większe szanse dostać się do premiera - mówi Czerwińska. - Jednak musi to być po jego linii politycznej. Musi pasować do jakiejś konkretnej rozgrywki - dodaje.

Po aferze z białoruskim opozycjonistą Alesiem Bialackim, przebywający w Polsce Białorusini chcieli natomiast umówić się na rozmowę z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Jak mówią, "pocałowali klamkę".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny