Taśmy PSL nie zmienią polityków. Żakowski: Skąd się bierze ten straszliwy opór przed zmianami?

Premier chce zmienić sposób powoływania władz spółek skarbu państwa. Ale wg prof. Wisława Władyki szanse na realizację deklaracji premiera są niewielkie. Bo w Sejmie nie będzie większości dla nowych rozwiązań. - Skąd się bierze ten straszliwy opór? - pytał Jacek Żakowski. - Taśmy Serafina pokazują, jaka jest biologia tego interesu. To dotyczy wszystkich - uważa prof. Władyka.
Zdaniem premiera po aferze z taśmami PSL-u trzeba zmienić sposób obsadzania stanowisk w spółkach skarbu państwa. Donald Tusk już raz podjął próbę wprowadzenia zmian. Ale nic z tego nie wyszło. Politycy stawili opór i projekt "Narodowego Programu Nadzoru Właścicielskiego", firmowany przez Radę Gospodarczą przy premierze, skończył swoją karierę w sejmowej komisji.

Premier nie mógł namówić do zmiany zdania nawet działaczy swojej partii...

- Skąd się bierze ten straszliwy opór przed sensownym uregulowaniem sprawy? - pytał Jacek Żakowski w "Poranku Radia TOK FM".

- Nawet najbardziej demokratyczny polityk w najbardziej demokratycznym kraju będzie chciał wywierać wpływ na personalia, obsadę ważnych stanowisk. Bo to instrumenty działania, wynagradzania zaplecza - uważa publicysta Tomasz Wołek.

Wszyscy są tacy sami

Zdaniem prof. Wiesława Władyki premier ma małe szanse na realizację swojej zapowiedzi. - Taśmy Serafina pokazują, jaka jest biologia tego interesu. To jest po prostu część polityki. Taka brudna i przykra, ale wychodzi na to, że nieodzownie przypisana do robienia interesów w polityce. To dotyczy całego świata politycznego. Wydaje mi się, że w Sejmie nie będzie głosów. Może się np. okazać, że nawet jak za zmianami zagłosuje przymuszona przez premiera PO, to PSL nie będzie głosowało - spekulował publicysta tygodnika "Polityka".

Autorytet może nie wystarczyć

Jeśli premier zdecyduje się na powrót do projektu "Narodowego Programu Nadzoru Właścicielskiego", to decydujące słowo we wskazywaniu kandydatów będzie miał Komitet Nominacyjny.

Ma w nim zasiadać 10 osób o "najwyższej reputacji zawodowej". Członków rady nominować ma premier.

I tu zdaniem komentatorów "Poranka Radia TOK FM" mogą pojawić się pierwsze kłopoty. - Każda nominacja byłaby traktowana jak polityczna - uważa Maciej Zakrocki z TVP. - Każdy pomysł będzie krytykowany - dodał Tomasz Wołek.

Zdaniem Jacka Żakowskiego problemem może być też znalezienie odpowiednich kandydatów do Rady Nominacyjnej. - Spółek państwowych jest bardzo dużo. To musiałaby być praca na pełny etat. Czy wybitni ludzie, jakich tam potrzeba, będą chcieli stać się takimi kadrowcami? - zastanawiał się publicysta.

Dlatego wg Żakowskiego rozwiązaniem mogłoby być stworzenie nie jednej, a np. dwóch komisji. - Wtedy jeden organ wskazuje kandydatów do zarządów. A drugi do rad nadzorczych - proponował.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (24)
Taśmy PSL nie zmienią polityków. Żakowski: Skąd się bierze ten straszliwy opór przed zmianami?
Zaloguj się
  • peter-123

    Oceniono 17 razy 13

    To dotyczy wszystkich politykow. Taka jest prawda. Od laty ogladamy te zapyziale pyski , wynoszone na na najwyzszy oltarz wydarzen, przez durne, naiwne ,destrukcyjne demoralizujace media, puste media , bez jakiejkolwiek analizy i wizji na przyszlosc, a intryga goni intryge, sprawy niewazne sa wazne i urastaja do problemu ktorego nie ma. Przyklad Kurski, Ziobro , Kaczynski , Pawlak, Sawicki , Struzik, Serafin, Kepa, Hofman, Miller , Napieralski, Kalita, Kalisz, Piekarska, Dera, Nalecz, Niesiolowski, Gowin, Czarnecki itd. To elita trupow politycznych , dla ktorych liczy sie profit, bo pieniadz im nie smierdzi. Dzien w dzien jeden przez drugiego daje popis glupoty w obronie wlasnych interesow, w licytacji jeden przez drugiego , kto glosniej , kto bardzuiej zlosliwy i ordynarny. Zenujaca retoryka, podwazajaca wiarygodnosc tych ludzi. Wszystko nadaje sie do politycznego odstrzalu i poslania ich do uczciwej pracy, dokonania wielkiej czystki i wymiany. Premier powinnien zaczac w swoim rz7adowym najublizszym kregu , gdzie jest mnostwo niewlasciwosci , braku kompetencji , partyjnosci nad rzeczowoscia.

  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 12 razy 12

    To nie jest kwestia regulacji prawnych. To kwestia mentalności. Knajackiej. Amen.

  • kat-kk

    Oceniono 12 razy 10

    Polacy, co cztery lata wybierają albo syf albo malarię i tak od 20 lat.Nikt nie bierze pod uwagę,że można żyć zdrowo.A są możliwości ,trzeba tylko się im przyjrzeć.Są rozwiązania,żeby to bydło odsunąć od władzy,ale czy w Polsce komuś się chce?Lepiej wybrać, debili i złodziei i mieć spokój i potem 4 lata ujadać jacy to my poszkodowani.

  • czerwona.sonja

    Oceniono 14 razy 10

    Teraz ku... o tym piszecie ? Przeciez to trwa 20 lat ? Ślepi jesteście ? Ciule !

  • ebz195224

    Oceniono 16 razy 10

    Politycy nie chcą zmian .gdyż tak,jak jest ,to dla nich wygodniejsze.Świadczy to o korupcyjnych powiązaniach polityków. Naród ma już tego naprawdę dość. Zyje coraz biedniej i trudniej ,narasta w nim gniew. A będzie jeszcze gorzej. Czasem wystarczy niewielka iskra by rozpoczęła się jatka.Skoro skorumpowani politycy są ślepi i głusi.........to ich problem. Naród ma dobrą pamięć.

  • gtpress

    Oceniono 10 razy 8

    w tym przypadku zmiana oznaczalaby zasilek dla bezrobotnego, a kto chce dzis byc politykiem, a jutro doic krowy ?

  • ciemnyludd

    Oceniono 16 razy 6

    Żakowski "rżnie głupa" czy co... Każda partia rządząca dotychczas miała ZNAKOMITE POMYSŁY jak zreformować Polskę i na tym się zawsze kończyło... W tak podzielonym społeczeństwie (z niemałym udziałem Kościoła) całe życie polityczne sprowadza się do alternatywy; WALKA O WŁADZĘ albo WALKA O UTRZYMANIE WŁADZY NA ZASADZIE "po nas choćby potop".... Każda odważniejsza reforma jest w tych warunkach samobójstwem, DLA KAŻDEJ PARTII bo NARÓD zostanie natychmiast POSZCZUTY na reformatorów sposobami, które przecież pan redaktor Żakowski zna doskonale... Autostrady-klęska, Euro-klęska i tak dalej.... A czym są autostrady, stadiony, lotniska, nowe dworce czy sukces EURO wobec TRUDNOŚCI REFORMY służby zdrowia na przykład... Jaki kraj takie życie polityczne, a jakie życie polityczne takie reformy....

  • pannamarianna777

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli przepis nie przejdzie w sejmie, dziennikarze mogą ułatwić na spojrzenie na listę głosowań w tej sprawie.
    Z zaznaczeniem klubu lub partii. Przy wyborach możemy pamiętać o tych, co byli na nie

  • cracovia.figiel

    Oceniono 3 razy 3

    Sawicki, Śmietanko, czy Grad to Katolicy. Żarliwi Katolicy. Co niedziela w pierwszym rzędzie. I komunia..... Sawicki, Śmietanko, czy Grad to Ludzie Solidarności. I co Wyście chcieli? Przecież pierwszy milion trzeba ukraść... To było, jest i będzie naczelnym hasłem Solidarności. Hasło jakimi się posługują przedstawiciele demokratycznej Polski....... Przykłady: według Gazety Krakowskiej -Grzegorz Lipiec, wieloletni sekretarz małopolskiej PO kieruje dodatkowo od 2008 roku oddziałem Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Nikomu nie przeszkadzało, że nie posiadał wyższego wykształcenia technicznego, ekonomicznego lub prawniczego- co było jednym z warunków udziału w konkursie. KONKURS WYGRAŁ JEDNOGŁOŚNIE! ! ! ! Wystarczyło iż był kolegą Bogdana Klicha.Powiecie, iż to jest przecież zwyczajne s............ No to Wam powiem, że Gazeta Krakowska przytacza w sroc takich przykładów gdzie Członkowie i Sympatycy PO rządzący publicznymi instytucjami z nadania pana Tuska zarabiają krocie. Przeciętna płaca oscyluje około 18 tysięcy złotych. A teraz dla odwrócenia uwagi na niepiśmiennego brata Kłopotka siedli, który z wykształceniem niepełnym podstawowym jest SPECJALISTĄ....... Jak to? Jedni mogą kraść publiczne pieniądze, a drudzy NIE ?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX