"Cali utytłani w błocie. Czuć od nich było alkohol". Biegli IPN zeznawali nietrzeźwi

Rozprawę lustracyjną byłego posła PO Jana Kuriaty trzeba było przełożyć. Biegli IPN, którzy mieli zeznawać, przybyli do sądu nietrzeźwi. - Czuć od nich było alkohol. Jeden był czerwony na twarzy, w utytłanych błotem płaszczu i spodniach. Drugi co rusz musiał wychodzić do łazienki - mówi oburzony polityk. - Wieści o tym incydencie dotarły do nas. Sprawa jest przykra - przyznał rzecznik IPN Andrzej Arseniuk.
Dzisiejsza rozprawa lustracyjna Jana Kuriaty w Sądzie Okręgowym w Koszalinie nie przebiegła zgodnie z planem. Powołani na biegłych pracownicy IPN - dr Patryk Pleskot z warszawskiego oddziału Instytutu i mgr Paweł Piotrowski z wrocławskiego oddziału - przyjechali na rozprawę niedysponowani.

- Obaj pojawili się w skandalicznym stanie. Czuć od nich było alkohol, jeden był cały czerwony na twarzy, w utytłanych błotem - mam nadzieję - płaszczu, spodniach i butach. Wyglądał jak lump, który dopiero co podniósł się z ziemi i stanął przed sądem. Drugi z kolei co chwilę musiał wychodzić do łazienki - opowiada polityk.

"Zeznania zostały unieważnione"

Zeznania biegłych miały być kluczowe dla dzisiejszej sprawy. Wcześniej sporządzili opinię pisemną, która dzisiaj miała zostać ustnie przeanalizowana. - Po półgodzinie zadawania pytań, stało się jasne, że nie można dłużej ciągnąć tej farsy - relacjonuje Kuriata. Sędzia Jacek Matejko m.in. na jego prośbę zażądał od biegłych wyjaśnień w związku z ich stanem. Żaden z nich nie chciał się przyznać do niedyspozycji, dopóki sędzia nie zapowiedział badania alkomatem.

- Dopiero wtedy jeden poprosił o przełożenie rozprawy z powodu rzekomej grypy żołądkowej. Drugi z kolei wyznał, że pił, ale zaznaczył, że tylko wieczorem - wyjaśnia były poseł. Sędzia w następstwie unieważnił ich wcześniejsze zeznania i przełożył rozprawę na połowę maja.

IPN: Sprawa jest przykra. Zbadamy ją

Według Jana Kuriaty biegli powinni przynajmniej odpowiedzieć za obrazę sądu i zapłacić grzywnę. - Sprawa jest szokująca, oburzająca, brak mi słów. Ci panowie byli w pracy! Reprezentowali Instytut Pamięci Narodowej, który od lat walczy o dobre imię. Jakby to powiedział Antoni Macierewicz, Polska została poniżona! - kwituje polityk.

Rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej potwierdza, że doszło dziś do takiego incydentu. - Wieści na ten temat dotarły do nas. Sprawa jest przykra - przyznał na wstępie Andrzej Arseniuk. - Informacje, które do nas w tej sprawie dotarły, przekazaliśmy bezpośrednim przełożonym obu panów, którzy wyjaśnią okoliczności sprawy i zdecydują i ewentualnych konsekwencjach - wyjaśnia.

"To się ciągnie już cztery lata"

Proces lustracyjny byłego posła Platformy rozpoczął się w 2008 roku, tuż po tym jak dostał się on do Sejmu. - To dziwne, że dopiero wtedy IPN postanowił podważyć moje oświadczenie lustracyjne, choć wcześniej też nie brakowało okazji - zauważa polityk, który przed tym, jak został posłem, pełnił funkcje m.in. zastępcy prezydenta Koszalina i radnego.

Sąd już raz - w 2010 roku - uznał, że jego oświadczenie jest zgodne z prawdą, ale Sąd Apelacyjny w Szczecinie stwierdził, że postępowaniu towarzyszyły błędy proceduralne. Sprawa wróciła pod obrady. - To się ciągnie już cztery lata. Dziś mogło w końcu nastąpić rozstrzygnięcie. A przez tych panów sędzia odłożył rozprawę do maja. To oznacza dla mnie kolejny miesiąc wycięty z życia - wzdycha Kuriata.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (24)
"Cali utytłani w błocie. Czuć od nich było alkohol". Biegli IPN zeznawali nietrzeźwi
Zaloguj się
  • kat-kk

    Oceniono 31 razy 29

    Prawdziwy PISowiec i Polak, powinien być brudny,nieogolony i śmierdzieć piwem.Ważne jest,że kocha najświętszą panieeeenkę,chodzi do kościoła i zrobi w papierach wszystko,żeby Jarek był zadowolony i tak mu dopomóż buk.

  • kamilakarabasz

    Oceniono 29 razy 27

    Spisek, spisek! Dzielni, biegli przez las, była mgła i walnęli o brzozę! Byli ogłuszeni, a tu wraża Agora i sprzedajna, niemiecka Platforma próbuje skompromitować dzielnych patriotów, gotowych polec w walce o jedyną słuszną prawdę historyczną o niezłomnym narodzie i prezydencie Kaczyńskim oraz o nieprzecenionej roli Kościoła w ocaleniu ducha polskości w czasach komunizmu!
    Niech żyje IPN! Niech żyje jego prezes, były i obecny! Precz ze zdrajcami!

  • arvelli_net

    Oceniono 29 razy 27

    ... w ipn zarabia się od 6.880 zł brutto wzwyż... chyba chętnych nie brakuje a panowie byli w pracy, służbowo czyli i należy się : dyscyplinarne zwolnienie i pokrycie wszelkich kosztów ( odwołana rozprawa, fatygowanie ławników, sędziego i zainteresowanego polityka, cieć sądowy, koszty energii elektrycznej - liczę to na około 2000-3000)...

  • an59za

    Oceniono 29 razy 27

    Ten cały IPN powinien zostać w końcu zlikwidowany.Ciągle wybuchają tam jakieś afery i ciąganie ludzi po sądach (w dodatku latami).

  • adalbert.13

    Oceniono 25 razy 25

    "Obaj pojawili się w skandalicznym stanie. Czuć od nich było mocno alkohol,
    jeden był cały czerwony na twarzy, w utytłanych błotem - mam nadzieję -
    płaszczu, spodniach i butach. Wyglądał jak lump, który dopiero co podniósł
    się z ziemi i stanął przed sądem. Drugi z kolei co chwilę musiał wychodzić
    do łazienki - opowiada polityk." - to pieści zmysły. Urzędnik pisowskiej opryczniny
    w robocie. A może już nie wyrabiają. Napięć rocznicowych.

  • demetria11

    Oceniono 22 razy 22

    A czego można się spodziewać po pisowskiej instytucji? Która na dodatek się nie sprawdziła, bo przecież powołano ja po to, aby udowodniła, że komunę obalił samowtór prezes z bratem.

  • forte2012

    Oceniono 21 razy 21

    "...IPN: Sprawa jest przykra. Zbadamy ją"

    czas zlikwidowac IPN instytucja dotarła do punktu że sama bedzie siebie badac !
    i to z alkoholowej bumelki swoich fukcjonariuszy

  • kap_jeden

    Oceniono 20 razy 20

    nie wytrzymalii ciaglego odkopywania grobów?

    a powaznie to IPN jest kolejna instytucja przejadajaca w imie spiskowej teorii dziejów nasze pieniadze. chlopcy zeby sie utrzymac musza wykryc jak najwiecej agentów i spisków w przeszlosci.

    tak jak kosciółl by sie utrzymac musi tworzyc nowe niegodziwosci i grzechy ( w popelnianiu których z reszta wiekami przodowal) poczawszy od niezawinionego grzechu pierworodnego do jakiegos idiotyzmu zakazujacego kochac sie bez oficjalnego dania na tace za cyrk zwany slubem koscielnym.

  • chri-s48

    Oceniono 20 razy 20

    Czyli biegłym z IPN-u wszytko wolno, tak jak biegłym z PZPN-u. Następne "święte krowy". Ciekawe jakie pobory i kiedy na emeryturkę ? - może w wieku 35 lat tak jak prokuratorzy. I to Polska właśnie.........

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX