"Tusk postąpił ze Schetyną irracjonalnie". Tyle drapieżników wokół PO...

- Sposób potraktowania Grzegorza Schetyny przez premiera jest irracjonalny. Jest tyle drapieżnych zwierząt naokoło Tuska i Platformy, że trzeba bardziej szukać Kiemliczów do pilnowania pleców, niż sobie mnożyć przeciwników we własnej formacji - powiedział w Poranku Radia TOK FM prezydencki minister Tomasz Nałęcz.


- Rozumiem pierwsze odruchy Donalda Tuska po zwycięstwie. Miał prawo do tej ogromnej emocji po ogromnym wysiłku, a potem sukcesie - powiedział Tomasz Nałęcz, odnosząc się do wskazania przez premiera wewnętrznej opozycji w partii i odsunięcia jej od władzy. Zaznaczył jednak, że w kategoriach politycznych postępowanie premiera jest niezrozumiałe. - Jest tyle drapieżnych zwierząt naokoło Platformy, że trzeba szukać bardziej Kiemliczów do pilnowania pleców, niż sobie mnożyć przeciwników we własnej formacji - tłumaczył Nałęcz.

Nadal nie wiadomo, jak Platforma zagospodaruje Grzegorza Schetynę. Premier ogłosił, że na stanowisku marszałka Sejmu zastąpi go Ewa Kopacz. Dla polityków jest jasne, że frakcja "schetynowócw' jest usuwana w cień. - Schetyna jest teraz outowany, niektórzy mówią wycinany - tłumaczył wczoraj w TOK FM poseł PiS Andrzej Dera.

Schetyna wróci. Jak tylko premier ochłonie

Oceniając "wycinanie" Schetyny, Tomasz Nałęcz tradycyjnie odniósł się do Napoleona Bonaparte. - Nie skazuje się na niebyt swoich najlepszych marszałków! Napoleon mógł nie lubić jednego czy drugiego, ale znał umiejętności bojowe swoich marszałków i na nich stawiał, idąc na śmiertelny bój - mówił. - Czyli Schetyna ma pewne miejsce w tym boju? - dopytywał Żakowski. - Tak. Wydaje mi się, że jak tylko premier ochłonie od zawrotu głowy od wyborczego sukcesu, do czego jako człowiek ma prawo, to skoncentruje się na rzeczywistych przeciwnikach - odparł prezydencki minister.



Śniadanie u Prezydenta

Jacek Żakowski zapytał prezydenckiego ministra o słynne już śniadanie w Pałacu Prezydenckim w dniu po wygranych przez PO wyborach. - Czy to elegancko, żeby Prezydent najpierw się spotkał z Grzegorzem Schetyną, zanim zobaczy się z szefem zwycięskiej partii i przyszłym premierem? - rzucił dziennikarz. - Emocje niepotrzebne. Panowie się przecież od lat znają, przyjaźnią, spotykają w różnych układach. To nie było nic nadzwyczajnego.

- Ale rozmawiamy nie o Bronisławie, Donaldzie i Grzegorzu, tylko o Prezydencie, Marszałku Sejmu i Premierze. Jeśli prezydent je śniadanko z Marszałkiem Sejmu, a nie z premierem, który wygrał reelekcję w historycznych wyborach, bo po raz pierwszy od 1989 roku, to to, że powstają plotki i spekulacje, zdaje się jest to dość naturalne.

Tomasz Nałęcz odparł, że niefortunne śniadanie może wynikać z zażyłości liderów Platformy. - Panowie się często spotykają. Ani Komorowski ani Schetyna nie pomyśleli na pewno, że może to być aż tak odczytane. Podejrzewam, że gdyby przewidzieli, jaką to burze spowoduje, zjedliby to śniadanie osobno - zaśmiał się Nałęcz. Dodał, że nie bez znaczenia był fakt, że Grzegorz Schetyna wkrótce wylatywał do Lwowa i miał być dłużej nieobecny tuz przed pierwszym posiedzeniem Sejmu, które trzeba było wspólnie omówić.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (23)
"Tusk postąpił ze Schetyną irracjonalnie". Tyle drapieżników wokół PO...
Zaloguj się
  • klarneta8

    Oceniono 6 razy 4

    Osniadanie nie mialabym pretensji,ale w trojke. P.NALECZ jak zwykle najpierw mowi, potem mysli. A moze jednak p. premier wie cos wiecej o zazylosciach p. marszalka z aferzystami informatycznymi. Wroclaw sie klania.

  • queserasera

    Oceniono 3 razy 3

    Już pierwsze zdanie tłumaczy wszystko - Schetyna z Komorowskim grają na tę samą bramkę. I jeśli Tusk Schetyny teraz nie zmarginalizuje, to jutro Schetyna z Komorowskim zmarginalizują jego. Wot żizn sobacza :)

  • janek-007

    Oceniono 5 razy 3

    Prezydent B.Komorowski popełnił gafę i jeszcze raz pokazał ze kolesiostwo dla niego i w III RP jest ważniejsze od procedur demokratycznych czy utrwalania 'dobrych obyczajów' w nieobyczajnej polskiej szopce politycznej.

  • zawsze_mondry

    Oceniono 5 razy 3

    Ale wam towarzyszu nałęcz i bulowi pan premier czerwone nochale poucierał! Brawo panie premierze!

  • balbina1_0

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro "Jest tyle drapieżnych zwierząt naokoło Tuska i Platformy" to Tusk postąpił bardzo rozsądnie. Zneutralizował najsilniejszego, LWA - Schetynę, żeby pomniejsze futrzaki znały swoje miejsce w szeregu. Z dziką watahą, żądną władzy i krwi za plecami, nie da się rządzić !!!

  • 1szansa

    Oceniono 2 razy 2

    A ja myślę, że Premier wykorzysta umiejetności organizacyjne Pana Schetyny i zaproponyje odpowiedzialne stanowiko. Jest to człowiek konkretny, rzeczowy i sprawdzi się nawet w najtrudniejszych warunkach i jak sadzę Premier dobrze o tym wie. Przypuszczenia rozpowiadane w ostatnim czasie okażą się śmieszne.

  • oghana7

    Oceniono 1 raz 1

    teraz drapieznikiem jest schetyna o wybujalych ambicjach popieranych przez prezydenta .

  • oghana7

    Oceniono 1 raz 1

    profesor nalecz zabawil sie w obronce nielojalnych przyjaciol premiera -prezydenta i schetyny i skarcil tuska ,bo samemu prezydentowi nie wypadalo ,choc to on popelnil ten faul .smutne .

  • trajkotek

    Oceniono 1 raz 1

    problemy Schetyny w cieniu kłopotów Ziobry - czy to nie piękny sukces PiSu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX