"Wachlowanie publicznie notatkami służb specjalnych jest nieuzasadnione". Nie odtajnią notatki ws. Amber Gold

Słynna notatka ABW w sprawie Amber Gold nie zostanie ujawniona. - Wachlowanie publicznie notatkami służb specjalnych jest nieuzasadnione - mówił po wyjściu z posiedzenia speckomisji szef MSW Jacek Cichocki. Adresatem notatki był premier Tusk, który przed tygodniem przyznał, że nie ma nic przeciwko temu, aby dokument był jawny.
Notatka, której adresatem był premier Tusk, powstała 24 maja. Była efektem prowadzonych od marca działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie Amber Gold. Funkcjonariusze ABW ustalili, że firma Marcina P. to piramida finansowa.

Donald Tusk przed tygodniem stwierdził, że nie ma nic przeciwko odtajnieniu notatki. Ale jak podkreślał, decyzję o ewentualnym odtajnieniu powinien podjąć ten, kto nałożył klauzulę tajności.



- Wachlowanie publicznie notatkami służb specjalnych jest nieuzasadnione. Uważam, że jest złym zwyczajem odtajnianie notatek służb specjalnych. Nie ma takie zwyczaju nigdzie na świecie - tak min. Jacek Cichocki poinformował dziennikarzy o tym, że treści dokumentu ABW nie poznamy.



Szef MSW podkreślał, że brak odtajnienia to nie jest działanie wbrew premierowi. - Proszę nie nakładać na premiera obowiązku dbania o informacje niejawne. To jest obowiązek ABW, żeby rozstrzygać czy odtajnić.

Po Amber Gold służby będą działać inaczej?

Szef MSW to jeden z uczestników posiedzenia speckomisji w sprawie Amber Gold. O działaniach w sprawie firmy Marcina P. opowiadają posłom także m.in. generalny inspektor informacji finansowej oraz szefowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.



Min. Jacek Cichocki cieszy się, że komisja do spraw służb specjalnych zajęła się sprawą Amber Gold. - To tu - w trybie niejawnym - możemy rozmawiać o harmonogramie prac operacyjnych, o treści notatki ABW. Tak to się powinno robić. A nie w sposób jawny, z trybun sejmowych, bo w ten sposób nie funkcjonuje żadna dojrzała demokracja - mówił szef resortu spraw wewnętrznych.

Minister nie obawia się, że polityka weźmie górę nad sprawami merytorycznymi. - Moje doświadczenie wskazuje, że jak nie ma kamer, to jest bardziej merytorycznie - podkreślał.

Losy Bondaryka w rękach premiera

Jacek Cichocki konsekwentnie powtarza, że w sprawie Amber Gold służby robiły, co do nich należało. Dlatego nie zgadza się z ocenami partii opozycyjnych. - Opozycja nieustająco, odkąd pamiętam, twierdzi, że państwo się zwija, że wszystko jest państwem klęsk. To refren, do którego ciężko się odnosić - stwierdził.

Mimo tego minister spraw wewnętrznych przyznaje, że o tym, jak służby radzą sobie ze sprawami gospodarczymi i finansowymi, trzeba rozmawiać. - Taką potrzebę widzi też premier. Dlatego we wtorek odbędzie się posiedzenie Kolegium ds. Służb Specjalnych - zapowiedział szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
"Wachlowanie publicznie notatkami służb specjalnych jest nieuzasadnione". Nie odtajnią notatki ws. Amber Gold
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX