Książka szefa PiS w Empiku dzień po wyborach? "Nie, od jutra". "Nie jest częścią kampanii. Mamy papier z PKW"

Dlaczego Empik miał opublikować książkę Jarosława Kaczyńskiego "Polska naszych marzeń" 10 października? Nakład jest już wydrukowany, książka powinna być jutro w księgarniach. Państwowa Komisja Wyborcza poświadczyła, że książka nie narusza kodeksu wyborczego - informuje Fundacja Republikańska, promująca książkę szefa PiS. - Będzie też spotkanie autorskie - poprzednie w Łazienkach odwołano. Dyrekcja nie zgodziła się na promocję partii politycznej.
Dziś dziennikarz "Gazety Wyborczej" próbował kupić książkę w sklepie sieci Empik. Przedstawiciel tej sieci poinformował go, że książka ukaże się na półkach 10 października - dzień po wyborach. Czy chodziło o kontrowersje związane z wydaniem tej publikacji w trakcie kampanii wyborczej? Pytany o tę decyzję Empiku Marcel Klinowski z Fundacji Republikańskiej, zajmującej się promocją najnowszej publikacji prezesa Prawa i Sprawiedliwości, podkreślił, że książka Kaczyńskiego "nie jest elementem kampanii wyborczej, a jedynie zapisem osobistych wspomnień i poglądów Jarosława Kaczyńskiego", stwierdził też, że po dzisiejszej decyzji PKW nie ma problemu, by Empik zaczął sprzedaż książki. Zapewnił też, że wyjaśni tę sprawę.

Kiedy będzie można kupić książkę szefa PiS? Po wyborach?

W rozmowie z portalem Gazeta.pl Klinowski dodał, że promocja "Polski naszych marzeń" była wstrzymana w oczekiwaniu na decyzję PKW mającą rozwiać wątpliwości, czy jej publikacja, wraz z dołączonym do niej filmem "Lider", jest elementem kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości i lidera tej partii. Te wątpliwości - zdaniem Fundacji - zostały dziś wyjaśnione.

- Mamy poświadczenie wystawione przez Państwową Komisję Wyborczą, mówiące, że książka Jarosława Kaczyńskiego "Polska naszych marzeń" nie narusza kodeksu wyborczego - mówi portalowi Gazeta.pl Marcel Klinowski z Fundacji Republikańskiej, zajmującej się promocją najnowszej publikacji prezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Cały nakład został już wydrukowany, dziś lub jutro książka powinna trafić do dystrybucji - dodaje Klinowski w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Republikanie: Dyrekcja Łazienek odwołała spotkanie w ostatniej chwili

Problem z promocją książki Jarosława Kaczyńskiego zaczął się po tym, jak okazało się, że organizator spotkania promocyjnego w Łazienkach Królewskich - Fundacja Republikańska - i dyrekcja Łazienek Królewskich nie doszły do porozumienia ws. zapowiadanego na ubiegłą środę spotkania autorskiego promującego publikację dzieła prezesa PiS. Klinowski przyznał wczoraj w rozmowie z Gazetą.pl, że nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego wstępną zgodę na spotkanie promocyjne. - Wszystko było omawiane ustnie - stwierdził. Jednak według Fundacji "dyrekcja Łazienek Królewskich w ostatniej chwili cofnęła zgodę na spotkanie promocyjne", po tym, jak dowiedziała się, że chodzi o promocję książki Jarosława Kaczyńskiego - fundacja zgodnie z decyzją wydawcy (wydawnictwo Akapit - M.G.) nie ujawniała nazwiska promowanej osoby, tytułu ani okładki książki.

Łazienki: "Żadne formalności nie były załatwione"

Z kolei dyrektor muzeum Tadeusz Zielniewicz twierdził, że "nigdy nie rozmawiał z Fundacją i niczego jej nie obiecywał". - Ja nigdy nie rozmawiałem z panem Klinowskim, nie wiem na co pan Klinowski się powołuje - powiedział Zielniewicz. Przedstawiciele Łazienek zapewniali, że o tym, że spotkanie się nie odbędzie, ze względu na politykę Muzeum, które nie udostępnia swoich pomieszczeń partiom politycznym, organizator promocji wiedział od ubiegłego piątku. Kierowniczka Działu Obsługi Publiczności Łazienek Królewskich Katarzyna Obuchowicz-Skopiec podkreślała wczoraj w oświadczeniu, że "żadne formalności nie były załatwione".

- Dziś po południu będziemy wiedzieć, gdzie i kiedy odbędzie się spotkanie promujące "Polskę naszych marzeń" - zapewnia w rozmowie z Gazetą.pl Klinowski.

Prezes PiS pisze o Polsce, Tusku, Wałęsie...

Według informacji Fundacji Republikańskiej książka prezesa PiS składa się z dwóch części. Pierwsza opisuje tytułową "Polskę naszych marzeń". Zawiera postulowane przez Jarosława Kaczyńskiego projekty zmian, które są potrzebne w Polsce. Druga część to "Alfabet Jarosława Kaczyńskiego" - teksty o 30 osobach, które zdaniem szefa PiS wywarły przemożny wpływ na kształt Polski w ostatnich 20 latach. Lider PiS wymienia wśród nich m.in. Jana Krzysztofa Bieleckiego, swoją własną rodzinę, Aleksandra Kwaśniewskiego, Donalda Tuska czy wreszcie b. prezydenta Lecha Wałęsę. Publikacja książki, której nie finansuje komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, wywołała kontrowersje.

Tusk: Jak ja wydałem książkę, to prezes krzyczał najgłośniej

- Gdy wydawałem książkę "Solidarność i duma" przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii (w 2005 roku), najwięcej krzyku podnosił wtedy Jarosław Kaczyński, że to jest tak naprawdę kampania. Ale jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - komentował premier Donald Tusk. Jarosław Kaczyński odpowiedział dokładnie tym zarzutem - w 2005 r. przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w Polce pojawiły się billboardy z wizerunkiem szefa PO, reklamujące napisaną wtedy przez niego książkę "Solidarność i duma". Opublikowała ją oficyna należąca do Janusza Palikota.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Książka szefa PiS w Empiku dzień po wyborach? "Nie, od jutra". "Nie jest częścią kampanii. Mamy papier z PKW"
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 7 razy 7

    "Mamy papier z PKW" - ja to kupuję w Biedronce

  • artanek58

    Oceniono 5 razy 5

    CZy gatunek papieru z tej książki nadawał sie będzie do ubikacji ?

  • kuchel

    Oceniono 5 razy 5

    Na szczescie to Polska nie naszych marzen, tylko tego podlego i msciwego satrapy.

  • rico54

    Oceniono 4 razy 4

    Cynizm,podłość i hipokryzja tego małego czlowieka to zachowanie typowej -tfu,tfu-gnidy !!!!!!!

  • fudalejw.1

    Oceniono 2 razy 0

    Słowo labilny znaczy:niestały,zmienny,chwiejny,nietrwały.
    Roman Giertych uważa,że słowo "labilny" znaczy chory psychicznie,
    prawdopodobnie podczas wizyty u lekarza to właśnie słowo
    usłyszał od badającego go pana doktora .
    Lekarz jednak popełnił błąd gdyż powinien panu Giertychowi powiedzieć
    wprost:jest pan chory psychicznie i było by po sprawie.
    Jarosław Kaczyński nie mógł słowa "labilny" użyć w formie medycznej
    gdyż nie jest z zawodu lekarzem.
    Jeżeli jednak Roman Giertych będzie dalej się upierał i twierdził,że jest "labilny"
    czyli chory psychicznie to powinien być zostać pozbawiony prawa do
    wykonywania zawodu adwokata !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX