30 tys. zł odprawy za 4 dni bez pracy. Resort rolnictwa: Urzędniczka nie mogła zrzec się odprawy

Była szefowa gabinetu politycznego ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL) Magdalena Kosel odeszła z funkcji wraz z ministrem. Otrzymała odprawę - ok. 30 tys. zł. Cztery dni później wróciła do pracy na to samo stanowisko. Odprawy nie może oddać. Ministerstwo twierdzi, że wszystko jest zgodne z prawem, a sama Kosel nie wiedziała, że po czterech dniach ?bezrobocia? wróci na stanowisko.
Magdalena Kosel była szefową gabinetu politycznego Marka Sawickiego. Po ujawnieniu przez "Puls Biznesu" afery z taśmami PSL odeszła ze stanowiska razem ze swoim szefem. Dostała 30 tys. zł odprawy. Cztery dni później wróciła na stanowisko już u nowego ministra - Stanisława Kalemby - ujawnił "Super Express". Sprawę opisaliśmy w piątek. Dziś otrzymaliśmy stanowisko w tej sprawie resortu rolnictwa (w piątek e-mail z pytaniami został wysłany już po godz. pracy urzędników). Według ministerstwa wszystko jest zgodne z prawem.

Magdalena Kosel nie odpowiedziała na nasze pytanie o etykę takiego działania.

- Czy odchodząc ze stanowiska, wiedziała pani, że cztery dni potem wróci na to samo stanowisko? - zapytaliśmy "nową-starą" szefową gabinetu ministra.

Jak zapewnia Dariusz Mamiński, radca ministra, odchodząc ze stanowiska, wraz z odejściem ministra, dyrektor Magdalena Kosel nie wiedziała, że kilka dni później otrzyma propozycję ponownego objęcia stanowiska Szefa Gabinetu Politycznego".

Ministerstwo zapewnia też, że mimo "krótkiego bezrobocia" (cztery dni), Kosel nie może oddać otrzymanej odprawy.

Radca ministra podkreśla też , że "nie ma możliwości interpretacyjnych" w przypadku rozwiązania umowy przez pracodawcę lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownika zatrudnionego w gabinetach politycznych, a żaden przepis nie określa przypadku, w którym pracownikowi taka odprawa nie przysługuje".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (7)
30 tys. zł odprawy za 4 dni bez pracy. Resort rolnictwa: Urzędniczka nie mogła zrzec się odprawy
Zaloguj się
  • kig7276

    Oceniono 2 razy 2

    To jest normalne przestepstwo i takim kuriozalnym przypadkiem powinny zajac sie natychmiast organy prawne.Takie wypadki i to w ministerstwie absolutnie nie moga miec miejsca,i ta pani dyr.wielce zapracowana i nowy min. rolnictwa powinni byc w normalnym kraju natychmiast zwolnieni i surowo ukarani.Jak my prosci ludzie mozemy przyjmowac do wiadomosci tego typu straszne przestepstwa ze spokojem, skoro prawo w stosunku do prostego obywatela jest bezwzgledne.

  • sop3

    Oceniono 2 razy 2

    To po jaka cholere ja zwalniali?!Lejzorek Rotszwajnc mówił:,,Zwalniają- znaczy będą przyjmować".

  • czytelnik52

    Oceniono 3 razy 3

    Jeżeli nowy minister niejaki Kalemba tak jak generał pożarnictwa Pawlak wraz z Sawickim nie widzą problemu, to rodzą się dwa pytania:
    1. Ile lat ma ta, tak szczodrze wynagradzana i niezastąpiona Magdalena Kosel???
    2. Kiedy na pysk wyleci Kalemba, skoro na starcie swego urzędowania zatrudnia protegowaną Sawickiego i Pawlaka????

  • nintom

    Oceniono 2 razy 2

    moim zdaniem TO JEST WSTRĘTNE - oni się doczekają - prędzej lub później - ci bankierzy - dyrektorzy przestrzegający skrupulatnie prawa - gdybym miał takie nazwisko jak ta pani - TO BYM JE ZMIENIŁ !!!!

    30 tysięcy złotych może uratować życie kilku chorym na raka lub poprawić życie iluś sierot - ALE JEJ SIĘ TO NALEŻY !!! - dla mnie to jest wstrętne - a prawo KPI Z LUDZI !!

    A MOŻE POKAŻE KLASĘ I WPŁACI NA HOSPICJUM ALBO WIOSKI DZIECIĘCE ??

  • kurcze_pieczone01

    Oceniono 6 razy 6

    Ja ją, tę kobietę po ludzku rozumiem. Też nie mógłby się oprzeć. A nie daj bóg zrezygnować.

    Zajefajny jest ten resort rolnictwa!

    "czy takie działanie nie rodzi problemów z etycznego punktu widzenia?" NIE! bo Pawlak
    wyraźnie powiedział ostatnio w K-cach, to nie MY! to ONI!

    Zajefajny jest ten resort rolnictwa!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX