Palikot potrzebuje kilku milionów. Zbiera weksle

- Lokalne struktury Ruchu Palikota wzywane są do zbierania weksli. Pod nie partia zaciągnie kredyt, który spłaci z subwencji - pisze "Gazeta Wyborcza". Czy chodzi o opisywane w mediach długi stowarzyszenia Ruchu Poparcia?
Partia Janusza Palikota w programie wyborczym opowiadała się za zmianą systemu, w którym partie zdobywające w wyborach ponad 3 proc. głosów dostają pieniądze z budżetu. Teraz wygląda na to, że z tego pomysłu zrezygnowała i liczy na dotacje. - Nie chodzi o długi z kampanii wyborczej, bo to są niewielkie kwoty, chodzi o życie na co dzień, chodzi o funkcjonowanie partii, o zamawianie ekspertyz - tłumaczy Andrzej Rozenek, rzecznik klubu Ruch Palikota.

"Gazeta" ma partyjną korespondencję mailową kierowaną do szefów struktur w okręgach wyborczych z instrukcją, według której "każdy okręg wyborczy musi zabezpieczyć kredyt na kwotę 100 tys. zł". Szef klubu w danym okręgu wystawia weksel na 20 tys. zł. Na pozostałe 80 tys. musi znaleźć poręczycieli. Po co? Partia podobno długów nie ma, ale media opisywały trudną sytuację stowarzyszenia, które założył Palikot. W lutym działaczka stowarzyszenia alarmowała Palikota: "Mamy niezapłaconych faktur na 140 tys. zł. Proszę cię o informację, jak wyjść z obecnego kryzysu finansowego".

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Palikot potrzebuje kilku milionów. Zbiera weksle
Zaloguj się
  • venusoid

    Oceniono 1 raz 1

    Spokojna wasza rozczochrana. Da radę.

  • piotr_kolec

    Oceniono 2 razy 0

    Radzę uważać partyjny kolego
    Już raz mieliśmy Lecha…Grobelnego

  • antyszwed

    Oceniono 1 raz -1

    zaczęło się korytkowanie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX