O czym marzy min. Mucha? "Dwa razy w tygodniu biego-marszo-jazda na rolkach..."

Minister sport i turystyki Joanna Mucha w TOK FM

Minister sport i turystyki Joanna Mucha w TOK FM (Fot. TOK FM / Gazeta.tv)

Min. Mucha zdradziła swoje marzenia. I nie są nim wcale szybkie zmiany w PZPN. - Marzy mi się, żeby w każdym mieście był animowany dwa razy w tygodniu biego-marszo-jazda na rolach, rowerze, czymkolwiek. Drugim marzeniem jest program dla młodzieży, żeby oprócz orlików powstawały ścianki wspinaczkowe, tory przeszkód - mówiła w TOK FM. I powtórzyła, to z czym już chyba wszyscy się pogodzili - Grzegorz Lato prawdopodobnie zostanie prezesem do zakończenia Euro'2012.
Kontrolerzy z MSiT prześwietlają dokumenty PZPN, prokuratura i CBA badają sprawę taśm prawdy, w min. Mucha powtarza, że szybkich zmian w piłkarskim związku nie będzie.



- Najlepiej byłoby, gdyby minister powsadzała własnym nakazem wszystkich panów do więzienia. Wtedy byłaby bohaterem narodowym. A trzeba pamiętać, że PZPN jest autonomicznym związkiem. Moje narzędzia są wąskie - mówiła Joanna Mucha. I dodała, że czeka na wynik prac śledczych i CBA. Ale "najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że pan Lato pozostaje na stanowisku prezesa do Euro'2012".

O tym, że szefowa resortu sportu nie ma lekkiego życia z piłkarskim związkiem najlepiej świadczy plotka o liście, jaki miała napisać do szefa UEFA. - Nie pisałam do Platiniego. Te informacje nie wyszły z ministerstwa. Podejrzewam, ze wyszły z PZPN. To próba osłabienia mojej pozycji - stwierdziła min. Mucha.

O czym marzy pani minister?

Dziś okazało się, że marzenia pani minister nie są wcale związane z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. - Marzy mi się, żeby w każdym mieście dwa razy w tygodniu był animowany biego-marszo-jazda na rolach, rowerze, czymkolwiek. Żeby osoba, która np. chce pochodzić z kijkami, ale się wstydzi, wiedziała, że dwa razy w tygodniu jest taka impreza. Żeby weszło nam to w krew - mówiła Joanna Mucha.



Ale na tym lista marzeń gościa Poranka Radia TOK FM nie kończy się. - Drugim marzeniem jest program dla młodzieży. Bo dzieciaki mają place zabaw i mają gdzie spożytkować energię. Ale jak ma się 12-13 lat, to nie ma co ze sobą zrobić. Chciałabym, żeby oprócz orlików były inne atrakcyjne propozycje: ścianka wspinaczkowa, tor przeszkód może z oponami, siatkami. Żeby dzieciak chciał tam pójść.

Min. Mucha zapewniała, że w budżecie ministerstwa, któremu szefuje są pieniądze na takie inwestycje. Tak jak nie zabraknie pieniędzy na kontynuację w przyszłym roku sztandarowego programu PO - budowy orlików. - W tym tygodniu oddaliśmy kolejne boiska, któreś z nich był już 2012 orlikiem. W budżecie na 2012 rok jest jeszcze 250 mln zł na ten projekt. Według mnie program orlików kwitnie - uważa Joanna Mucha.



Zobacz także
  • Zbigniew Boniek i Joanna Mucha Boniek zostanie doradcą Joanny Muchy? "To nic nagannego"
Komentarze (60)
O czym marzy min. Mucha? "Dwa razy w tygodniu biego-marszo-jazda na rolkach..."
Zaloguj się
  • pckloss

    Oceniono 4 razy 4

    Orliki to jedyny skończony i najlepszy projekt Platformy. Widać po frekwencji na boiskach w ciągu niemal całego roku. Dzieciaki mają gdzie się bawić w bezpieczny i sensowny sposób. Co do komentarza "3 po 3" powiem tak ... do szkół, szpitali, budowy i utrzymania dróg też trzeba dopłacać :) Orliki to inwestycja w normalny rozwój dzieci, a to najlepiej zainwestowane pieniądze.

  • znawca33

    Oceniono 7 razy -3

    Analiza:

    po 1. Sport profesjonalny (zaglada COSow - Walcz, Giżycko, Zakopane) gdzie maja nasi mistrzowie trenowac???
    po 2. Kluby sportowe - brak dofinansowania, problemy z trenerami, obiektami itp.
    po 3. Sport niepełnosprawnych ???
    po 4. Promocja sportu i wspolpraca z firmami komercyjnymi - tracimy duze pieniadze przez nieuregulowanie przepisow hazardowych
    po 5. Promocja duzych imprez miedzynarodowch

    TO SA istotne sprawy - a jak ktos bedzie chcial sobie rowerem pojezdzic czy hulajnoga to i tak znajdzie na to miesjce i czas - bez wskazowek pani Minister - ktora nie ma POJECIA - cos sie dzieje w SPORCIE i TURYSTYCE...

  • nkab

    Oceniono 6 razy 6

    Te wąskie narzędzia pani minister to mi nawet imponują.

    Ale pani minister chyba nie wie, że jest ministrem.
    Łapownictwo to poważna sprawa w życiu publicznym
    i niezaleznie od prokuratora musi poważnie potraktować
    materiał filmowy z Latą w roli głównej.

    Powiedzmy sobie szczerze te organizacje to zalegalizowane
    przez rządy pralnie.

    Andrzej.

  • epupecki

    Oceniono 9 razy 5

    Ma rację! Higieniczny tryb życia jest ważniejszy od medali olimpijskich i zwycięstw drużyn piłkarskich. Tzw. sport wyczynowy to zawód i biznes a sprawą ministra jest to aby w Polsce coraz więcej ludzi biegało, maszerowało, uprawiało jakikolwiek sport. I to nie tylko dzieci chociaż one są najważniejsze. Aby coś takiego osiągnąć tzeba nie tylko mieć gdzie to robić, mieć sprzęt ale też ludzi, którzy taki tryb życia wypromują. Powoli to się dzieje. Coraz więcej ludzi startuje w maratonach i zawodach nordic walking. To naprawdę ważniejsze od zwycięstw drużyn narodowych czy klubów. Zwłaszcza, że normalny obywatel cieszy sie przed telewizorem a na stadionie rządzi kibol.

  • palo_ma1

    Oceniono 6 razy 4

    Widzę tu sporo malkontentów, których chcę uspokoić:
    Jak będziecie mieli swojego ministra, to doczekacie się przy każdym orliku
    pomnika Lecha Kaczyńskiego

    a biegi będą z pochodniami

  • robert9998

    Oceniono 2 razy 2

    Korupcja w sporcie , występuje najbardziej na szczeblach powiatowych i wojewódzkich w skali najwyższej jest to już stopień znikomy.
    Aby zaliczać korupcje w sporcie trzeba zejść do gmin powiatów województw, akcje z PZPN to już PR show ,które nic nie dają.

  • thegreatmongo

    Oceniono 4 razy 2

    "żeby w każdym mieście dwa razy w tygodniu był animowany biego-marszo-jazda na rolach, rowerze, czymkolwiek."

    Fajny pomysl!

  • reiter1

    Oceniono 6 razy 2

    Rolkarze są przeganiani ze ścieżek rowerowych (jest nawet wyrok w tej sprawie wydany przez trójmiejski sąd).
    Asfalt wokół Jeziora Maltańskiego W Poznaniu (dawnym Raju Rolkarzy) nie nadaje się już niemal do jazdy.
    W Warszawie ścieżka rowerowa z Wilanowa do Powsina - podobnie, rowerzyści jeszcze sobie radzą, rolkarze walczą o życie.
    Odcinek nad Wisłą na warszawskim Powiślu - zamknięty z powodu budowy metra.
    To gdzie niby na tych rolkach mamy jeździć?
    A zamykaniu ulic miast na pół dnia po to aby nawet kilka tysięcy biegających mogło sobie pohasać mówię stanowczo nie - po pierwsze z uwagi na paraliż miasta, po drugie na koszty służb porządkowych

  • ziggyskydive

    Oceniono 1 raz 1

    "Moje narzędzia są wąskie..."

    i to jedyna pociecha...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM