- PiS przegrało wybory. Ziobryści to 1/3 nowego sejmowego klubu partii. Do tego jest wsparcie Radia Maryja i sprawny spin doktor Jacek Kurski. Wydaje się, że czas jest idealny, a okoliczności nigdy nie będą lepsze. Jeśli Zbigniew Ziobro tak kalkuluje i kierując się takimi politycznym rachunkami ruszy się w drodze po władzę, to przegra - uważa Tomasz Machała.
Zdaniem publicysty, poseł nie jest w stanie przejąć PiS-u. - Jeśli prawdziwa jest opisywana dziś przez "Wprost" sytuacja z próbą wywołania przez Jacka Kurskiego dyskusji o kandydatach na wicemarszałka Sejmu i szefa klubu, to znaczy że "Ziobryści" nie liczą się we władzach PiS. Kaczyński bowiem uciął Kurskiego po jednym zdaniu i ogłosił, że decyzję już podjął. I nikt Kurskiego ani Ziobry nie poparł - twierdzi Machała.
Machał: Partia Ziobry może być tylko na prawo od PiS. Nie wygra w wyborach To, jego zdaniem oznacza, że każda nielojalność Ziobry i Kurskiego oznaczać może ich wyrzucenie z partii. - Załóżmy przez chwilę, że Ziobro tak spróbuje przejąć PiS, zostanie wyrzucony i po wyrzuceniu zacznie budować nową partię. Moim zdaniem może nią zająć miejsce wyłącznie na prawo od PiS. W miejscu, gdzie był kiedyś Jan Łopuszański, Ryszard Bender, Anna Sobecka, Antoni Macierewicz. Lojalna wobec Rydzyka partia Radia Maryja wyborów jednak nie wygra. Chyba że uzupełniające do Senatu na Podkarpaciu. Ziobro skazałby się na marginalizację - sądzi Machała.
- Zbigniew Ziobro nie jest moim zdaniem typem ściągającego tłumy nowoczesnego przywódcy. Po tym, gdy Kaczyński kazał mu się "uczyć języków" Ziobro wykonał gigantyczny postęp. I to nie w językach, ale w umiejętnościach czysto politycznych. Ale jest to zdecydowanie zbyt mało by być liderem prawicy. Jego i Grzegorza Napieralskiego coś łączy. Rada Leszka Millera, który Brutusowi radzi na razie pozostać w cieniu - dodaje na koniec.
"Pocałunek śmierci" Kluzik-Rostkowskiej - Prezes PiS powinien wreszcie wyciągnąć wnioski z porażek a Zbigniew Ziobro jeżeli ma ambicję, dziś jest najlepszy czas, by zawalczyć o wpływy w PiS - mówiła dziś w RMF FM Joanna Kluzik- Rostkowska. Kluzik właśnie wymierzyła Ziobrze solidny pocałunek śmierci - skomentowała tę na Twitterze wypowiedź blogerka Kataryna.
O tym, że nieufność wobec Ziobry rośnie w PiS-ie pisała w zeszłym tygodniu "Rzeczpospolita". Przed wyborami Ziobro i Jacek Kurski objechali niemal wszystkie okręgi, przekonując wyborców, by poparli bliskich im kandydatów. - To uderzenie wyprzedzające. Podejrzewamy, że szykowali rokosz - przyznał "Rzeczpospolitej" jeden ze współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika, że europosłowie zostali wezwani przez Komitet Polityczny PiS do złożenia wyjaśnień w tej sprawie.
Newsweek: Ziobro już szykuje się do stworzenia własnej partii Podobnie o ocenie działań Ziobry i Kurskiego przez Kaczyńskiego pisze dzisiejszy Newsweek
: - Na odległość pachnie to nielojalnością, co w oczach Kaczyńskiego jest grzechem ciężkim, jeśli nie śmiertelnym. A po wtóre dowodzi, że Ziobro i jego ludzie starali się tak wpłynąć na wyniki kandydatów PiS, aby po wyborach mieć jak najsilniejszą frakcję w klubie parlamentarnym. W jakim celu? Oczywiście w otoczeniu Kaczyńskiego podejrzenia są jednoznaczne: aby przy nadarzającej się okazji poprowadzić natarcie na prezesa.
Według tygodnika, Ziobro już przygotowuje się do stworzenia własnej partii: - Według naszych informacji ziobryści chcą ją finansować z pieniędzy Parlamentu Europejskiego, które miałyby do nich trafić za pośrednictwem zaprzyjaźnionej Fundacji Instytut Sobieskiego. Już podjęli starania w tej sprawie. Z drugiej strony - Ziobro ociepla wizerunek
. W pismach dla pań opowiada o miłości do żony, byłej dziennikarki Patrycji Koteckiej
, zaś w tabloidach snuje opowieści o swym zbliżającym się ojcostwie.