Tusk za jawnością notatki ABW ws. Amber Gold. Domaga się tego PiS

Premier Donald Tusk nie ma nic przeciwko temu, by jawna była notatka ABW z 24 maja w sprawie Amber Gold. Jej upublicznienia domaga się PiS. Poseł Marcin Mastalerek zwrócił się w tej sprawie z wnioskiem do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego generała Krzysztofa Bondaryka.
Premier powiedział dziennikarzom, że decyzję o ewentualnym odtajnieniu powinien podjąć ten, kto nałożył klauzulę tajności. Szef rządu podkreślił, że byłby osobiście usatysfakcjonowany, gdyby ta notatka w całości była jawna. - Im więcej jest tajemnic urzędowych i państwowych, tym łatwiej niektórym hasać z insynuacjami na mój temat - powiedział premier.

Premier odniósł się też do zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości, które chce ponowić wniosek o powołanie komisji śledczej do wyjaśnienia sprawy Amber Gold. Jak powiedział, niezależnie od postępującego śledztwa i wyjaśnień w kwestii Amber Gold PiS będzie chciało - jak to określił - wyżyłować do końca tę sprawę. Donald Tusk mówił też, że niezależnie od postępującego śledztwa Prawo i Sprawiedliwość będzie podejmowało coraz bardziej radykalne działania. Żartował też, że za dwa tygodnie zostanie zaproszony na szafot.

Według PiS-u notatka ABW może odsłonić to, iż premier mijał się z prawdą, gdy mówił, że nie miał tajnych informacji, o których poinformowałby swojego syna oraz, że "późną wiosną i wczesnym latem żadna z informacji, jakie otrzymywał, nie wykraczała poza to, o czym informowały media". Jej odtajnienie pozwoli ustalić, jaką wiedzą dysponował premier pod koniec maja, i rozliczyć go z działań, jakie powinny być podjęte w celu ochrony obywateli przed przestępcą - uważa Prawo i Sprawiedliwość.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny