Ekspert od mowy ciała o sztabach: PiS odwinął miecze z celofanu, marionetki u Palikota

Jak poszczególne sztaby zareagowały na ogłoszenie wyników exit poll OBOP-u? - W sztabie PO dominowało poczucie obowiązku, przemówienie Jarosława Kaczyńskiego było pełne urazy. Grzegorz Napieralski czuje się skrzywdzony, zwolennicy Janusza Palikota zachowywali się nienaturalnie, za to w PSL bardzo przyjaźnie podziękowano wyborcom - ocenił Leszek Mellibruda, psycholog biznesu i ekspert od mowy ciała.
- Byłem zaskoczony, jak mało było rzeczywistej radości po ogłoszeniu wyników, zwłaszcza w Ruchu Palikota, gdzie niespodzianka była największa - dziwił się Mellibruda.

- W PO dominowało poczucie obowiązku. Miałem wrażenie, że ci ludzie wiedzieli, że nie przegrają i że ciąży na nich realizacja tego, co zapowiedzieli. Przemówieniu premiera towarzyszył nastrój bardzo pogodny. Tusk wprowadził wiele dobrej energii, zaczynając od całusa dla żony, a kończąc na podziękowaniach, które składał imiennie i globalnie - stwierdził.

PiS: Uraza i wojenna retoryka

- Zupełnie inaczej było w obozie PiS-u. Napięcie, które dało tam się obserwować zostało bardzo szybko w przemówieniu prezesa podkręcone w poczucie urazy. To była uraza wyrażona wobec wszystkich Polaków, którzy, jak stwierdził prezes, "wybrali to, co było". To było powiedziane z pewnym przekąsem. Potem na poczucie urazy nałożyło się określenie sytuacji w kategoriach wojny. Padły słowa o tym, że będą dalej prowadzić walkę o zwycięstwo, pojawił się Piłsudski - postać symboliczna, jeśli chodzi o walkę - ocenił psycholog. - PiS odwinął miecze, które zawijał w różne celofany wyborcze i te miecze błysnęły dość ostrym ostrzem. Budapeszt, o którym mówił Kaczyński może się różnie kojarzyć. Młodzieży może się kojarzyć z teraźniejszością, ale starsze pokolenie kojarzy go z wydarzeniami wojennymi. To wszystko budowało klimat niemaskowanej już wrogości.

SLD: Napieralski nie chce się pogodzić z porażką

- W sztabie SLD dominowało poczucie krzywdy narzucone przez Grzegorza Napieralskiego. Był tam smutek, przygnębienie i żal, na twarzach wyraźnie widać było negatywne emocje. To była porażka, a przewodniczący w pierwszej chwili jej zaprzeczył, a potem dodał interpretację związaną z nagonką, atakami zewsząd na SLD. Szczere mówiąc, nie miałem wrażenia, ze SLD było bardziej atakowany niż inne partie w tej kampanii - skomentował Mellibruda przemówienie lidera SLD.

- To pokazuje, ze SLD nie mogło przeżyć skonfrontowania się z rzeczywistością. Lepiej dla ludzi którzy przeżywają trudne chwile, żeby zobaczyli, ze są to trudne chwile niż żeby od razu dawać usprawiedliwienia, jak to się stało w przypadku Napieralskiego. Dla SLD jeszcze nie nadszedł "czas żałoby" - dodał.

PSL: Ładne gesty wobec wyborców

- W sztabie PSL atmosfera była pogodna i przyjazna. Prezes podziękował, co ważne - wszyscy przywódcy poza Kaczyńskim dziękowali. Poza tym odwołał się do "nowych przyjaciół". To bardzo ładny gest, bo pokazuje, że objazdy po Polsce nie były w tym przypadku wyłącznie agitacją wyborczą, ale również spotkaniami, na które politycy PSL chcieliby wrócić. Te zachowania wprowadzały pozytywny nastrój, którego jednak też nie było widać bardzo wyraźnie. W tej partii ludzie tez nie cieszyli się autentycznie - mówił ekspert.

RPP: Spotkanie marionetek i dziwna przysięga

- Oglądając relację ze sztabu Ruchu Palikota, miałem trochę wrażenie, że to spotkanie marionetek. Kiedy uczestnicy ugrupowania zauważyli, że są na wizji, zaczęli teatralnie wyrażać swoją radość, klaskać, krzyczeć, właściwie nie wiadomo z jakiego powodu - zauważył Mellibruda.

- Po ogłoszeniu wyników stało się coś, co mogło się wydarzyć tylko w ruchu, a nie w partii. Odbyło się takie ślubowanie w ciemno. Przypuszczam, że uczestnicy nie wiedzieli wcześniej, że ich przywódca poprosi ich o to, żeby powtarzali niczym słowa przysięgi zobowiązanie, które odnosiło się do programu. To było dość niezwykłe, przede wszystkim pokazało Palikota jako silnego i dbającego o swoją siłę przywódcę. Myślałem, że jest bardziej demokratyczny - ocenił.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (4)
Ekspert od mowy ciała o sztabach: PiS odwinął miecze z celofanu, marionetki u Palikota
Zaloguj się
  • halo_kotek

    Oceniono 5 razy 5

    Ekspert od mowy ciała
    dobre

    mam sąsiada, wielki kark
    twardo idzie przez życie

    mowa ciała - bydle

    a na serio to ciotka
    pasywna
    taka z torebką

    Ekspert od mowy ciała

  • yerry46

    Oceniono 3 razy 3

    "-Ogladajac relacje ze sztabu Ruchu Palikota, mialem TROCHE (sic!) wrazenie, ze to spotkanie marionetek. Kiedy uczestnicy spotkania zauwazyli, ze sa na wizji, zaczeli teatralnie wyrazac swoja radosc, klaskac, krzyczec, WLASCIWIE NIE WIADOMO Z JAKIEGO POWODU (sic!) - zauwazyl Mellibruda." Ot, fachura!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX