Piotrowska dla TOK FM: Nie wypada mówić "piękna Joanna Mucha", lepiej "dr Joanna Mucha"

- Mężczyźni są tradycyjnie przypisywani do Ministerstwa Sportu, również głównie mężczyźni interesują się sportem. Dlatego będą padały zarzuty do kobiety, że się na sporcie nie zna. A tymczasem nie trzeba się znać na sporcie, żeby być ministrem od sportu - mówi w rozmowie z TOK FM Joanna Piotrowska z fundacji Feminoteka.
Piotrowska odniosła się do porannego komentarza Waldemara Kuczyńskiego, który stwierdził na antenie TOK FM, że atak na minister sportu Joannę Muchę to "atak rozwścieczonych samców na bardzo ładną kobietę, która miała czelność zająć stanowisko, które oni oznaczyli jako należące do jednego z ich stada".

- Jest w tym dużo racji - przyznaje Piotrowska. - Tradycyjnie to mężczyźni są przypisywani do tego ministerstwa. I mężczyźni interesują się sportem, będą więc padały zarzuty do kobiety, że się na sporcie nie zna. A tymczasem nie trzeba się znać na sporcie, żeby być ministrem od sportu - trzeba wiedzieć, jak to wszystko organizować - stwierdza w rozmowie z nami.

- Kilka razy już zwracałam uwagę na to, że to, że ktoś się nie zna na sporcie, nie ma znaczenia, to jest czepialstwo. Szczególnie że to ministerstwo nie tylko sportu, ale też turystyki. Minister sportu nie musi wiedzieć, ile osób ma biegać po boisku w piłce nożnej czy jak długa jest tyczka do skakania. To nie jest wiedza niezbędna, żeby być ministrem sportu. Potrzebne są tam szersze kompetencje - podkreśla Piotrowska.

Członkini Feminoteki, fundacji zajmującej się prawami kobiet, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt komentarzy o działalności Muchy: - Często zwraca się uwagę na jej urodę, a tymczasem nie komentuje się wyglądu polityków płci męskiej. Bardziej wypadałoby mówić "dr Joanna Mucha", a nie "piękna Joanna Mucha". Zwłaszcza że minister Mucha sprawuje wysokie stanowisko - podsumowuje nasza rozmówczyni.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (156)
Piotrowska dla TOK FM: Nie wypada mówić "piękna Joanna Mucha", lepiej "dr Joanna Mucha"
Zaloguj się
  • birdy-niam-niam

    Oceniono 34 razy 30

    pani doktor mówi : "...Dlatego będą padały zarzuty do kobiety, że się na sporcie nie zna. A tymczasem nie trzeba się znać na sporcie, żeby być ministrem od sportu - mówi w rozmowie z TOK FM Joanna Piotrowska z fundacji Feminoteka. ..."

    a ja przebiję panią doktor od feminoteki i powiem, że w tym rządzie to na niczym nie trzeba się znać, by być ministrem czegokolwiek

  • emkaeljan

    Oceniono 20 razy 16

    Ministrem Sportu proponuje mianować Dodę a ministrem zdrowia Edytę Górniak. No przecież nie muszą się na tym znać....

  • norge

    Oceniono 26 razy 16

    U nas jest to realizowane w 100% Ci co się nie znają, robią to o czym nie mają pojęcia. Minister sportu nie ma pojęcia o sporcie, minister transportu o transporcie, sprawiedliwości o prawie itd. Postulaty feministyczne ziściły się, hurra. Rozumiem, że postulatem feministek jest też to, żeby wzorem dr Muchy zostawiać swoje dzieci z byłym mężem dla kariery polityczno-erotycznej. Brawo - tak trzymać!!!

  • peet1906

    Oceniono 18 razy 14

    "A tymczasem nie trzeba się znać na sporcie, żeby być ministrem od sportu"

    A tymczasem nie trzeba się znać na gospodace, żeby być ministrem gospodarki

    Ahahahaha! :D

  • atleista

    Oceniono 19 razy 13

    "A tymczasem nie trzeba się znać na sporcie, żeby być ministrem od sportu - trzeba wiedzieć, jak to wszystko organizować - stwierdza w rozmowie z nami."

    Idąc tropem myślenia (?) pani Piotrowskiej - nie trzeba być kobietą, żeby być Pełnomocnikiem Rządu do spraw Równego Traktowania i nie trzeba znać się na tym. Wystarczy umieć zorganizować tak kobietom życie, by nie zajmowały się głupotami. Brawo.

    PS Nie jestem przeciwnikiem feministek, ani kobiet w jakiejkolwiek postaci. Wręcz przeciwnie. Jestem za to przeciwnikiem głupoty, niezależnie od płci, która w danej chwili tę głupotę reprezentuje.

  • trans.sib

    Oceniono 12 razy 12

    Tu raczej mamy do czynienia z sytuacją odwrotną, takim "pozytywnym seksizmem". Nie wolno krytykować minister Muchy, bo przecież jest kobietą. Nie liczą się kompetencje, umiejętności i profesjonalizm, tylko model genitaliów ministra. Feministki próbowały tę samą "logikę" sprzedać przy sprawie parytetów w Sejmie, gdzie również o szansach kandydata miała decydować bardziej płeć niż liczba głosów poparcia w ludzie.

    A piękno Muchy głównie wmawiają nam prorządowe media, tak jak i przystojność premierka. Jak to ujął imś Miller z socjaldemokratycznej profeministycznej SLD: młode kobiety w partii ukazują jej nowoczesne, modernizacyjne oblicze".

    Niech się feministki nie martwią, w kolejce do wyłożenia się czeka piękny Sławko Nowak. Tylko ten cwańszy, parę lat w tej polityce robi, więc na razie posyła swoich wiceministrów by ogłaszali światy, że szybkich kolei nie będzie, autostrady nie do końca wyszły...

  • ronin-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 16 razy 12

    Też uważam że mówienie o niej "piekna Jonna Mucha" to zdecydowanie naduzycie semantyczne. Chyba że ktoś nigdy pięknej kobiety na oczy nie widział....
    "dr Joanna Mucha" to też nie najlepiej brzmi w zestawieniu z błyskotliwością jej umysłu.
    Chyba najlepiej i najprawdziwej brzmi "zderzak Joanna Mucha"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX