Spisy lekarzy korzystających z klauzuli sumienia? Nowicka vs. Piecha

Błażej Grygiel
17.10.2011 , aktualizacja: 17.10.2011 21:37
A A A Drukuj
Bolesław Piecha i Wanda Nowicka Fot. Sławomir Kamiński/ Wojciech Olkuśnik/ AG Bolesław Piecha i Wanda Nowicka
- Listy lekarzy podpisujących klauzulę powinny być jawne - twierdzi Wanda Nowicka, przyszła posłanka z Ruchu Palikota. - Nie, to są sprawy chronione prawem - przekonuje Bolesław Piecha z PiS. - Jest prosty sposób: szef palcówki musi tak zorganizować pracę, by listy nie były potrzebne - przekonuje ginekolog Grzegorz Południewski.
SONDAŻ
Ten lekarz pigułek nie przepisuje. Czy taka informacja jest potrzebna?

Tak, ułatwi wybranie ginekologa wielu kobietom.
Nie. To szkodliwe stygmatyzowanie
Nie mam zdania. Nie obchodzi mnie to.

Posłanka Ruchu Palikota i szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Wanda Nowicka, na antenie Radia TOKFM broniła pomysłu wprowadzenia spisu lekarzy, którzy przy wypisywaniu recept na antykoncepcję, korzystają z klauzuli sumienia.

- W Polsce mamy nierówne prawo - tłumaczy. - Po jednej stronie jest bezwarunkowe prawo lekarza do respektowania swego światopoglądu, a z drugiej strony mamy pacjentki, które mają prawo do świadczeń jako obywatelki i jako osoby ubezpieczone. Okazuje się, że w konflikcie tych dwóch praw pacjentka musi ustępować, bo światopogląd lekarza jest ważniejszy od tego, czy ona dostanie środki antykoncepcyjne, czy badania prenatalne. Rozwiązaniem tej kwestii - według Nowickiej - miałyby być listy lekarzy korzystających z klauzuli sumienia. Posłanka proponuje, by takie listy umieszczać w internecie.

Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się między innymi poseł PiS i ginekolog, Bolesław Piecha. Przypomina, że ustawa o zawodzie lekarza i dentysty pozwala odmówić świadczeń sprzecznych z sumieniem, jeśli wskaże się innego lekarza lub placówkę w zamian. Mówi o tym artykuł 39. - Przecież nikt nie pyta o to w oficjalnych sondażach i oficjalnych dokumentach - dodaje poseł. - To są sprawy chronione prawem dotyczącym ochrony danych osobowych - dodaje.

Dyrektor powinien zorganizować pracę

O sprawie dyskutują nie tylko politycy, o spisy zapytaliśmy także pacjentki korzystające z poradni ginekologów. Najczęściej powtarzającym się stwierdzeniem jest: "mam prawo wiedzieć", ponieważ panie obawiają się, że po doczekaniu się wreszcie na wizytę, lub po opłaceniu prywatnej, mogą natrafić na przykrą niespodziankę w postaci odmowy świadczenia. Ale to tylko jedna strona medalu. - Myślę, że takie ich wypisanie byłoby bardzo prostą drogą do ich stygmatyzacji, takiego wytykania - to druga, choć rzadsza refleksja w tej sprawie.

Rozwiązanie tej kwestii proponuje ginekolog Grzegorz Południewski. Z jednej strony zgadza się, że informacje na temat wiary i sumienia lekarzy są ich sprawą osobistą i nie powinny być upubliczniane. Jednak nie powinny wpływać na możliwość uzyskiwania świadczeń przez pacjentki. - Dyrektor placówki medycznej, który do takich informacji ma dostęp, powinien tak zorganizować sprawę w swoim szpitalu, by wszystkie świadczenia, które faktycznie są dostępne, w tym wypisywanie środków antykoncepcyjnych były dostępne.

W przypadku antykoncepcji nie powinno być wątpliwości

Dodaje też, że choć kwestia klauzuli sumienia słusznie pojawia się przy konieczności wykonania zabiegu aborcji. W przypadku środków antykoncepcyjnych sprawa nie powinna budzić niczyich, a już szczególnie lekarskich wątpliwości. Wyrokiem kończącym sprawę powinna być opinia Światowej Organizacji Zdrowia, która w definicji antykoncepcji wpisała jasno - nie ma ona działania mikroporonnego oraz aborcyjnego.

- Lekarze powinni wreszcie przyjąć pewne założenie - dodaje ginekolog. - Pracujemy w takim zawodzie, który może w jakimś stopniu wymaga od nas poświęceń, na przykład takich, że się pobrudzimy w czasie porodu, może nam być niesympatycznie realizując pewne świadczenia lekarskiej, ale naszym obowiązkiem jest je zrealizować.

Rzeczywiście trudno nie zgodzić się z pomysłem by to dyrektorzy szpitali dogadywali się z lekarzami, kto i jakie świadczenia może i chce wykonywać. Inaczej rzeczywiście problem przerzucony jest na pacjentkę, a trudno oczekiwać by potrzebująca konsultacji lub badań przed każdą wizytą przeszukiwała listy nazwisk, dopraszała się w placówce informacji czy wreszcie, choć to dość ekstremalny scenariusz, sprawdzała na portalach społecznościowych deklaracje światopoglądowe lekarzy, których ma odwiedzić.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • avatar

    ostrowski.r

    0

    Albo Kościól przystąpi do rzetelnej debaty na temat aborcji, albo kościoły opustoszeją!

    17 października 2011 w siedzibie spółki AGORA przy ul. Czerskiej w Warszawie odbyła się debata z udziałem autorek Dużej książki o aborcji, Kazimiery Szczuki i Katarzyny Bratkowskiej.

    Obecna była przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Wanda Nowicka, posłanka Ruchu Palikota.

    Debatę prowadziła redaktor "Wysokich Obcasów", Aleksandra Sobczak.

    Monika Gąsiorowska, adwokat, mówiła o tym, że
    - Ustawa nie daje kobiecie możliwości wyegzekwowania prawa do legalnej aborcji.

    Poteierdza to dr. Marzena Dębska (Klinika Położnictwa i Ginekologii CMKP)
    - U nas nie respektuje się prawa kobiety do przerwania ciąży.
    Zwracają się do nas pacjentki z całej Polski - lekarze odmawiają legalnej aborcji ze strachu.

    Obecna na sali Jadwiga Żukowska zwróciła uwagę, że Ruch Palikota, który domaga się liberalizacji prawa antyaborcyjnego, uzyskał w wyborach ponad 10-cio procentowe poparcie.
    Elektorat Ruchu, to ludzie młodzi - wynik wyborów pokazuje, że utożsamiają się z postulatami Janusza Palikota:
    - Albo Kościól przystąpi do rzetelnej debaty na temat aborcji, albo kościoły opustoszeją.

    Cały reportaż z debaty czytaj na blogu RUCH PALIKOTA - Duża debata o aborcji

    wyboryparlamentarne.blox.pl/2011/10/Duza-debata-o-aborcji.html

  • avatar

    ggchmiel

    Oceniono 5 razy 5

    Ustawa o klauzuli sumienia jest zła i trzeba ja zmienić. Nie wyobrażam sobie by lekarz - świadek Jehowy z powodu swoich przekonań religijnych odmówił pacjentowi, gdy sytuacja kliniczna tego wymaga, podania preparatów kwiopochodnych. Jeżeli państwo zobowiązuje się do zapewnienia opieki medycznej swoim obywatelom, to podejmujący pracę w placówce zdrowia finansowanej przez państwo powinien stosować wszystkie dozwolone prawem procedury medyczne. Jeżeli tego nie akceptuje, nie powinien w tych placówkach pracować.

  • avatar

    limanowa2009

    Oceniono 9 razy 9

    Panie doktorze - skoro stać Cię na stosowanie klauzuli sumienia to dlaczego nie stać Cię na wyznanie tego publicznie i wywieszeniu na gabinecie odpowiedniej wywieszki.
    Czyli według Ciebie gorący katoliku, sumienie sumieniem a kasa jest najważniejsza.
    Myślę że kościół ma teraz tak gorących wyznawców jak kiedyś PZPR oddanych członków.
    Czyli PIC NA WODĘ.

  • avatar

    aldisek

    Oceniono 1 raz 1

    Uważam też, że w razie odmowy, to takiego lekarza warto dopaść gdzieś w ustronnym miejscu i wyjaśnić mu jego obowiązki wobec pacjenta.

  • avatar

    aldisek

    Oceniono 4 razy 4

    Dlaczego to lekarz ma prawo decydować o nas? To MY, TY, JA decydujemy o swoim sumieniu. To
    właściciel swojego ciała powinien decydować o sobie zgodnie z własnym sumieniem. A nie ktoś, kto ma inne zdanie na MÓJ temat. Jeżeli ma się odbyć operacja na MOIM ciele, to JA decyduję, czy ma się odbyć, czy nie. I tak powinno zostać.

  • avatar

    birdy22

    Oceniono 4 razy 4

    katolicy czują się dobrze .......... wśród katolików. Mówią o miłości, tolerancji itd. ale nie dodają, że są tolerancyjni i kochający tylko wobec siebie. Ateistę, Muzłumanina, Żyda trzeba nawrócić na "prawdziwą wiarę" albo ........ exterminować.

  • avatar

    gru67

    Oceniono 8 razy 8

    Pozbawić prawa lekarzy nie ratujących zdrowia pacjentów. A w swojej praktyce lekarskiej kierujących się motywami ideologicznymi.

  • avatar

    swiniotop

    Oceniono 9 razy 9

    Lekarz który " a priori" odmawia wykonywania dopuszczonych prawem procedur i postepowań lekarskich tym samym potwierdza, że nie jest w pełni wykwalifikowanym lekarzem i moim zdaniem powinno sie im cofnąć prawo wykonywania zawodu. Łamie on w ten sposób przyrzeczenie lekarskie które złożył i podpisał po ukończeniu studiów . Cytuje z przyrzeczenia mojej zmarłej żony "....w ciągu całego życia będę spełniał wszystkie prawem nałożone obowiązki......będę dopomagał cierpiącym, zwracającym się do mnie o pomoc, mając na celu wyłącznie ich dobro, że nie nadużyje ich zaufania" . A starożytna przysiega Hipokratesowa mówi "Sposób życia urządzać będę chorym dla ich dobra podług sił moich i zdolności.." I żadne klauzule sumienia tu nie mają miejsca. Co najwyżej może zmienić zawód i np. leczyć psy.

  • avatar

    oghana7

    Oceniono 10 razy 10

    DR PIECHA PRZEZ CALE ZYCIE PRZEPROWADZAL ABORCJE ,TERAZ UDAJE SWIETEGO .TAKI JEST PIS -ZAKLAMANY W KAZDYM CALU .

    • avatar

      birdy22

      Oceniono 3 razy 3

      @oghana7
      przecież to ginekolog katolik więc pewnie skrobał tylko Żydówki i ateistki

    • avatar

      birdy22

      Oceniono 3 razy 3

      @oghana7
      Piecha nie skrobał katoliczek bo musiałby to robić za "bóg zapłać"

  • avatar

    nowamoda6

    Oceniono 2 razy 0

    najlepiej wieszać psy na lekarzach. bo to zamula sprawe ustawy refundacyjnej jaka wchodzi w życie od stycznia . dopiero zobaczycie czego lekarz juz NIE wypisze....a raczej co mu URZĘDNIK POZWOLI łaskawie wypisać!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX