Rząd podpisze ACTA? "Ta umowa nic nie zmieni"

26 stycznia polski rząd najprawdopodobniej podpisze porozumienie ws. ACTA. - Po dyskusji i analizie dokumentów stwierdzamy, że umowa ACTA w niczym nie zmieni, zgodnie z opiniami prawników, polskiego prawa, także w kwestii praw internautów i funkcjonowania internetu - powiedział minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.
Minister poinformował na konferencji prasowej po dzisiejszym spotkaniu z udziałem m.in. premiera Donalda Tuska, że Polska najprawdopodobniej podpisze porozumienie 26 stycznia w Tokio. Michał Boni najpierw unikał odpowiedzi wprost na to pytanie. W swoim wstępnym oświadczeniu w ogóle się do niego nie odniósł, a na pierwsze pytanie dziennikarza w tej sprawie odpowiedział niejasno: - Ja użyłem określenia o naszej gotowości do podpisania (tego dokumentu - red.) i taką gotowość prezentujemy.

Następnie minister cyfryzacji kluczył, tłumacząc, że jest "różnica w tej fazie podpisania dokumentu a staniem się przez ten dokument prawem". Trochę konkretniej odpowiedział dopiero wtedy, gdy dziennikarze nie dawali za wygraną: - Ambasador Polski w Japonii może ten dokument podpisać... To zdarzenie 26 stycznia w Tokio nastąpi.

Faza konsultacji przed ratyfikowaniem

Dodał, że mając świadomość wątpliwości, jakie budzi ACTA, od przyszłego tygodnia rozpocznie się kolejna faza konsultacji i wyjaśnień. - Zaczniemy kolejną fazę konsultacji i wyjaśnień tego dokumentu artykuł po artykule, aby można było ocenić wszystkie zapisy, wyjaśnić i jeszcze raz powiedzieć, że żaden z art. Umowy nie wymaga zmian w prawie polskim - dodał. Podkreślił, że wejście w życie tego aktu prawnego dokona się dopiero ratyfikacji dokumentu.

Minister cyfryzacji oświadczył także, że "po dyskusji i analizie dokumentu umowy u pana premiera stwierdzono, że ta umowa w niczym nie zmieni polskiego prawa także w sferze, która dotyczy internautów i funkcjonowania Internetu". - Po drugie ten dokument-umowa w 90 proc. wiąże się z realizacją kompetencji wyłącznych dla UE. W 10 proc. zaś dotyczy spraw krajowych i w tych 10 proc. nie będą zachodziły żadne zmiany prawne - mówił.

Michał Boni przedstawiał również zalety wprowadzenia ustawy w życie. - Chodzi o wiele innych rzeczy, które są przedmiotem prawa handlowego. Ta umowa da większą możliwość występowania w stosunku do krajów, które by chciały podrabiać wyroby polskie w różnych dziedzinach i handlować nimi bez brania pod uwagę praw intelektualnych - podkreślał, dodając, że chodzi przede wszystkim o kraje spoza Europy.

"Dokument nie natrafił na żadną krytykę"

Tymczasem minister kultury, Bogdan Zdrojewski, tłumaczył dziennikarzom, że rząd wcale nie prowadził prac nad ustawą w sposób tajny. - Nieuzasadnione jest twierdzenie, że rząd chciał coś ukryć. Rząd polski jako jeden z pierwszych w Europie zwrócił uwagę, że negocjowanie tego aktu powinno odbywać się w sposób jawny - zwrócił uwagę.

Następnie wyjaśnił, że nie jest także prawdą, że "nie zapewniono możliwości pozyskania opinii od różnego rodzaju podmiotów, w tym od podmiotów szczególnie zainteresowanych tą ustawą". - Pismo było przesłane do blisko 30 podmiotów do konsultacji (...). Dokument nie natrafił na żadną krytyczną uwagę - dodał.

"Blokujący strony rządowe nie spowodowali wielkich strat"

Na konferencji padały także pytania o ataki na strony rządowe, Sejmu i Kancelarii Prezydenta. - Całe to zdarzenia ujawniło parę dodatkowych problemów. Mieliśmy do czynienia ze zorganizowaniem zbiorowego aktu protestu, ale w kolejnej fazie tego sporu pojawiły się zachowania hakerskie, które powinny być ścigane przez prawo - powiedział Boni. Dodał jednak, że atakujący i blokujący nie spowodowali specjalnych strat. - Dyskutujemy o tym jak jednolite standardy, jednolite zachowania administratorów sieci powinny powodować, że przy samym blokowaniu stron nie będzie żadnych strat dodatkowych - podkreślił.

Na konferencji padały także pytania o ataki na strony rządowe, Sejmu i Kancelarii Prezydenta. - Całe to zdarzenia ujawniło parę dodatkowych problemów. Mieliśmy do czynienia ze zorganizowaniem zbiorowego aktu protestu, ale w kolejnej fazie tego sporu pojawiły się zachowania hakerskie, które powinny być ścigane przez prawo - powiedział Boni. Dodał jednak, że atakujący i blokujący nie spowodowali specjalnych strat. - Dyskutujemy o tym jak jednolite standardy, jednolite zachowania administratorów sieci powinny powodować, że przy samym blokowaniu stron nie będzie żadnych strat dodatkowych - podkreślił.

- Dobrą okazją do wzmocnienia dostępu internautów do różnego rodzaju dóbr będzie otwarcie publicznej debaty nad założeniami do ustawy o otwartych zasobach, którą to dyskusję chcemy rozpocząć w lutym - dodał Boni.

Ktoś tu mija się z prawdą. Blog na tokfm.pl>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (15)
Rząd podpisze ACTA? "Ta umowa nic nie zmieni"
Zaloguj się
  • ostatni_kosmita

    Oceniono 8 razy 8

    s...syny najpierw podpiszą, a później będą konsultować. To co wyprawiają szajbusy z platformy przebija nawet pisizm

  • atleista

    Oceniono 5 razy 5

    "Ta umowa nic nie zmieni"

    To po jaką cholerę ją podpisywać? Żeby premier Tusk mógł dopisać do swojego CV kolejny fikcyjny "sukces"?

  • coal_w

    Oceniono 5 razy 5

    na taczki z nimi!!!

  • bulorz

    Oceniono 4 razy 4

    To jest jakaś kpina? Może powiedzieli by obywatelom wprost kilka prawd, które i tak większość z nas podejrzewa:
    - drodzy obywatele, jesteście trzodą, która hodujemy i czasem tolerujemy dlatego, że w pocie czoła produkujecie dla nas podatki i dobra materialne,
    - pomimo, iż to wy nas wybieracie i utrzymujecie na stołkach, nie reprezentujemy was, tylko międzynarodowe korporacje i ich interesy,
    - nie obchodzi nas to, że nie zagłosujecie na nas w następnych wyborach, bo jeśli się nam uda, to do następnych wyborów dawno już będzie stan wojenny albo inna forma totalitaryzmu i nikt was nie będzie o zdanie pytał...

    ... słowem, do kieratu, morda w kubeł, nie bulgotać... wykonać!

  • klbw

    Oceniono 5 razy 3

    "Ta umowa nic nie zmieni"

    Zmieni. Bedzie wymieniana za 10-20 lat w podrecznikach historii jako poczatek konca wolnego Internetu.

    ACTA sama w sobie nie jest problemem - problemem jest to co ACTA moze (ma na celu!) zapoczatkowac. Cos o wiele bardziej niebezpiecznego. Dopiero odkrywamy jakie potezne narzedzie mamy w lapach, bo nigdy wczesniej takiego nie mielismy. Jeszcze mamy szanse uzywac go tak, zeby naglasniac sprawy ktore wywoluja powszechne oburzenie i organizowac sie kiedy jest to potrzebne i nie ma innego kanalu by to zrobic (bo wszystkie inne sa juz kontrolowane). To dziala, serio, poczytajcie o udziale Twittera i FB chociazby w arabskiej wiosnie - bez tego NIC by sie tam nie wydarzylo! TV dalaby zajawke o jakims zgromadzeniu gdziestam, "a teraz studio sport" i nikt by o tym nie pamietal. Do tego dorzucmy WikiLeaks, Occupy, mase innych akcji, wiele z nich w toku...

    Te wydarzenia sprzezone z Internetem pokazaly jaka sile maja ludzie kiedy sie zjednocza, jak szybko i celnie mozna wymieniac informacje, naglasniac problemy, szukac pomocy i koordynowac dzialania. Jestem pewien, ze to sprawia ze niektore rzady, korporacje i instytucje trzesa sie ze strachu i probuja ratowac status quo za wszelka cene. Bez popadania w paranoje, ale to oczywiste, ze sa sily, ktorym takie narzedzie pozostawione bez kontroli nie jest na reke i ACTA jest przykrywka pod ktora rozpocznie sie przejecie kontroli nad Internetem. Jesli ktos w to jeszcze watpi... niech wylaczy TV i wlaczy mozg!

    Druga sprawa, to ignorancja ktora pozwala mowic, ze to dotyczy Stanow, a nie nas. Po pierwsze Internet jest globalnym dobrem i wszyscy musimy o nie dbac i dzielic sie nim. Po drugie wiekszosc ludzi i rzadow patrzy nadal na USA jak na obrazek i wzoruje sie na nim, zapozyczajac rozwiazania. Trudno w to uwierzyc po ostatnich paru latach, ktore pokazaly w jak chory sposob ten kraj jest zarzadzany.

    Trzecia sprawa to same prawa autorskie - nie mozna oczekiwac ze prawa autorskie stworzone 50 i wiecej lat tem, gdy nikomu nie snil sie Internet na dzisiejsza skale, beda dzialaly dzisiaj. Dlatego dopasowywanie swiata (i Internetu) do przestarzalych regul gry pt prawa autorskie jest zwyczajnie glupie. Powinno byc dokladnie odwrotnie - konieczna reforma systemu praw autorskich (juz rozpoczeta chocby przez Creative Commons). A ze tak nie jest - to chyba najlepszy dowod na to, ze cala zadyma pod haslem praw autorskich jest tylko i wylacznie mydleniem oczu i odwracanie uwagi od prawdziwego celu: kontroli Internetu.

    STOP ACTA!!! Zanim bedzie za pozno...

  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 3 razy 3

    Zmieni, oj i to bardzo. Stosunek Polaków do rządu Tuska, przynajmniej tej części której jeszcze mógł zaufać.
    Albowiem rozumiem niechęć tych ludzi w rządzie do robienie czegokolwiek prócz dobrych min. Ostatnie tygodnie pokazały, że się do tego nie nadajecie. Arogancja zmienia się w groteskę. Opłakane to pasmo
    nieszczęść które się zaczyna ciągnąć za tą ekipą. Błąd na błędzie na własne życzenie. Rozumiem, gdyby
    zwarta, silna opozycja wam podkładała nogi. Ale takiej nie ma. Co jest kolejnym dramatem tego kraju.
    Tusk`u OGARNI się choć trochę bo jest klops.

  • roastron

    Oceniono 3 razy 3

    Jak wyglądaja brednie Boniego (o Zdrojewskim nie wspomnę bo żal d...ściska) w świetle opini GIODO :www.tvn24.pl/-1,1732379,0,1,giodo-acta-niebezpieczne-dla-konstytucyjnych-praw-i-wolnosci,wiadomosc.html

  • nativ

    Oceniono 2 razy 2

    Kierowcy, 28 stycznia będziemy organizować protest przeciwko wysokim cenom paliw w Polsce. Dnia 28 stycznia chcemy zablokować Autostradę A4 na odcinku Opole - Wrocław oraz autostradową obwodnicę Wrocławia. Protest będzie polegał na poruszaniu się autostradą prędkością 40 km/h. Chcemy to zrobić medialnie i ostrzec rząd, że jeżeli nie zainteresuje się problemem to zablokujemy autostrady podczas Euro 2012. Zbiórka kierowców 28 stycznia 2012 godz. 12:00 na obwodnicy Brzegu (koło zajazdu Rybiorz - stacji Bliska) Do akcji dołączyli się: Warszawa: 23.01.2012r o godzina 15.45. Ruszamy z pod parkingu na ulicy Smolnej w Warszawie. Trasa będzie przebiegać ulicami przy ważniejszych urzedach: Belwederska, Smolna, Wiejska itp. kontakt: 511-185-044 Tomasz Rudzki Kraków: Blokowana będzie droga krajowa nr 7 Zbiórka 28.01 godz 12:00 Stacja BP przy ul. 29 listopada (przy wylocie w stronę Warszawy) Organizator Dariusz Piwowarczyk 509-893-858 Nowy Sącz: Blokowanie Gorzków od Białego Klasztoru do Reala Zbiórka - 28.01 godz 12:00 Nowy Sącz JOJO na wprost MC DONALD Bielsko Biała: Blokowana będzie droga szybkiego ruchu. Zbiórka -28.01 godz 12:00 Bielsko Biała Parking Auchan, obok przystanku autobusowego Organizator - Sylwester Gorząd 514-951-115 Busko Zdrój: Blokowana będzie droga krajowa nr 73 Zbiórka - Busko Zdrój 28.01.2012 godz 12:00 Stacja BP przy wylocie na Kielce Organizator - Albert 506-692-843 Tarnów: Blokowana będzie Droga Krajowa numer 4 na odcinku Tarnów -Wojnicz . Protest będzie polegał na poruszaniu się drogą z prędkością 30 km/h. Zbiórka kierowców 28 stycznia 2012 godz. 12:00 przy Galerii Tarnovia Organizator protestu w Tarnowie --- portal ---radlow.cba.pl Radom: Blokowana będzie droga Radom - Tarczyn Zbiórka kierowców 28.01 godz 12:00 przed kościołem we Wsoli (pomiędzy Wielogórą a Jedlińskiem). >>>>>JEŚLI CHCESZ TO DODAJ MIEJSCE, SKOPIUJ I WKLEJ NA KILKU DOWOLNYCH FORACH!!!<<<<<

  • wisznu64

    Oceniono 2 razy 2

    Tusk najwyrazniej chce by ludzie wyszli na ulice i dali Kaczce do ręki nowe argumenty. W tej sytuacji Kaczyński jest w stanie porwać naród dokonać zadymy dla idei której może nawet sam nie jest zwolennikiem i dokona jej rękami młodych ludzi . Po czym dokona zamachu stanu posadzi na tronie Dziwisza i weżmie inaczej myślących niż on za mordy...
    Być moze to dla niektórych tylko utopijna teoria i nawet gdyby Kaczyński w swym zrywie nie doszedł do końca to będą zawsze istnieć w kraju i na świecie siły, które po nocach śnią o tym by Polak stanąl przeciw Polakowi bo mogą na tym ugrać swą lwią część zysku, a zapłacimy za to wszyscy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX