Sondaż SMG/KRC dla Gazeta.pl: PiS traci, zyskuje Ruch Palikota, a PO...

Gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę, znów i to pewnie, wygrałaby je Platforma Obywatelska. Oprócz niej w Sejmie znalazłoby się cztery ugrupowania - takie wyniki przynosi najnowszy sondaż Millward Brown SMG/KRC* dla portalu Gazeta.pl. W badaniu traci PiS, a wyraźnie zyskuje Ruch Palikota.
Wynik sondażu pokazuje, że PO mimo zwlekania z utworzeniem nowego rządu i przeciąganiem rozmów koalicyjnych z i tak już prawnie pewnym partnerem na następne cztery lata - PSL-em, nie traci zaufania wyborców. Na partię Donalda Tuska zagłosowałoby 39 proc. ankietowanych. To praktycznie powtórzenie sukcesu wyborczego z 9 października, kiedy PO osiągnęła 39,18 proc. (dane PKW).

Poobijany po przegranych wyborach PiS traci. Na razie niewiele, bo na partię Jarosława Kaczyńskiego nadal zagłosowałoby 27 proc. wyborców (dane PKW - 29,89 proc.), ale można przypuszczać, że jeśli władze partii szybko nie wyciągną wniosków z klęski wyborczej, to ta spadkowa tendencja może się utrzymać.

Ruch Palikota wciąż na fali, SLD z lekkim spadkiem

Mimo ogólnej niechęci parlamentarzystów do dyskusji nad obecnością krzyża w Sejmie, którą tuż po wyborach na nowo rozpętał Janusz Palikot, jego Ruch zyskuje i to wyraźnie. Chęć oddania głosu na to ugrupowanie deklaruje 12 proc. wyborców, to o 2 proc. więcej niż w wyborach (dane PKW - 10,02 proc.)

Przyszły stary-nowy koalicjant, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe w sondażu Millward Brown SMG/KRC dla portalu Gazeta.pl, zajęło czwarte miejsce. Na ludowców swój głos oddałoby 8 proc. badanych (dane PKW - 8,36 proc.).

SLD już z nowym szefem klubu nieznacznie traci. Chęć oddania głosu na Sojusz deklaruje 7 proc. ankietowanych (dane PKW - 8,24 proc.). PJN i Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego mogłyby łącznie dostać 2 proc. głosów.

Według sondażowni frekwencja wyborcza wyniosłaby 49 proc. (dane PKW - 48,92 proc.).

Zadowolenie z wyników wyborów

Sukcesy i porażki partii politycznych w wyborach dobrze pokazują stan emocjonalny poszczególnych elektoratów. Na pytanie: czy jest Pan(i) zadowolony(a) z wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się dwa tygodnie temu, "zdecydowanie nie" odpowiada 18 proc. i "raczej nie" 23 proc. wyborców, którzy 9 października wybierali Prawo i Sprawiedliwości i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Zadowoleni, to jak nietrudno się domyślić, wyborcy Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Ruchu Palikota. "Raczej tak" i "zdecydowanie tak" odpowiedziało 33 proc. i 18 proc.

*Sondaż CATI EXPRESS z 23/10/2011 zrealizowany przez MillwardBrown SMG/KRC, próba ogólnopolska telefonów stacjonarnych i komórkowych, reprezentatywna 18+, N=1000 szczegóły metodologii na www.wybory.smgkrc.pl

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Sondaż SMG/KRC dla Gazeta.pl: PiS traci, zyskuje Ruch Palikota, a PO...
Zaloguj się
  • geheim123

    0

    Co za dziwna arytmetyka w wydaniu dziennikarza komentującego sondaż: SLD "nieznacznie traci", a Ruch Palikota "zyskuje i to znacznie". Nieznaczna strata wg dziennikarza to 1,24%, a wyraźny zysk to 1,98%. A gdyby napisał, że Palikot nieznacznie zyskuje, to też byłoby dobrze? w obu przypadkach różnice są mniejsze niż 2%, a wg ogólnie przyjętych ocen, w sondażach wystepuje coś takiego jak margines błędu - chba okołó 3%?

  • venusoid

    0

    Kurde, w poprzednim sondażu Palikot też miał 12, więc jak "wyraźnie zyskuje"?
    Zresztą pozostałe partie też miały te same wyniki.

  • lazymer

    Oceniono 3 razy -1

    Te wybory to upadek cywilizacji. Niemieckie gazety obśmiewały się z Polaków głosujących na - jak pisały "tego klauna", teraz są w szoku, że jednak 10% Polaków wykazało się postępującym debilizmem. Jak można było popierać wejście do najwyższej władzy stanowiącej prawo takiego błazna, prowokacyjnie wpisującego na swoją listę osobę chorą umysłowo - to była przecież prowokacja, by udowodnić jak wielu w Polsce głosuje wyborców niedorozwiniętych umysłowo. Karykaturalne dyskusje przed kamerami pokazały poziom umysłowy Palikota nie potrafiącego sensownie odpowiedzieć na żaden temat. Poziom dyskusji przedwyborczych sięgnął szamba ze świńskim ryjem w tle. Nieliczne próby rozmowy o rzeczywistych problemach Polski zagłuszone zostały przez talk-show użytecznych idiotów. Tusk zapowiada pracę rządu w nie zmienionym składzie, a gdzie praworządność. Przecież zgodnie z polskim prawem rząd natychmiast po wyborach podaje się do dymisji. A skąd wiadomo komu Prezydent powierzy sformowanie rządu, przecież zapowiadał, że niekoniecznie premierem zostanie przewodniczący zwycięskiej partii. Już kiedyś przecież tak było, że rząd miał sformować - niedojda Geremek nie potrafiący się nawet za to zabrać (i bardzo dobrze). Niestety ten Prezydent jest tylko ozdobą żyrandola i odzywa się wtedy, gdy mu pozwolą. Może to lepiej bo dosyć już skompromitował Polskę swoim grubiańskim zachowaniem siadając przed Merkel i Sarkozym, opowiadając, że kobiety duńskie to kaszaloty (spojrzałby kiedy na swoją żonę), rechocząc o konieczności pilnowania żony przed Obamą, czy wreszcie plotąc o armatach w krzakach na Festiwalu Chopinowskim w "bulu i nadzieji"....Chamstwo i brak elementarnego wychowania powodują izolację Polski w świecie, bo kto i na jaki temat chciałby rozmawiać z tym "polskim Forest Gumpem" jak napisała prasa amerykańska przy okazji wizyty Komorowskiego. Głosy oddane na Palikota pokazują albo ogromną manipulację służb fałszujących wybory, albo ogromną rzeszę zmobilizowanych zwyrodnialców - tych spod krzyża, gotowych na każdą zbrodnię czy bestialstwo. Dziwne że w pięć minut złapano chuligana, który odlał się pod palmą na placu Trzech Krzyży, a do dziś nie można zidentyfikować zwyrodnialców plujących na krzyże, sikających na znicze, wypinających gołe tyłki na modlących się, tych którzy pewni bezkarności skopali, chorego na serce, weterana Solidarności -Jana Klusika, który z połamanymi żebrami zmarł 25.10. Dotąd nie ujawniono zeznań zbrodniarza z Łodzi, który wystrzelał cały magazynek w Rosiaka, a jego koledze poderżnął gardło w biurze PiS. Kto jest tak naiwny i wierzy w samobójstwo Leppera widząc mataczenie prokuratury zbierającej ślady dopiero po dwóch dniach? Kto wierzy w przypadek katastrofy smoleńskiej, gdy teraz zginął jeden z kontrolerów, a autor pierwszego filmu z katastrofy zginął zasztyletowany w szpitalu, gdy ginie Bater dziennikarz TVP i operator Faktu Knyż filmujący odjeżdżajace karetki, ginie przewodniczący zespołu archeologów i patomorfologów prof.Dulinicz, którzy nie doczekali sie wyjazdu do Smoleńska, szef Kancelarii Premiera Michniewicz -podwładny Arabskiego, znający najtajniejsze dokumenty wiesza się w domu w przeddzień powrotu TU154 z remontu, a ekspert lotniczy prof. Wróbel ginie podobno z rąk własnego syna - którego szybko zamyka się w zakładzie dla obłąkanych? Demokracja polska sięgnęła dna. I gdzie jesteście świńskie ryje wyśmiewające Kaczyńskiego za koalicję z Samoobroną, teraz przymilacie się do Palikota? Jestem przeciwnikiem takiego PiSu, który zamiast flekować ubeków i zomowców ze zwyrodniałej POstkomuny na każdym kroku będzie im pobłażać i jeszcze z nimi rozmawiać. Nie ma dyskusji z POlszewicką s...czą. Kiedyś za komuny obowiązywała zasada zero kontaktów i rozmów z esbecją, a banda "konstruktywnej opozycji" Michnika i Kuronia nagminnie ją łamała - teraz trzeba do niej powrócić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX