Frasyniuk: Kaczyński musiał w 1981 r. podpisać lojalkę i dlatego został wypuszczony

- Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. (...) To jest tak, że musiał podpisać deklarację lojalności - powiedział w mocnym wywiadzie w Radiu Zet Władysław Frasyniuk. Później w rozmowie z Gazeta.pl przyznał, że nie miał na myśli żadnej deklaracji współpracy z SB. Stołeczny sąd w 1998 r. uznał już, że Kaczyński nie podpisywał w 1981 r. żadnej lojalki.
Co dokładnie powiedział Frasyniuk? "Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. No nie ma! Musiałby Kaczyński się zabić własną pięścią, bo znaczy, że był skończonym niedojdą, skoro go wypuszczono. To jest tak, że musiał podpisać deklarację lojalności".

Frasyniuk wyraźnie zastrzegł, że nie miałby za złe Kaczyńskiemu, gdyby ten taką deklarację podpisał. - I żeby było jasne, nie mówię tego negatywnie. Ludzie podziemia zawsze uznawali rację tych, którzy emigrowali lub podpisali lojalkę. Przecież nie o to chodzi, żeby siedzieć w więzieniach, więc ludzie uciekali do wolności i normalności - mówił w Radiu Zet.

Powiedział jednak, że problemem jest to, w jaki sposób Kaczyński prowadził swoją dalszą karierę polityczną. - Lech Wałęsa to bohater. Każdy marzy, by mieć kogoś takiego, a w Polsce Wałęsa musi się zmagać z "Bolkiem". I kto to mówi? Środowisko Kaczyńskiego, sam Kaczyński. - Jeżeli taki człowiek poszukuje w życiorysie Lecha Wałęsy epizodu "Bolka", to jest jakaś kompletna paranoja - stwierdził Władysław Frasyniuk.

W rozmowie z nami dopytywany o sprawę lojalki Kaczyńskiego Frasyniuk podkreślił, że chodzi o dokument, który nie był żadną deklaracją współpracy z byłą SB, a podpisywano go powszechnie po przesłuchaniu. - To było jak obiegówka w pracy. Zawsze coś podtykano, ale dla podziemia nie miało to żadnego znaczenia - podkreślił.

Sąd: Kaczyński nie podpisywał w 1981 r. żadnej lojalki

W 1998 r. stołeczny sąd uznał już, że Kaczyński nie podpisywał w 1981 r. żadnej lojalki. Tak zakończył się proces karny wytoczony przez J. Kaczyńskiego tygodnikowi "Nie" za opublikowanie w nim w 1993 r. sfałszowanej lojalki. Marka Barańskiego z "Nie" skazano za to na karę grzywny (jeszcze przed wyrokiem przyznał, że lojalka była fałszywa, a on sam padł ofiarą "prowokacji UOP", za co przeprosił Kaczyńskiego).

Rzekome oświadczenie J. Kaczyńskiego z 17 grudnia 1981 r. głosiło, że "będzie przestrzegał przepisów stanu wojennego". Lider PiS, który zawiadomił prokuraturę o przestępstwie, wiele razy sugerował, że fałszerstwa mógł się dopuścić pułkownik Urzędu Ochrony Państwa Jan Lesiak w ramach inwigilacji prawicy przez UOP w latach 90.

"Podziemie zupełnie bagatelizowało te deklaracje"

Zadzwoniliśmy w sprawie podpisania rzekomej lojalki do Władysława Frasyniuka. - Nie miałbym mu tego za złe, gdyby nie fakt, że Jarosław Kaczyński z każdej rzeczy próbuje tworzyć podział. Był przy Okrągłym Stole, mówił, że to zdrada, podpisywał traktat lizboński, mówił, że to ograniczanie niepodległości. Trzeba to przerwać. Nie może być tak, że on ma poczucie bezkarności w głoszeniu każdej głupoty - powiedział Frasyniuk w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Były lider Unii Wolności podkreśla, że podpisanie takiej deklaracji nie ma nic wspólnego z przeszłością agenturalną. - Te deklaracje nie były żadnym zobowiązaniem wobec współpracy i dlatego podziemie kompletnie je bagatelizowało - stwierdził. - Podpisywało to mnóstwo ludzi, nie robię z tego afery - dodał.

Dlaczego zatem Frasyniuk jest zirytowany słowami Jarosława Kaczyńskiego? - Problem polega na tym, że Kaczyński, Macierewicz, to jego środowisko starają się z siebie zrobić wzór patriotyzmu. A tak nie było. To nie oni powinni być tym wzorem do naśladowania - powiedział.



"Solidaryzuję się z Kaczyńskim. Brak internowania był dużo gorszy"

- Zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim. Nie ma nic gorszego, niż pozostać poza ośrodkiem internowania, bo osoba, która musiała organizować struktury podziemia, była w dużo gorszej sytuacji, stała się wrogiem publicznym numer jeden. I tu się z nim solidaryzuję. Tylko zabrakło mu tej krzty odwagi i determinacji, żeby rozpocząć działalność, która zmieniłaby rzeczywistość - mówił wcześniej Frasyniuk na antenie Radia Zet.

Jednak jego zdaniem sprawa wywiadu Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej" i jego słów o braku internowania strasznie go ośmiesza. - Chyba jestem jedynym Polakiem, który mówi, że się z nim solidaryzuje w tym, że nie został internowany. Ale robię to tak naprawdę ze złośliwą satysfakcją - mówił.

Opozycjonista z czasów PRL przyznał, że w przypadku Jarosława Kaczyńskiego ma osobiste poczucie porażki, bo choć się z nim nie zgadza, a zna go bardzo długo, to zawsze uważał go za inteligentnego człowieka. Ale teraz, a zwłaszcza po jego słowach o internowaniu, to już mu chyba nikt nie uwierzy, że "Kaczyński to inteligentny i sprawny człowiek".

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (68)
Frasyniuk: Kaczyński musiał w 1981 r. podpisać lojalkę i dlatego został wypuszczony
Zaloguj się
  • k4t4r4kt4

    Oceniono 181 razy 173

    Dziekuje bardzo panie Frasyniuk.
    W koncu ktos publicznie powiedzial, ze 2+2=4
    No to jak to bylo Jarek? Chociaz tyle przyzwoitosci i uczciwosci z siebie wykrzesaj megalomanie.

  • jezierskiadam

    Oceniono 144 razy 138

    Hipoteza dotycząca lojalki Kaczyńskiego jest bardzo logiczna.
    Jeśli jest prawdziwa, to wyjaśnia wiele jego późniejszych zachowań.

  • india2010

    Oceniono 126 razy 122

    W końcu wyszło szydło z worka.Kaczyński oskarża Wałęsę ,po to aby uspokoić własne sumienie.

  • peter-321

    Oceniono 109 razy 109

    Rzeczowosc Frasyniuka byla zawsze pawda i szkoda tylko ze tacy ludzie odsuneli sie od ksztaltowania polskiej polityki i zostawili miejsce pieniaczom, demontazysta zycia politycznego Polski jak np. Kaczynskiemu. Wrogowi Polski wolnej i demokratycznej. Dzien w dzien media prezentuja ta polityczna ohyde jakim jest Kaczynski , cynik, egoista , zadnybezwzglednej wladzy dla siebie , memlak najwyzszej klasy , kompromitacja Polski.

  • novaczka

    Oceniono 102 razy 102

    Jeśli to prawda to cała polityka Kaczyńskiego oparta jest na poczuciu winy - podpisał lojalkę to próbuje zawlaszczyc 13.12. Kazał bratu lądować to szuka zamachu itd

  • jo_laska_nebeska

    Oceniono 99 razy 95

    "- Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. No nie ma! - mówił Frasyniuk w Radiu Zet, komentując wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej" z 12 grudnia. "

    I ja się z Panem Władysławem zgadzam. Kto przeżył stan wojenny i pamięta ten czas, przyzna Mu rację. Jaruś co to ma nas zbawić, zachowuje się jak ten typowy złodziej. Kradnie, ale krzyczy oburzony "łapać złodzieja!". Jaruś tak się zachowuje przez całe swoje życie. Szkaluje innych broniąc siebie. Wykrzykuje oszczerstwa, żeby odwrócić od siebie uwagę. Stąd od lat "karmi nas" teoriami o spiskach i układach. Wszyscy są w nie uwikłani a on jest ich celem. Jest to takie "wyprzedzenie" , bo kiedy ktoś temu zaprzecza i ujawnia prawdę, Jaruś krzyczy jeszcze głośniej "A NIE MÓWIŁEM! TO JA MÓWIŁEM PRAWDĘ! A ONI KŁAMIĄ! POLUJĄ NA MNIE!"..... I tak jest OD LAT! Najwyższy czas już z tym skończyć. Ta "podrobiona" lojalka.... ONA WCALE NIE BYŁA PODROBIONA! Słowem - dowód znamy od dawna, a wszystkie poczynania Jarusia są tym krzykiem "ŁAPAĆ ZŁODZIEJA!". Tylko że złodziej.... jest już dawno złapany.....

  • transact

    Oceniono 70 razy 68

    Władku, wiek swoje robi i Kaczyński juz nie jest tym kim dawniej był.

    Tym bardziej, że tak naprawdę nie wiemy kim naprawdę był, tyle niejasnych spraw jest wokół niego.

  • nikodem41

    Oceniono 62 razy 56

    Panie Wladku! Lojalka byla w teczce p. Kaczynskiego ,ale wedlug slow tego ostatniego zostala ZFALSZOWANA?

  • tades1

    Oceniono 46 razy 42

    tak ,tak ,tak i jeszcze raz tak

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX