PJN złożyło obietnice za 53 mld zł. Kowal: "Nie zrozumiano, co mówimy..."

Gdyby Polska Jest Najważniejsza doszła do władzy i zrealizowała swoje obietnice, kosztowałoby to państwo dodatkowe 53 mld złotych - alarmuje "Gazeta Wyborcza". - My jako jedyni mówimy, żeby nie dodawać pieniędzy do budżetu, te pieniądze są - uspokajał jednak szef PJN Paweł Kowal w Poranku TOK FM.
Podatek liniowy, podwójna kwota wolna od podatku, po 400 zł miesięcznie na każde dziecko w rodzinie, podniesienie emerytury minimalnej o prawie 400 zł - to tylko niektóre obietnice wyborcze PJN, które przytacza dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". Ich koszt - 53 mld złotych.

To największy koszt obietnic składanych przez partie polityczne przed wyborami parlamentarnymi 9 października. - Podliczono nas trzeci raz i za każdym razem wychodzi inna kwota - komentował wyliczenia gazety szef Polska Jest Najważniejsza, Paweł Kowal. I przekonywał: - Ten, kto to liczył, nie zrozumiał, co się mówi. A my mówimy jasno - i to nic innego od tego, co PO obiecywało cztery lata temu i czego nie zrobiło - jeżeli chcemy zmienić w Polsce budżet, to nie możemy się opierać na podatkach, które będą podwyższane. Musimy się oprzeć na tym, co jest.



Przede wszystkim - nie podwyższać podatków

PJN mówi to, co PO w 2007 roku, czyli co? - Jeżeli Donald Tusk mówił, że jego priorytetową zasadą jest nie podwyższanie podatków, jeżeli jest autorem pomysłu 3 x 15, to znaczy, że w Polsce można inaczej rozmawiać o podatkach - zapewniał w TOK FM Kowal. - Natomiast Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska dzisiaj mówią o zmianach w kraju w oparciu o to, że w jakiś sposób będą podwyższały daninę na rzecz państwa.

- My jako jedyni mówimy, żeby nie dodawać pieniędzy do budżetu, te pieniądze są - podkreślał szef PJN. Podawał przykłady: źle dysponowane pieniądze w ramach realizacji ustawy o pomocy społecznej, źle dysponowane kwoty w ramach funduszy celowych. - Dzisiaj w Polsce potrzebna jest partia, która powie, że podatków lepiej nie podwyższać. Trzeba lepiej dzielić to, co jest - dodawał.

PiS ukrywa kandydata na ministra, a PJN... też

Kowal ubolewał, że jedną z największych niewiadomych tej kampanii jest to, kto zostałby ministrem finansów, gdyby wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Zapytany jednak, kto byłby ministrem finansów, gdyby wybory wygrało jego ugrupowanie, szef PJN odpowiedział: - My powinniśmy szukać poparcia u jakiegoś eksperta i trzeba przerwać ciąg, w którym ministrów jest tak mocno zaangażowany politycznie. Ja nazwiska nie wskażę, ale optowałbym za rozwiązaniem eksperckim.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
PJN złożyło obietnice za 53 mld zł. Kowal: "Nie zrozumiano, co mówimy..."
Zaloguj się
  • pyffello114

    Oceniono 5 razy 1

    Przecież Paweł Kowal - to sługa i podnóżek Anny Fotygi, jej najwierniejszy z wiernych żołnierz.
    W ministerstwie spraw zagranicznych znany był z tego,ze jako jedyny potrafił z góry odgadywać życzenia szefowej. I taki człowiek chce nas pouczać o tym, co jest dobre dla Polski w polityce zagranicznej.
    Koń by się uśmiał!!

  • adalbert.13

    Oceniono 3 razy 1

    "Nie zrozumiano, co mówimy..." - ooooooooooo TAK!

  • steq1

    Oceniono 2 razy 0

    Dla mnie kowal to jak ktos napisał niże bliski,bardzo bliski współpracownik fotygi a to dla mnie obciach.
    Poza tym dzuiwie się jakie to szkoły konczona za czasów kowali, jakie to uczelnie wypuszczaly takich

  • czytelnik52

    Oceniono 4 razy 0

    Kowal przed ostateczną rozgrywką ukrył Elunię Jakubikową, by nie drażnić jej orgomną głupotą, wyborców.
    Zapamiętane Ci będzie, że byłeś biernym z-cą Anny Fotygi wówczas, gdy - dzięki wam -świat się z nas śmiał.
    Jesteś bez honoru, gdyż nie potrafisz oddać pisowi tego, co tej partii zawdzięczasz - mandatu europosła.
    Na ludzi bez honoru, głosu się nie oddaje!!!!!

  • opatrumiaredagdynia

    Oceniono 1 raz -1

    może konkretne wyliczenia podajcie ? bo tak to każdy może sobie rzucić: to będzie kosztowało 53mld.
    mało konstruktywna dyskusja.

  • cogito49

    Oceniono 3 razy -1

    Ponieważ PJN odbiera zwolenników PO i według sondaży ma szanse na wejście do Sejmu, GW zaatakowała. Oczywiście jak zwykle oszukując tych, którzy jej wierzą. Jedyna partia, która mówi, że sprzeciwi się podniesieniu podatków, zostaje oskarżona, o to że najwięcej obiecuje!!!
    To szczyty oszustwa in totalne brednie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX