MON będzie miało najdroższą motorówkę świata

- Dokładnie sprawdzę programy modernizacyjne armii. Mamy za dużo dowództw, które zatrudniają setki żołnierzy i pracowników cywilnych. Głowa stała się większa od ciała - mówi szef MON Tomasz Siemoniak w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Minister wraca też do sprawy korwety, którą Marynarka Wojenna buduje od 10 lat i przyznaje, że rozumie dlaczego realizacją tak "cennego" projektu zainteresowała się prokuratura.
Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak przyznaje w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że analizował wydatki wojska, m.in. te, które pochłonęła nieskończona jeszcze budowa "Gawrona". Jednostka, której budowę rozpoczęto w 2001 roku, będzie kosztować tyle co dwa nowe okręty kupione w USA lub Niemczech.

- W sprawie tej korwety odbyłem kilka spotkań i one raczej mnożyły wątpliwości, niż je zmniejszały. Po dziesięciu latach nie ma pewności co do zasadności tego programu, niejasny jest w tym przedsięwzięciu status Stoczni Marynarki Wojennej. W szczególności nie są dla mnie jasne jej relacje z zagranicznymi kontrahentami. Poprosiłem kilka tygodni temu resort skarbu o raport w tej sprawie, ponieważ Agencja Rozwoju Przemysłu ma w stoczni blisko 100 procent udziałów.

- Po co topić w ''Gawronie'' dalej pieniądze?

- To bardzo zasadne pytanie. Dziś wycofanie się oznacza, że za 402 mln zł będziemy mieć tylko najdroższą morską motorówkę świata. Bo trzeba ją jeszcze uzbroić i zainstalować systemy elektroniczne.

Gawron - typ korwety trudno wykrywalnej przez radary, uzbrojonej w rakiety i torpedy - został zaprojektowany pod koniec lat 90. z myślą o modernizacji naszej floty. Jest ona niezbędna, gdyż według ujawnionego przez "Gazetę Wyborczą " raportu dowództwa Marynarki Wojennej aż osiem z jedenastu polskich okrętów uderzeniowych po 2015 r. trzeba będzie wycofać ze służby. Są po prostu przestarzałe, a ich eksploatacja zbyt kosztowana.

Wypowiedzenia w armii

Minister zapowiada też, że jeszcze we wrześniu poprosił o analizy, kto i dlaczego złożył wypowiedzenia z armii. - Okazało się, że ponad 40 proc. odchodzi, nie nabywszy uprawnień emerytalnych. Dyskusja o wieku i uprawnieniach emerytalnych może odgrywa jakąś rolę, ale najważniejsze przyczyny są inne - poczucie niestabilności i presja rynku pracy - mówi "Gazecie" minister.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (17)
MON będzie miało najdroższą motorówkę świata
Zaloguj się
  • nodens_pn

    Oceniono 3 razy -1

    Korweta Gawron, to dobry pomysł. Jednak cały z nią problem to ilość. Nie jeden, a trzy, zamiast, tego dostanego w łasce, nasyconej nutką obrzydzenia, amerykańskiego złomu pływającego. Rezygnując ze złomu i wprowadzając do uzbrojenia trzy Gawrony, stalibyśmy się wreszcie zauważalni dla sojuszników i dla wrogów. Do tego trochę łodzi patrolowych, kutrów rakietowych i śmigłowców i wreszcie można by powiedzieć - marynarka wojenna!.

    Co do zdania, że Polska Armia powinna liczyć dwadzieścia tysięcy żołnierzy, to wygłaszanie takich opinii można położyć na karb bezdennej, organicznej głupoty, albo faktu, że tego typu "pożyteczne" brednie wypisywane są w rosyjskiej ambasadzie.
    Jesteśmy wschodnią rubieżą Unii i NATO. Jeszcze większe ograniczenie liczbowe naszej armii sprawi, że nie będzie ona zdolna do podjęcia jakichkolwiek zadań operacyjnych - zaczepnych, a tym bardziej obronnych. Musimy założyć, że w wypadku konfliktu na wschodniej granicy, a przypominam, że Łukaszenko i chłopaki od Putina to nie kółko różańcowe, przez dłuższy czas, zdani będziemy na własne siły. NATO i Unia to procedury, które zaistnieć będą musiały w czasie kryzysu, społecznego rozprzężenia, czasu małych nakładów na armie narodowe, niskiego morale europejskiego żołnierza i lansowanego przez lewaków pacyfizmu spod znaku konopnego liścia. W dzisiejszych czasach, bardziej niż kiedykolwiek, nikt nie chce umierać za Gdańsk, a tym bardziej za Rzeszów czy Suwałki.
    Nie twierdzę, że NATO nam nie pomoże. Ale jestem pewien, że zanim niemieckie Leopardy po raz pierwszy grzmotną z dział, nasza dwudziestotysięczna armia przestanie istnieć, młodzi wykształceni z wielkich miast, schowani w bunkrach razem z kobietami i dziećmi, nie zdążą zostać powołani, a połowa Polski będzie rozwalona przez (na przykład) batiuszkę Łukaszenkę.
    Zdrowia życzę...

  • nodens_pn

    Oceniono 2 razy 0

    Armia, która co dwadzieścia lat nie walczy zamienia się w cyrk
    "Napoleon Bonaparte"

  • anzimonek

    0

    Nie MON będzie miało tylko Polska ma, panie ministrze... teraz czekam tylko na stwierdzenie kto i dlaczego!?

  • peter-123

    0

    Siemoniak jest kontynuatorem tych glupawych pomyslow. Jak jest rola poprzednikow w reanimacji Marynarki Wojennej. Ten dostep do morza jest wymogem by utrzymac tego trupa jakim jest Marynarka Wojenna , ale w innej kondycji. Czy to sie uda , watpie. Wogole wojsko schodzi na dzaiady.

  • pawel.nn

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem oburzony tonem dyskusji. Jesteśmy przecież "Silni, zwarci i gotowi". O sile naszej armii najlepiej świadczy moc uderzeniowa 20 orkiestr wojskowych, ponad 100 generałów (mamy najbardziej ugenerałowioną armię świata - 1generał na 800 żołnierzy) a ostoją jej siły jest 150 kapelanów w rangach majorów i pułkowników (5 - 7 tys.pensji) którzy modląc się w kościołach garnizonowych (utrzymywanych z pieniędzy MON) zatrzymają wrogie nam siły.

  • bogatata

    Oceniono 1 raz 1

    Od 10 lat budują łódź!!!Ona już jest przestarzała technologicznie do dziś!Po co to kontynuować?Będzie złomem w momencie wodowania.
    Ten cały otłuszczony wojskowy kram należy rozpędzić w cholerę.Niekompetencja,korupcja,marnotrawstwo.
    Skostniały,niereformowalny twór.Z tego nigdy nie będzie nowoczesnej,dobrze uzbrojonej armii.Tłuste prosiaki,postrojone w mundurki czekają na wypasione emeryturki.....się mi zrymowało.Taka jest prawda.

  • mz.412

    Oceniono 1 raz 1

    Dodam tylko, że Gawron miał być pierwszą korwetą z 5-6. Jak to się skończyło, widzimy. Dobry przykład do oceny 'potencjału' Polski, jako 'państwa'.

  • j4s4

    Oceniono 1 raz 1

    ... czas najwyższy zracjonalizować wydatki "na obronę" stosownie do naszych możliwości! Armia dwudziesto tysięczna całkowicie wystarczy! Tak zwaną "służbę" potraktować jako pracę na kontrakcie bez założenia pozostawania na tym kontrakcie dożywotnio!

  • ahab_1

    Oceniono 1 raz 1

    Czyżby wreszcie ktoś zaczął przyglądać się (nomen omen) armii urzędników?. Najwyższa pora zrobić tam solidny odsiew i tych w mundurach i tych bez.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX