Ostrożnie z liberalizacją prawa narkotykowego. "Dajmy szansę obowiązującej ustawie"

W piątek do Sejmu trafi projekt nowelizacji prawa narkotykowego. Ale były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski uważa, że jeszcze nie czas na zmiany. Bo obecnie obowiązujące przepisy funkcjonują dopiero pół roku. - Dajmy trochę czasu i oceńmy ich skuteczność - mówił w "Poranku Radia TOK FM".
Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości z liberalizacją nie można się spieszyć. I należy bardzo ostrożnie podchodzić do pomysłów dotyczących depenalizacji posiadania narkotyków.

Jak mówił Krzysztof Kwiatkowski, dilerów należy bezwzględnie ścigać. Nie można też bagatelizować szkodliwości marihuany.

- Kłopot polega na tym, że często ludzie, którzy zaczynają od niewinnego skręta, przechodzą na mocniejsze narkotyki. I uzależnienie się pogłębia - tłumaczył w "Poranku Radia TOK FM" Krzysztof Kwiatkowski.

Według polityka PO trzeba dać czas znowelizowanym w grudniu przepisom. I dopiero za jakiś czas ocenić ich skuteczność.

A to właśnie Kwiatkowski stał za ostatnimi zmianami polskiego prawa dotyczącego narkotyków.

Nowe przepisy dają prokuratorom i sędziom możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie niewielkich ilości narkotyków na własny użytek. Jeśli zatrzymany nie jest dilerem.

Jest o czym rozmawiać

Liberalny projekt przygotowany przez Polską Sieć Polityki Narkotykowej proponuje nie tylko odstąpienie od karania za posiadanie niewielkich ilości narkotyków.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", w dokumencie znajdują się też zapisy dotyczące wydawania metadonu na receptę oraz zniesienia zakazu dla medycznego stosowania marihuany.

Poseł Kwiatkowski przyznał w TOK FM, że właśnie te dwie propozycje są bardzo interesujące. Jak podkreślał, na stosowanie narkotyków do uśmierzania bólu i "kontrolowane podawanie narkotyku, który mniej pustoszy organizm", potrzebne są precyzyjne i jasne procedury.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Ostrożnie z liberalizacją prawa narkotykowego. "Dajmy szansę obowiązującej ustawie"
Zaloguj się
  • andrzejt1950

    Oceniono 8 razy 6

    Dla tego człowieka do przyjęcia jest pijany facet katujący swoja żonę i dzieci i jednocześnie dmuchający w twarz śmierdzącym dymem z papierosa,ale człowiek palący marysię to przestępca,tak to myślą rządzący katolicy,żenada.

  • jacz3

    Oceniono 2 razy 2

    żenujący , politycznie poprawny , pocieszny idiota.
    To państwa poprzez zakaz na jedne narkotyki wykreowały zorganizowaną przestępczość i cenę na zakazany produkt.
    Panadol czy inny śmieć może być na masowa skalę bo wyprodukował go koncern ale krzaczek trawki w ogródku to już powód aby posadzić za kraty.

    Katolik skubany co za używki sadza kilka tys ludzi rocznie.
    Za gorzałę już nie .
    Bo by się ośmieszył tak jak USA co przez 13 lat miało prohibicję.
    Doprowadziło do niesłychanego wzrostu przestępczości.

    Co powinno być ?

    Całkowity zakaz uchwalania zakazów na wszystkie używki przez politycznie poprawnych idiotów.
    Wszystkie używki maja być sprzedawane w wydzielonych sklepach osobom dorosłym.
    Z akcyzy i podatku będą miliardy na profilaktykę , zapobieganie i leczenie.
    To co sadzisz w ogródku to Twoja sprawa.

    Nie rozumieją , że państwo ochrania mafię i że idzie na to mnóstwo pieniędzy z budżetu.
    Dość tego.
    Niech p. Kwiatkowski zdeklaruje się na którego chłopaka chce płacić 3000 zl / mc.
    Za to , ze zapalił trawkę.
    Z jakiej racji ja mam dokładać do debilnego zakazu ??

  • fastviper1978

    Oceniono 2 razy 2

    Szansę już te przepisy dostały, czas zakończyć nieudany eksperyment.
    Tyle w temacie. Nie podoba się, to proszę złożyć dymisję.

  • krukpl

    Oceniono 4 razy 2

    kolejny co nie ma pojęcia o temacie a jest zapraszany do dyskusji nie byłoby różnicy gdyby wzięli Kempę może trochę głośniej . światopoglądy polityków decydują o naszym kraju nie wiedza i rozum logika i to jest smutne

  • druz_2

    Oceniono 4 razy 2

    Jak mówił Krzysztof Kwiatkowski, dilerów należy bezwzględnie ścigać.
    -------------------------------------------------------------------
    Pan jest zbyt mądrym facetem by z przekonaniem kolportować podobne bzdury ...
    Dealer jest pochodną penalizacji "dragów" panie Kwiatkowski - legalizacja choćby "marychy" spowoduje,że dealerzy wymrą jak muchy , gdyż każdy chętny będzie miał krzak w domu i nie będzie musiał nigdzie łazić - proste,czy łopatą do głowy ( nie sądzę)byłemu Ministrowi Sprawiedliwości???
    Legalizacja wszelkiej maści świństwa zdecydowanie obniży cenę ( nie popyt!!! bo nałóg nie zważa na cenę).
    Chętni do brania w żyłę, czy w płuca nie biorą się z powodu niskiej, czy wysokiej ceny przecież...
    Dlatego panie Kwiatkowski - szanuj pan swoją renomę i unikaj pan wypowiedzi na "takie" tematy - szczególnie,że już pan nie ministrujesz i nie musisz "pieprzyć " pod publikę - szkoda cię chłopie.
    Prawdę znamy i pan i ja - "dragi" to kasa, kasa z której możni tego świata czerpią podobnie jak z handlu bronią... i nikt nie jest tak "na serio" zainteresowany legalizacją "dragów" - a już najmniej ich producenci i dystrybutorzy...

  • ka-mi-la789

    0

    "Kłopot polega na tym, że często ludzie, którzy zaczynają od niewinnego skręta, przechodzą na mocniejsze narkotyki".

    Ludzie zaczynający od niewinnego piwa często zostają alkoholikami, ponieważ alkohol uzależnia łatwiej niż marycha. Tymczasem reakcją na każdą propozycję choćby nieznacznego ograniczenia dostępności alkoholu reakcją jest jazgot pod hasłem "prawa człowieka łamią" i/lub naukawe wywody o szkodliwości "prohibicji". Ktoś jest w stanie wytłumaczyć tę dziwną niekonsekwencję?

  • e-mucha.info

    0

    "- Kłopot polega na tym, że często ludzie, którzy zaczynają od niewinnego skręta, przechodzą na mocniejsze narkotyki. I uzależnienie się pogłębia - tłumaczył w "Poranku Radia TOK FM" Krzysztof Kwiatkowski."

    Kłopot polega na tym, że to bardzo szkodliwe KŁAMSTWO (tudzież mit wynikający z niewiedzy). Ludzie paląc skręta przekonują sie, że jest nieszkodliwy, wbrew temu co wpaja się od najmłodszych lat. Wtedy sięgają po inne środki ufając, że skutki są podobne jak przy marihuanie. W Polsce panuje nagonka i polityka strachu. Niestety znane i mniej szkodliwe substancje są nielegalne, natomiast na rynku (również legalnym) są substancje o nieznanym działaniu i tokstyczności.

    Nie wolno karać kogoś, ża to, że CHCE zażywać lub wpakował się w maliny. Obowiązujące przepisy powoduja, że wpadamy jak śliwka w gó....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX