Prowokacja dziennikarska Sekielskiego. Weszli z bombą do Sejmu. Kopacz: Jestem wstrząśnięta

Wniesienie bomby do Sejmu nie jest wcale trudne. Udowodnił to w swoim nowym programie Tomasz Sekielski. Jeden z dziennikarzy TVP1 miał w torbie materiały wybuchowe, z którymi dotarł do sali obrad i miejsc, gdzie odbywają się konferencje prasowe. - To oburzające. Jestem wstrząśnięta - powiedziała po obejrzeniu wideo marszałek Sejmu Ewa Kopacz.
Jeden z dziennikarzy TVP1 dostał się na teren Sejmu bocznym wejściem do Domu Poselskiego, które powinno być strzeżone i zamknięte. Tomasz Sekielski pokazał to w nowym programie "Po prostu" emitowanym w pr. 1 TVP dwa miesiące po zatrzymaniu Brunona K., który zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych umieszczonych w samochodzie.

Dziennikarz TVP1 wszedł tam bez przepustki z torbą wypełnioną substancjami, które wystarczy tylko zmieszać, by powstał materiał wybuchowy. Wcześniej Sekielski pokazał w programie, jak łatwo jest je kupić. Dziennikarza nikt w Sejmie nie kontrolował. W ten prosty sposób znalazł się w miejscu, w którym przebywać mogą jedynie posłowie i pracownicy Sejmu.

Do sali posiedzeń dostał się następnie podziemnym korytarzem, który łączy poselski hotel z budynkiem głównym. Windą wjechał w kuluary, później na górę, skąd wraz z ekipą wniósł torbę na salę posiedzeń Sejmu z prawie gotowym ładunkiem wybuchowym. Nikt go nie kontrolował i nie pytał o brakującą przepustkę. Torba z groźnymi substancjami znalazła się w pierwszym rzędzie krzeseł podczas konferencji prasowej Leszka Millera.

Kopacz: Tu brakuje strażnika rzeczywiście

Efekty dziennikarskiej prowokacji pokazano marszałek Ewie Kopacz. - Rozumiem, boczne wejście...? - zapytała Kopacz, patrząc na materiał wideo. - W łączniku nie powinno być dziennikarzy ani postronnych osób. Tu brakuje strażnika rzeczywiście. Na galerię nie powinien dostać się bez przepustki - zauważa pani marszałek, komentując wideo Sekielskiego. - Oburzające, rzeczywiście wstrząsające, ale też pokazujące, z jaką łatwością można się do Sejmu dostać - powiedziała wyraźnie zaskoczona.

Miller: Zachwiał pan moje dobre samopoczucie

Podczas prezentacji materiału mieliśmy okazję posłuchać komentarzy polityków, którzy wypowiadali się, że Sejm jest "dobrze zabezpieczony", "chroniony ponad miarę", i uważali, że trafili do "jednego z baczniej strzeżonych miejsc w Polsce".

- Wydaje mi się, że Sejm jest dobrze chroniony. Byłoby tutaj trudno wejść komuś z jakimiś ładunkami wybuchowymi czy z bombą, nawet niewielką - powiedział Leszek Miller. Następnie Sekielski pokazał byłemu premierowi nagranie z jego konferencji prasowej. Tej, na której fałszywa bomba znajdowała się zaledwie dwa metry od niego.

- Przyznam, że lekko zachwiał pan moje dobre samopoczucie odnoszące się do ewentualnego zamachu w Sejmie. To, co pan pokazał, jest bardzo wymowne - powiedział po zobaczeniu materiału wideo Miller. - Byłem przekonany, że tego rodzaju scena jest niemożliwa - dodał wyraźnie zmieszany.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (27)
Prowokacja dziennikarska Sekielskiego. Weszli z bombą do Sejmu. Kopacz: Jestem wstrząśnięta
Zaloguj się
  • dejtrejder

    Oceniono 45 razy 23

    Powinni tą bombę odpalić wtedy kopacz byłaby bardziej wstrząśnięta :)

  • tokfmlojalista

    Oceniono 16 razy 16

    Ja w kwestii formalnej: czy p. Sekielskiemu podziękowano za wskazanie służbom porządkowym gdzie mają dziury w ochronie Sejmu? Informacja przez niego dostarczona ma znaczenie na miarę życia wielu posłów.

  • jezierskiadam

    Oceniono 20 razy 16

    Pytanie jest następujące:
    Dlaczego VIP-y są bezpieczne (nie było informacji o skutecznych zamachach) ?
    Wprawdzie trolle związane z zespołem Macierewicza stale piszą o grasującym seryjnym samobójcy, ale załóżmy że to normalne brednie kaczystów i zamachów na VIP-y nie było.
    Zatem pytanie na teście jest: Dlaczego VIP-y są bezpieczne?
    Odpowiedzi:
    A) Ponieważ ochrona działa bardzo dobrze?
    B) Ponieważ póki co nikt nie chce zrobić zamachu?
    Ja bym głosował za tym, że prawidłowa jest odpowiedź B.:)

  • skiperko

    Oceniono 25 razy 13

    Jeśli żaden okropny terrorysta nie zechce zrobić zamachu na Sejm, ABW (z bólem serca) będzie musiała wziąć sprawy we własne ręce. Agenty zdetonują bombę, potem wymyślą winnego, oddadzą go niezawisłym na pożarcie, a na końcu zgarną premię za dobrze wykonaną robotę. Następnego dnia wszyscy poczujemy się bezpieczni jak szczeniaki w wiklinowym koszu, zaś ABW dodatkowo poczuje się potrzebna.

  • kirsti4

    Oceniono 12 razy 10

    To działa na zasadzie: Tego dziennikarzynę znamy, więc nie kontrolujemy. Ten natomiast jest ważny, więc też nie ruszamy. t\Tamtego nie sprawdzamy bo się obrazi i narobi nam bałaganu. Ooooooo, sprawdzimy tego, bo jakiś nowy. Powinno być tak:" Każdy wchodzący do Sejmu, KAŻDY, winien się zatrzymać i bez żadnej łaski poddać kontroli". No, ale zrobić coś takiego reprezentantom narodu jest niewykonalne.Elyty nie zgodzą się na to. A szkoda, bo przepisy bezpieczeństwa winne dot. wszystkich.

  • rot.leszek

    Oceniono 7 razy 7

    Kopacz ; Tu brakuje straznika rzeczywiscie.."

    proponuje Chucka Norrisa

  • arvelli_net

    Oceniono 3 razy 3

    ... tusza nie idzie, jak widać, w parze z rozumem :)... dziennikarze wchodzą do sejmu jak bezdomny za potrzeba na Centralnym i czas aby to wreszcie się zmieniło, akredytować i... za każdym razem "przetrzepywać", kieszenie przetrzepać, teczki do góry nogami wywracać... strach jeno pomyśleć co ten sekielski ma w swoim biurku w redakcji:)

  • tytus14

    Oceniono 2 razy 2

    sekielski chłopie coś ty zrobił, taka szansa na rozjebanie tego grajdoła już się nie powtórzy

  • rejestracjanowegokonta

    Oceniono 3 razy 1

    A ja jestem rozczarowany. Mogli ten bajzel wysadzić w powietrze, mielibyśmy wreszcie spokój od tych pajaców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX