Jaruzelski: "Przepraszam za stan wojenny, ale dziś uczyniłbym to samo"

Dwa dni przed 30 rocznicą stanu wojennego generał Wojciech Jaruzelski przesłał do mediów oświadczenie. Po raz kolejny przeprosił za jego wprowadzenie i wynikłe z tego krzywdy. Podkreślił jednak znów, że stan wojenny był "mniejszym złem" i "wyższą koniecznością". I zadeklarował, że dziś jego decyzja byłaby dokładnie taka sama.
"Choć (stan wojenny - red.) był mniejszym złem, stanowił wielki wstrząs i przyniósł różne bolesne i dokuczliwe dla społeczeństwa konsekwencje. Mam tego gorzką świadomość" - napisał w oświadczeniu ostatni przywódca PRL. - Wszystkich, których spotkała jakaś niesprawiedliwość i krzywda, raz jeszcze przepraszam. Czynię to raz jeszcze - podkreślił w swoim oświadczeniu Jaruzelski.

Jaruzelski: "Gdybym miał dziś decydować, uczyniłbym to samo"

Generał nie zmienił jednak tego, co powtarza od lat: że stan wojenny trzeba było wprowadzić, bo w przeciwnym razie Polska mogłaby mieć duże problemy. Jak pisze, decyzja o jego wprowadzeniu nie była łatwa. "Było w moim długim życiu wiele niezwykle trudnych momentów; ten jednak był szczególnie dramatyczny, poprzedzony miesiącami, tygodniami i dniami piętrzących się gwałtownie zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych oraz udręką codziennego bytu polskich rodzin; społeczeństwa" - napisał generał.

"W powstałej sytuacji Stan Wojenny stał się ocaleniem przed wielowymiarową katastrofą" - stwierdza Jaruzelski. Jak pisze, "decyzja ta spowodowana była wyższą koniecznością" I podkreśla, że gdyby "w identycznych okolicznościach miał dziś decydować", uczyniłby to samo.

Stan wojenny w Polsce

Komunistyczne polskie władze wprowadziły w PRL stan wojenny - z naruszeniem Konstytucji - 13 grudnia 1981 r. po trwającym szesnaście miesięcy "karnawale" "Solidarności", podczas którego podpisano Porozumienia Sierpniowe, a państwo zezwoliło na legalizację NSZZ "Solidarność". Wprowadzenie stanu wojennego ogłosił w telewizyjnym orędziu ówczesny przywódca państwa, Wojciech Jaruzelski. Po wprowadzeniu stanu wojennego zdelegalizowano "Solidarność", zamknięto w więzieniach i ośrodkach internowania około 10 tys. jej czołowych i szeregowych działaczy, na szeroką skalę zastosowano represje wobec społeczeństwa. Od milicyjnych kul lub w wyniku pobicia w trakcie manifestacji przeciw władzy zginęło kilkadziesiąt osób. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r. Zniesiono go 22 lipca 1983 r.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (48)
Jaruzelski: "Przepraszam za stan wojenny, ale dziś uczyniłbym to samo"
Zaloguj się
  • nintom

    Oceniono 9 razy 9

    Cytuję: "....w więzieniach i ośrodkach internowania około 10 tys. jej czołowych i szeregowych działaczy, .."
    - prezes jarosław polskezbaw nie był nawet szeregowym działaczem - a teraz gada, gada, gada, osądza, wymądrza się I ŚMIE ORGANIZOWAĆ MARSZ W ROCZNICĘ !!!???

    a jaruzelski ma niestety rację - gdyby nie on - to zrobili by to towarzysze z NRD, czesi w rewanżu za 1968, a może nawet Causescu - oczywiście za aprobatą i wsparciem ZSRR.

  • duchkotaprezia

    Oceniono 8 razy 8

    Szacunek dla Pańskiej postawy i wtedy i dziś. Dziękuję .

  • piotr_kolec

    Oceniono 7 razy 7

    Radzieccy żołnierze w pogotowiu byli
    Czekali tylko na znak
    Polskę w krwi by utopili
    Gdyby rozkaz padł

    To Generał się oparł „przyjaciół” pomocy
    On zatrzymał wroga 13 – tego, w nocy
    Bóg Go chyba natchnął, bo w ostatniej chwili
    Zratował, co o wolność ojczyzny walczyli

    A Układ Warszawski patrzył mu na ręce
    Musiał internować, robić znacznie więcej
    Nikt nie zwróci matkom ich synów górniczych
    I studentów, robotników, ofiar nie policzysz

    Czy jest winien, nikt nie wie
    Historia go oceni
    Niebawem już odejdzie
    Do krainy cieni

    Ale jedna refleksja górę teraz bierze
    Jak na jego miejscu
    Postąpił by pan prezes?

  • anna12-3

    Oceniono 9 razy 7

    Dobrze,że jeszcze żyje tak wielu świadków tamtych czasów i nie mają amnezji,ani nie ulegli 30letnim naukom "światłych historyków" z IPN. Ludzie Ci,a między innymi ja,nie zapomniałam,ani tych strajków,ani marszy gwieżdzistych,ani pustych półek w sklepach,bo nawet jak był towar,to akurat strajkowali kierowcy,albo kolejarze. Nie zapomniałam potwornego zimna w domu/dwoje malutkich chorych dzieci/ i wyłączeń prądu,bo strajkowali górnicy i w elektrowni nie było węgla. Pamiętam strajk generalny w całej Polsce,bo w zielonogórskim zwolniono kierowcę autobusu. Pamiętam nieustanne spotkania władz z załogami z żebraniem,aby powstrzymać kolejny strajk,pamiętam słynną grożbę "szarpania po szczękach" co było grożbą wybuchu wojny domowej. Nic i nikt mi z mojej pamięci nie wymaże faktów,których byłam świadomym świadkiem. Pamiętam swój strach i ulgę po wprowadzeniu stanu wojennego i bardzo szybkie przywracanie w Polsce jakiegokolwiek ładu. To tacy ludzie jak ja,stanowią ten ponad 50% społeczeństwa,którzy uważają,że wprowadzenie stanu wojennego było słusznym krokiem.

  • gebe14

    Oceniono 7 razy 7

    przynajmniej przeprosił, a kaczyński do dzis nie przeprosił ofiar wypadku lotniczego gdzieś tam w rosjii...

  • duch1313

    Oceniono 6 razy 6

    Przyłączam się do tych którzy uważają ,że stan wojenny był koniecznością . Nie moge pojąć jak bardzo trzeba być głupim i zaślepionym mówiąc ,że wojska Układu Warszawskiego nie interweniowały by w polsce . Przeszli by przez nasz kaj jak przez park zostawiając za soba niejednego trupa. Panowie i panie z IPN u , czy ktoś dzisiaj wspomaga rosjan choć wszyscy dobrze wiedzą ,że Putin i reszta oszukuje - nikt słowa nie powie a wtedy w 1981 r cały zachód tak mocno zamknąłby oczy i uszy ,że możnaby go uznać za głuchoniemego od urodzenia . Nikt nie zainteresowałby się nami -Polską dlatego ,że tak jak wtedy tak i dziś nikt nie chce konfliktu z Rosją . Ludziom w polsce wtedy żyło się źle ale mieli dużo szczęścia ,że znalazł się ktoś taki jak Jaruzelski bo wszyscy internowani przeżyli stan wojenny . Gdyby pozwolił rosjanom zrobić w polsce pożądek to niejeden ojciec i niejdna matka już nigdyby sie nie odnalazła .Mój tato też był internowany i dzięki Bogu przez polaków a nie przez rosjan lub niemców bo nie wyobrażam sobie ,że pozwolił by się doknąć obcym , a tak mam go do dzisiaj i jestem z tego powody szczęśliwy .

  • andre951

    Oceniono 5 razy 5

    W 81 miałem ponad 30 lat. WJ i cała reszta byli moimi największymi wrogami, nienawidziłem ich. Myślenie włączyło sie troche później - toż przecież Generał był tym, który doprowadził do okrągłego stołu, do tych wszystkich zmian, do Polski, w jakiej teraz żyjemy. Jest na pewno postacią tragiczną a ja nigdy nie chciałbym byc w sytuacji, gdy muszę dokonywać takich wyborów , jak on. A po tych następnych 30 latach od stanu wojennego uważam go za męża stanu, któremu właściwie niewielu z obecnych polityków dorównuje. Najsmutniejsze jest to, że najwięcej plują na niego ci, którzy w tym czasie NIC nie robili - jak np dżej-kej i jemu podobni, albo ich w tym czasie na świecie nie było.

  • mepislover

    Oceniono 6 razy 4

    Gdyby nie tragiczna decyzja Generała, wielu współczesnych pyskaczy miało by ( obrazowo mówiąc ) pewnie teraz braci lub siostry o kaukaskich rysach....
    Wielu też by zwyczajnie nie było ;)
    Proponuję rozważyć konfrontację filozoficznego paplania kontra kolba karabinu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX