Hajdarowicz przed publikacją w "Rz" dzwonił do Grasia. "Z Wróblewskim nigdy nie rozmawiałem"

- Około 1.30 w nocy pan Grzegorz Hajdarowicz poinformował mnie, że rano będzie taki artykuł w "Rzeczpospolitej" - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś zaprzeczając, jakoby na dzień przed publikacją "Rzeczpospolitej" spotkał się w tej sprawie z właścicielem dziennika i jego redaktorem naczelnym. Plotki o "tajemniczym spotkaniu" rozgłaszał wiceszef PiS.
- W nocy pan Grzegorz Hajdarowicz poinformował mnie, że rano w "Rzeczpospolitej" będzie artykuł, w którym jest teza, że na miejscu katastrofy znaleziono ślady materiałów wybuchowych. Informację przyjąłem do wiadomości. Powiedziałem, że rano po zapoznaniu się ze stanowiskiem prokuratury będziemy się do tej sprawy odnosić - oświadczył Graś.

Kamiński: Tajemnicze spotkanie Graś - Hajdarowicz - Wróblewski

Rzecznik rządu stanowczo zaprzeczył, jakoby miał spotykać się w sprawie artykułu z redaktorem naczelnym "Rzeczpospolitej" Tomaszem Wróblewskim. - Z redaktorem Wróblewskim nie rozmawiałem chyba nigdy w życiu - uciął.

Dzisiaj w RMF FM Mariusz Kamiński, wiceprezes PiS, mówił, że w sprawie artykułu "Trotyl na wraku tupolewa" doszło do "tajemniczego spotkania" wydawcy i właściciela "Rzeczpospolitej" Grzegorza Hajdarowicza z Pawłem Grasiem. - Uważam, że opinia publiczna ma obowiązek dowiedzieć się o jego przebiegu - mówił Kamiński.

- Informacja na ten temat jest informacją powszechnie dostępną. My złożyliśmy również interpelację w tej sprawie. To świadczy o tym, że wbrew temu, co teraz sugeruje, wiedział, jakie treści ukażą się następnego dnia w "Rzeczpospolitej". I w wyniku spotkania z Pawłem Grasiem nie zablokował tej publikacji - zaznaczył.

"Rząd był uprzedzony"

Według Kamińskiego w spotkaniu uczestniczyła trzecia osoba - Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". - I mam nadzieję, że pan Wróblewski przerwie milczenie na temat tego, a w tej sprawie złożyliśmy oficjalną interpelację do premiera rządu na temat okoliczności spotkania i jego przebiegu. Ale to świadczy również o tym, że rząd był uprzedzony o tej publikacji, prokuratura była uprzedzona o tej publikacji i przez szereg, szereg godzin nie zrobiono nic - mówił Kamiński.

W ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita" napisała, że śledczy na wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, znaleźli ślady trotylu i nitrogliceryny. Prokuratura wojskowa zaprzeczyła, że są takie ustalenia. W poniedziałek rada nadzorcza Presspubliki zarekomendowała zarządowi spółki zwolnienie Gmyza oraz Wróblewskiego, jego zastępcy Bartosza Marczuka i szefa działu krajowego Mariusza Staniszewskiego. Pracami redakcji kieruje od tego czasu dotychczasowy wicenaczelny Andrzej Talaga. Zwolnienie Gmyza i pozostałych osób wywołało krytykę m.in. Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Kongresu Mediów Niezależnych i Stowarzyszenia Wolnego Słowa.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (6)
Hajdarowicz przed publikacją w "Rz" dzwonił do Grasia. "Z Wróblewskim nigdy nie rozmawiałem"
Zaloguj się
  • rbik53

    Oceniono 14 razy 14

    Wg. Kamińskiego to premier ma się teraz zajmować tym, kto się kiedy z kim spotkał i czy Wróblewski tam był, czy nie i kto z kim o czym rozmawiał, czy też kto kogo o czym informował i zdać jeszcze z tego relację PiSowi.... I to wszystko Kamiński mówi na poważnie...
    Ponadto wnoszę z tekstu, że to prokuratura i rząd są winne "samobójstwu" politycznemu Kaczyńskiego, bo oświadczenie prokuratury nie odbyło się z samego rana. Tak więc ta skandaliczna wypowiedz prezesa Louis de Funes'a o mordercach, to oczywista wina Tuska i Tusk oczywiście powinien podać się do dymisji lub co najmniej skoczyć z balkonu.

  • jagoda491

    Oceniono 9 razy 7

    Gmyz rozmawiał z ludźmi,którzy się "na tym" znają, czyli w podtekście- Macierewicz i Kaczyński.
    Też mi znawcy.

  • jagoda491

    Oceniono 8 razy 6

    To przecież oczywista oczywistość,że to wszystko wina Tuska.
    I nikt nie powie nam,że białe jest białe a czarne jest czarne

    Jak bardzo trzeba być chorym,aby głosić takie poglądy?

  • pannamarianna777

    Oceniono 8 razy 6

    Mam dość, mam to w nosie.
    Kto chce, ten gmyzuje.
    Mam dość tych "rewelacji"
    Mam dość gmyzowania.
    Mam dość głupawych niby artykułów
    Po tym co piszecie, to w Warszawie i chaos i nudy.
    Może coś ciekawego dzieje się na prowincji.
    U mnie wiatr mocny i chmury tuż nad głowami

  • marika-live

    Oceniono 7 razy 5

    Stratedzy PiS-u już kombinują, jak tutaj pokazać, że to była prowokacja służb i że to nie wina prezesa, że powiedział co powiedział:):):) Trzeba przywrócić prezesikowi twarz poczciwego starca zatroskanego o losy kraju i słuchającego z uwagą debat:) Jakimś dziwnym trafem zawsze do takich zadań wysyłany jest były szef CBA Kamiński. Ws. afery hazardowej poszedł do premiera i nastpnie jakimś dziwnym trafem to wyciekło i chyba do Rzepy i chyba do Gmyza. Nastepnie Kamiński mówił, że pewnie przeciek był z kanncelarii premiera. Tylko dlaczego były szef CBA przyszedł pikietować w obronie Gmyza??? Czyż to nie jest conajmniej nieetyczne, żeby nie powiedzieć gorzej???

  • zenon444

    Oceniono 3 razy 3

    Ludzie

    pan Hajdarowicz jest właściciele i ma prawo zwalniać i dzwonić do kogo chce :)

    obserwatorpolityczny.pl/rozwazmy-mit-o-prowokacji-trotylowej/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX