Jak bezpieka inwigilowała piłkarzy w PRL. "Boniek był solą w oku SB"

Grupa historyków związanych głównie z IPN wydała książkę o działaniach PRL-owskiej bezpieki w polskim środowisku piłkarskim - informuje TVP Info. Oprócz przypominania znanych już historii, autorzy napisali m.in., że "solą w oku" służb był jeden z największych gwiazdorów kadry Zbigniew Boniek.
Teksty do książki "Nieczysta gra. Tajne służby a piłka nożna" wybrali historycy IPN dr Sebastian Ligarski i Grzegorz Majchrzak. - Publikacja nieprzypadkowo zbiegła się z Euro 2012. - Działalność służb wobec piłki nożnej jest tematem nieznanym - powiedział TVP Info Ligarski.

A jest o czym pisać. Im lepsze wyniki osiągali piłkarze, tym bardziej SB się nimi interesowała. Tajne służby zabezpieczały m.in. mecz Górnika Zabrze z Manchesterem United w 1968 roku podczas wydarzeń marcowych. Tajniacy infiltrowali środowisko kibicowskie, m.in. Lechii Gdańsk. "Wyjątkowo ciekawe fragmenty dotyczą jednak polskiej kadry, która największe sukcesy święciła w latach 70. i 80." - podkreśla TVP Info.

Problem dla SB? Zbigniew Boniek

Solą w oku agentów SB, jeżdżących z reprezentacją na każdy zagraniczny mecz, był ówczesny gwiazdor Zbigniew Boniek. Według raportów z mistrzostw świata w Meksyku piłkarz włoskiej Romy miał mieć "negatywny wpływ na zawodników" i... samego trenera Antoniego Piechniczka. Pracujący na Zachodzie Boniek był bezpieczny - mógł pozwolić sobie na otwartą krytykę niskich premii dla Polaków za udział w mistrzostwach. Tajniacy pisali też w raportach, że w sekrecie ustalał z Adidasem szczegóły dotyczące występów w butach tej firmy podczas turnieju.

Kiedy polscy reprezentanci wrócili z hiszpańskiego mundialu w 1982 r. z brązowym medalem, 13 lipca 1982 roku - w szóstą miesięcznicę wprowadzenia stanu wojennego - spotkał się z nimi gen. Wojciech Jaruzelski, dotychczas z futbolem niespecjalnie związany. Sportowy sukces miał być jednym z elementów "normalizacji" kraju, zaprowadzonej - według władz - właśnie dzięki wprowadzeniu stanu wojennego.

"Piłkarze byli marionetkami w rękach propagandy PRL"

"Z książki wyłania się obraz piłkarzy, którzy byli marionetkami w rękach propagandy PRL" - podkreśla TVP Info. Przykłady? Organizacja meczów podczas tysiąclecia chrztu Polski w 1966 r., by odciągnąć ludzi od kościelnych celebracji rocznicy. - Piłkarze, podobnie jak i sam futbol, byli w PRL instrumentalnie wykorzystywani - stwierdza w rozmowie z TVP dr Ligarski.

Niektórzy piłkarze dali się zaprzęgnąć w tryby komunistycznej propagandy. Autorzy książki przypominają, że genialny bramkarz polskiej drużyny, obecnie poseł PiS i znany komentator świata polskiej piłki nożnej Jan Tomaszewski, był członkiem Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego (PRON) - stworzonej przez władze marionetkowej organizacji politycznej popierającej stan wojenny.

Władze PRL decydowały o obsadzie trenerskiej reprezentacji

Wpływ władz na środowisko futbolowe nie ominął też trenerów. Grzegorz Majchrzak przypomina, że z dwójki współpracowników Kazimierza Górskiego - Andrzeja Strejlaua i Jacka Gmocha - tylko ten drugi miał legitymację partyjną. I to on objął po Górskim kadrę. "Decyzję taką podjęto nie w Polskim Związku Piłki Nożnej, ale aż na szczytach peerelowskich władz. A na wyborze zaważył fakt, iż Strejlau (w przeciwieństwie do Gmocha) był bezpartyjny" - pisze w książce historyk. A w innym tekście, który znalazł się w najnowszej publikacji, Tomasz Szymborski opisuje przypadek legendarnego komentatora sportowego Jana Ciszewskiego, który miał współpracować z bezpieką.

Hazardzista Ciszewski miał wiele kontaktów, służby zarejestrowały go w 1971 r. pod pseudonimem "Sprawozdawca". Gdyby piłkarze przemycali zza granicy dewizy, miał o tym informować SB. Według opinii tajniaków Ciszewski był jednak bardzo mało aktywny we współpracy.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (15)
Jak bezpieka inwigilowała piłkarzy w PRL. "Boniek był solą w oku SB"
Zaloguj się
  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 6 razy 6

    "...w szóstą miesięcznicę wprowadzenia stanu wojennego " pisze redaktor. Już nie np.
    "w pół roku od wprowadzenia..." ale w miesięcznice. Porażający jest wpływ kaczyzmu
    na życie powszednie.
    .
    "...że genialny bramkarz polskiej drużyny, obecnie poseł PiS " rozumiem, że geniusz przejawiał się
    w jakości konsultacji TW "Alex`a".

  • paw73

    Oceniono 6 razy 4

    Tak dziś Zibi Biniek został bechterem opozycji, prawie równy Władysławowi Frasyniukowi czy Jackowi Kuroniowi. Rozpoczęła się akcja medialna Boniek, on nadzieją PZPN ta naprawdę PO ! Czyli Boniek opozycjonista, wielki polak i wspierający PO , ideał jak chce mainstrim .
    Zbawca ten rządu i całej Platformy obywatelskiej PiS, w osobie Zbigniewa Bońska ma ogromną rysę na przeszłości, gdy był wiceprezesem PZPN. Pan Boniek, jako wiceprezes PZPN , a plenipotent i wspólnik spółki handlującej prawami do transmisji sportowych, Gol & Gol(Zbigniewa Bońka) sprzedała w niejasny do dziś sposób, prawo do transmisji meczów Polskiej pierwszej Ligii(dziś ekstraklasy). Odbyło sie to na zasadzie umowy , bez przetargu w roku 1995.

  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 4 razy 4

    Z okazji spodziewanej rychło kanonizacji Karola Wojtyły (pseudonim korporacyjny JP II) ,spodziewana jest wielotomowe opracowanie IPN p.t."Czerwono-czarne".

  • ciemnyludd

    Oceniono 4 razy 4

    SOLĄ W OKU był każdy Polak przebywający czasowo lub na stałe za granicą, bo mógł co nieco opowiedzieć o tamtejszej "biedzie"... Po co pisać takie rzeczy, ...(przy całej sympatii dla Bońka)......

  • tegepe

    Oceniono 4 razy 4

    Inwigilacja piłkarzy - kolejny temat zastępczy pismaków.

  • cracovia.figiel

    Oceniono 4 razy 2

    Martwię się bardzo bo południe już dochodzi a pan Redaktor Jacek Kurski i inni dyspozycyjni Dziennikarze nie szczekają jeszcze na Łukaszenkę- jak to mają w zwyczaju. Jest zaś temat zastępczy z którego wynika że Gmoch to Kanalia, parszywy komuch, a Polsce Komunistycznej należało by odebrać złoty medal Olimpijski w piłce nożnej i brązowy medal na mistrzostwach świata. Brakuje mi tu jeszcze opisu bezrobocia jakie dzięki SB wtedy panowało, agencji towarzyskich którymi kraj był cały usiany i trzy letniego czekania na operację do szpitala i Polaków mieszkających w śmietnikach po wyrzuceniu ich z mieszkań przez windykatora. Taki obraz komunistycznej Polski był by dopiero wtedy prawdziwy. A mnie interesuje by ten Pan-spec od piłki nożnej, dokumentalista tak wszystko wiedzący jak nikt inny, powiedział ile Obcokrajowcy na Euro przelecieli Polek. I czy to także jest zasługą SB?

  • kamilakarabasz

    Oceniono 1 raz 1

    He, he, he...

  • limanowa2009

    Oceniono 5 razy 1

    Był solą, i co z tego wynikło. Zrobił karierę, był wspaniałym piłkarzem, a teraz jest rozsądnym człowiekiem.
    Widocznie w IPNie skończyły się sensacyjne materiały i nie znaleziono jakiegoś zamordowanego piłkarza. Bo wtedy była by sprawa, i być może ekshumacja - a najlepiej gdzieś daleko np. w Londynie- wtedy diety wyjazdowe są w obcej walucie.

  • ludwik.filip

    Oceniono 1 raz 1

    ptasie móżdżki !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX