Afera Amber Gold: sądy nic nie robiły po wyrokach wobec Plichty. Jeden z kuratorów mógł go nawet kryć

Sądy nie panują nad sprawami karnymi, w których odpowiadał szef Amber Gold Marcin Plichta - wynika z kontroli pomorskich sądów przeprowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Choć sądy nakazywały zwrot gotówki oszukanym klientom, to Plichta niewiele sobie robił z wyroków. Jeden z kuratorów mógł kryć Plichtę i ministerstwo zdecydowało o zawiadomieniu prokuratury o przestępstwie.
"Gazeta Wyborcza" ujawniła w ub. tygodniu, że na Plichcie ciąży sześć wyroków sądowych za oszustwa. Po naszych publikacjach minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zarządził kontrole w pomorskich sądach, przed którymi odpowiadał szef Amber Gold. Dodatkową kontrolę zarządził też prezes gdańskiego sądu. Chodzi o sprawdzenie wykonania wyroków, które zapadły wobec Plichty.

Postępowania mają być zbadane pod względem terminowości podejmowania w tych sprawach czynności wykonawczych, rzetelności i prawidłowości sprawowanych dozorów oraz właściwej w okresie próby kontroli organów wykonawczych nad wywiązywaniem się przez skazanych z nałożonych nań wyrokami obowiązków - podało ministerstwo w komunikacie. Sprawozdania z lustracji mają być złożone do końca sierpnia.

Jeden z kuratorów mógł popełnić przestępstwo

- Już teraz pojawia się jednak wątpliwość dotycząca ewentualnej przewlekłości na etapie jednego z prowadzonych postępowań wykonawczych, polegającej na braku działań sądu i kuratorskiej służby sądowej - mówi Patrycja Loose, rzecznik ministerstwa.

Wg niej zastrzeżenia budzi też prawidłowość i rzetelność dozoru kuratorskiej służby sądowej, np. w zakresie weryfikacji wykonania wyroku - nakazującego zwrot gotówki oszukanym. Jak ustaliła "Gazeta", w jednej ze spraw Plichta zwrócił zaledwie 4 tys. zł.

- Jeden z kuratorów sądowych mógł podać nieprawdziwą informację dotyczącą obowiązku naprawienia szkody, co jest przestępstwem. W związku z tym MS złożyło zawiadomienie do prokuratury - dodaje Loose.

MS zwróciło się także do gdańskiego sądu okręgowego o informacje w sprawie ewentualnych uchybień w zakresie postępowań rejestrowych Amber Gold.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Afera Amber Gold: sądy nic nie robiły po wyrokach wobec Plichty. Jeden z kuratorów mógł go nawet kryć
Zaloguj się
  • ciemnyludd

    Oceniono 7 razy 7

    Prawdziwym winnym afery Amber Gold są "niezawisłe" POLSKIE SĄDY... Niezawisłe daleko poza GRANICĘ BEZPRAWIA jak się okazało w praktyce. A w więzieniach siedzą BABCIE ZA KRADZIEŻ KOSTKI MASŁA ORAZ ROWERZYŚCI...

  • rbik53

    Oceniono 6 razy 6

    ...z drobnego cwaniaczka na dużego kalibru oszusta wyrósł nam Plichta pod troskliwym okiem sędziów, prokuratorów i kuratora.... Wyjdzie z pierdla za 10 lat a ponad 50 milionów będzie czekać.....ok. 14,000 zł. za każdy dzień paki - no przecież, że nie będzie siedział za friko.....

  • totapis500

    Oceniono 5 razy 5

    Splendor otaczający tego przestępcę zadziwia w normalnym kraju wywiadów udzielał by w pasiakach,a tu się okazuje że prokuratura nie ma podstaw do oskarżenia tak jak i w poprzednich sprawach w Polsce zamykają za kostkę masła alke wtedy prokurator i sędzia nie dostaje doli.

  • pannamarianna777

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawe ile czasu zajmie im sprawdzanie?
    Są jak ślimaki, powolni i zostawiają po sobie śluz. A społeczeństwo ma ich w pogardzie. Bo nie stoją na straży prawa. Niestety.

  • anzimonek

    Oceniono 3 razy 3

    A co robią teraz... dalej nic?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX