Tusk: Trzymanie nerwów na wodzy to źródło siły PO. Gramy mecz i musimy strzelić wiele bramek

Donald Tusk cytował dziś na Radzie Krajowej PO list, jak to określił, ?wyborczyni PO?. Podpierając się nim, wezwał swoją partię do nieodpowiadania agresją na agresję przeciwników. Po raz pierwszy od długiego czasu wystąpił z pozytywnym przekazem, apelując do partyjnych kolegów o wytrwałość. - Nie jesteśmy nawet w połowie meczu, mamy wiele bramek do strzelenia - dodał.
- "Dzień, w którym zażądałeś od legendy polskiej opozycji prof. Stefana Niesiołowskiego przeproszenia znieważającej go i łamiącej prawo PiS-owskiej propagandystki, autorki socrealistycznych produkcyjniaków, może być dniem, w którym twoi wyborcy odwrócą się od ciebie, Donaldzie. Bo twoi wyborcy znoszą już zbyt długo zniewagi, lżenie, prowokacje, oszczerstwa, chamstwo, insynuacje i kłamstwa ludzi, wobec których ty wykazujesz zbyt wiele wyrozumiałości - zacytował premier list, który przedstawił jako list osoby głosującej na PO.

- Gdy zwracałem się z apelem do Stefana Niesiołowskiego o przeproszenie napastującej go dziennikarki, to mówiłem i dziś mówię: zdolność wybaczania, trzymanie nerwów na wodzy to jest m.in. źródło siły PO - skomentował Tusk. List posłużył mu za punkt wyjścia do wezwania swojej partii do nieodpowiadania agresją na agresję przeciwników.

- Zdolność wybaczania, trzymanie nerwów na wodzy - to jest m.in. źródło siły PO - podkreślił Tusk. - Gdybym stwierdził, że nie mamy już zdolności do kreowania polityki miłości, wyrozumiałości, to nie nadawałbym się na waszego szefa - dodał. Stwierdził, że rozumie Niesiołowskiego, ale PO "nie może wpadać w pułapkę". - Jak przebierzemy się w ich stroje, to stracimy moc przekonywania Polaków. To nie jest nasza zbroja. Istotą naszej misji jest uczenie siebie i innych pokojowego współżycia - apelował Tusk.

Tusk wzywa do optymizmu na Euro

W dalszej części przemówienia premier wyliczał osiągnięcia Polski pod rządami PO. Doprowadziliśmy do końca najbardziej ryzykowne punkty z expose. Nie zapomnieliśmy o misji pozytywnego działania, ale wiedzieliśmy, że ryzyko musimy wziąć na siebie. Nikt nie lubi podejmować decyzji, które są odczuwane jako dotkliwe przez zwykłych, skromnych ludzi. Przy takiej operacji jak wydłużenie wieku emerytalnego trudno się uśmiechać - dodał i zapewnił, że PO "nie zrobi niczego wbrew ludziom ponad to, co jest absolutnie niezbędne dla bezpieczeństwa".

- Przyjdzie czas powrotu do pozytywnej energii - ogłosił własnej partii Tusk. - Kiedy patrzymy dziś na Polskę i na UE, to widzimy, że możemy podejmować niezbyt drastyczne decyzje, i otrzymywać w zamian niezbyt drastyczne reakcje obywateli. Zdaliśmy - przynajmniej do dziś przeprowadziliśmy Polskę przez kryzys, który zmiótł gospodarki bogatszych krajów od nas - dodał. Wszędzie państwa i rządy raczej zwijają inwestycje, my jesteśmy placem budowy, choć zdaję sobie sprawę, że wiele złośliwości trafia w sedno. Dziś możemy otworzyć ten ostatni etap - że to za naszych rządów domkną się te nieskończone trasy i zamknie się ten etap przemiany cywilizacyjnej Polski - zaznaczył.

Tusk o "nowoczesnym pozytywizmie" Platformy

Równocześnie Tusk podkreślił, że z trzech elementów: polityki nieagresji, dokończenia przebudowy kraju i "obrona Polski przed tymi, którzy uważają, że Polski dziś nie ma, że nie ma niepodległej Ojczyzny" można zbudować "istotę wielkiego celu" PO - "nowoczesny pozytywizm, którego oczekują Polacy". Wezwał partię, by nie odpuszczała "w środku meczu".

- Kiedy słyszę w partii, że presja i agresja opozycji jest za silna, że nie dajemy rady, to widzę piłkarza, który traci rozum, odpowiada na faule faulami - i skończy z czerwoną kartką. Kiedy słyszę, jak mówi się: "nasi kibice gwiżdżą", to wyobraźcie sobie naszą drużynę, która, obrażona na te gwizdy, zeszłaby z boiska - podkreślił Tusk. Raz jeszcze przypomniał o nieagresji.

Głęboko wierzę w to, że uśmiechnięty Stefan Niesiołowski będzie witał się z uśmiechniętą panią redaktor Stankiewicz - stwierdził Tusk.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Tusk: Trzymanie nerwów na wodzy to źródło siły PO. Gramy mecz i musimy strzelić wiele bramek
Zaloguj się
  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 2 razy 0

    "mówię: zdolność wybaczania, trzymanie nerwów na wodzy to jest m.in. źródło siły PO" -
    tylko dlaczego kosztem wyborców. Bo co raz mniej jestem przekonany, że to co jest dobre
    dla Tusk`u musi być dobre dla Polski. Jak się tak często będzie nadstawiało policzek to
    wklęśnie od nadużywania. I wreszcie ktoś kopnie w doope.
    .
    "Głęboko wierzę w to, że uśmiechnięty Stefan Niesiołowski będzie witał się z uśmiechniętą
    panią redaktor Stankiewicz" i uśmiech redaktorki będzie grymasem post mortem(politycznej).

  • nodens_pn

    Oceniono 2 razy -2

    Najbardziej "przyjazna, trzymająca nerwy na wodzy, pełną miłości i dobra" była platforma za czasów św. pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    I między bajki proszę włożyć obrzydliwe inwektywy, pomówienia, ośmieszania i napaści dokonywane jakoby na osobę nieżyjącego prezydenta przez Niesiołowskiego, Palikota, Kopacz, Schetynę, Olszewskiego (Pawła), Gronkiewicz Waltz, Grabarczyka oraz przez TVN,Polsat, Super stację, Tok Fm,Radio Z. RMF FM,...

    "- Zdolność wybaczania, trzymanie nerwów na wodzy - to jest m.in. źródło siły PO - podkreślił Tusk. - Gdybym stwierdził, że nie mamy już zdolności do kreowania polityki miłości, wyrozumiałości, to nie nadawałbym się na waszego szefa"
    Flaki się przewracają!
    Relatywizm moralny tego człowieka,
    w pełni zasługuje na odebranie mu zdolności
    honorowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX