Katastrofa? To byłby banał - Blumsztajn ostro o "ludziach z Krakowskiego Przedmieścia"

"Katastrofa byłaby wstydliwym banałem. A zamach to mesjanizm i męczeństwo. Katastrofa to lekceważenie zasad i polskie 'jakoś to będzie', zamach to wrogi spisek, a my, Naród - całopalna ofiara"- pisze na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" Seweryn Blumsztajn. Jak podkreśla, wtorkowa, druga rocznica katastrofy smoleńskiej będzie okazją do głośnych manifestacji zwolenników teorii zamachu. Wzywa też, by nie dać "ludziom z Krakowskiego Przedmieścia" zniszczyć pamięci o zmarłych.
Blumsztajn pisze w komentarzu, że obawia się nadchodzącej tuż po świętach rocznicy: "To nie będzie manifestacja pamięci, bo nie tak się czci zmarłych. Nie pozwolą zasnąć tym, którzy zginęli, nie zostawią w spokoju ich rodzin. Znowu usłyszymy o bombie próżniowej, helu, sztucznej mgle, wybuchach przed lądowaniem. Przypomną nam opinie amerykańskich i australijskich ekspertów, że to nie mogła być zwykła katastrofa".

Publicysta wzywa też, by Polacy nie przyjmowali w ciszy "kłamstw smoleńskich", gdyż to właśnie one szkodzą pamięci o ofiarach. "Nie wolno nam pozwolić, by pamięć o wszystkich, którzy zginęli tamtego kwietnia - bez względu na ich przekonania i polityczne afiliacje - została zakrzyczana przez ludzi z Krakowskiego Przedmieścia. Bo jeśli znikną z naszej pamięci, to tak, jakby umarli powtórnie" - czytamy.

Cały komentarz Blumsztajna w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Druga rocznica katastrofy smoleńskiej będzie - jak pierwsza - zdominowana przez wydarzenia, które PiS i jego zwolennicy organizują w Warszawie. Zapromował je w swoich życzeniach wielkanocnych Jarosław Kaczyński. Zwolennicy PiS "przejmą" na ten dzień Krakowskie Przedmieście: od rana mają złożyć kwiaty pod krzyżem, który - jak zapowiedział prezes - "stanie", wysłuchać przemówienia Kaczyńskiego, oglądać filmy na telebimie, a wieczorem - przejść pod Pałac Prezydencki w marszu z pochodniami.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM