Żakowski broni krótkich spodenek i wzywa: precz z ajatollahami dreskodu!

- Napadł mnie popularny portal. Bez ogródek i na pierwszej stronie. Brutalnie i niesłusznie. Za co? Za spodnie. Konkretnie za krótkie spodnie - pisze Jacek Żakowski w najnowszej "Polityce". Stwierdza, że "sprawa jest poważna" i apeluje o niepoddawanie się "dyktatowi ajatallahów dreskodu".
- Kobiety w ramach emancypacji wywalczyły sobie prawo do kusych strojów. Ładne czy brzydkie - z kilkucentymetrowymi wyjątkami - mogą publicznie odsłaniać, co chcą. Nikt poza betonem konserwy już nie śmie się na to oburzać. (...) I słusznie - pisze publicysta. Po czym dodaje, że "o nas można wszystko bezkarnie powiedzieć i napisać". - My, mężczyźni, zostaliśmy w tyle - stwierdza.

Przyznaje, że woli, aby ludzie trochę świat swoim wyglądem szpecili, niż żeby go psuli frustracjami. - Beautyzm wydaje mi się tak samo idiotyczną, niesprawiedliwą, szkodliwą i dysfunkcjonalną społecznie formą dyskryminacji jak seksizm, ageizm, rasizm - wylicza.

- Nie mam łydek ani piersi jak Natalia Siwiec. Nawet depilacja dużo mi nie pomoże. Zdążyłem się z tym pogodzić. Ale czy to wystarczający powód, żebym latem, wychodząc prywatnie do sklepu, smażył się jak bogobojna Iranka pod czujnym okiem ajatollahów miejskiego dreskodu? - pyta. Publicysta dobitnie stwierdza, że prawa do krótkich spodni, sandałów i życia bez krawata będzie bronił jak niepodległości.

Czytaj cały artykuł Jacka Żakowskiego w najnowszej Polityce

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Żakowski broni krótkich spodenek i wzywa: precz z ajatollahami dreskodu!
Zaloguj się
  • acqh

    Oceniono 15 razy 13

    Zawsze mnie śmieszyło, gdy Amerykanie mówili o swoim kraju : to wolny kraj, po czym kobiety nie odważały się przyjść do pracy bez makijażu, a gdy Meryl Streep wyskoczyła ze swojej farmy do sklepu w pobliskim mieście nieumalowana to było to sensacją w prasie.

  • qret1n

    Oceniono 10 razy 10

    Brawo! Myślę dokładnie tak samo. Ludzie rodzą śię piękni, niestety częściej przeciętni lub brzydcy. Ci mniej ładni nie muszą od razu ścigać norm wymyślonych przez tych, którym się udało.

  • polska_baba

    Oceniono 8 razy 8

    Zgadzam się z Żakowskim, byle nie przesadzać. W mojej firmie nie było pracy w dreskodu i jeden z kolegów parę razy przyszedł do pracy w spranych i lekko zdeformowanych bawełnianych szortach (z takiej dzianiny jak t-shirty). W zasadzie nie mam żadnych estetycznych oczekiwań wobec ubioru innych ludzi, niech każdy chodzi, jak chce, ale przyjście do pracy w czymś, co wygląda jak krótkie kalesony, to chyba już przesada.

  • rot.leszek

    Oceniono 8 razy 8

    Spoko Byle tylko nie w sandalach.. i skarpetch stylonowych tak z 5 centow jeszcze nad kostka rozwinietych Tzw," Pielgrzym Style"

  • colakropka1

    Oceniono 1 raz 1

    Tu nawet nie chodzi o chodzenie do pracy w krótkich spodenkach, ale o chodzenie w takowych po mieście ('żebym latem, wychodząc prywatnie do sklepu, smażył się")! W sytuacjach nieoficjalnych i niesłużbowych krótkie spodenki (np. dżinsy za kolano) są jak najbardziej dopuszczalne. Do tego puszka coli w dłoń i jest ok!

    colakropka.blogspot.com/
    Pozdrawiam,
    Cola Kropka

  • nordcapp71

    Oceniono 1 raz 1

    byle bez torby z Biedronki :-))
    do roboty portki, chociaż jak byłem piękny i młody zdarzało mi się do pracy w krótkich spodniach :-))

  • 22hanna

    Oceniono 2 razy 0

    Żeby przynajmniej te spodenki i koszulki były czyste, bo po tygodniu chodzenia w czymś takim podczas upału.....Właśnie nie lubię skrajności.

  • red-akcja

    Oceniono 12 razy -4

    Żakowski proponował dół z wapnem dla Andrzeja Leppera. Towarzysz Żakowski nie ma prawa wykonywać zawodu dziennikarza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX