Kozłowska-Rajewicz: Jestem rozczarowana. Nie przewidziałam, że żaden projekt nie przejdzie

- Jestem bardzo rozczarowana. Zupełnie nie przewidziałam, że żaden projekt ustawy o związkach partnerskich nie przejdzie - mówiła w audycji "Sterniczki" Programu 1 Polskiego Radia minister ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka Platformy Obywatelskiej, krytykuje konserwatywne skrzydło własnej partii za wczorajsze głosowanie w sprawie związków partnerskich. - Jestem bardzo rozczarowana. Zupełnie tego nie przewidziałam. Brałam pod uwagę, że jeden lub dwa projekty lewicowe nie przejdą, ale zupełnie nie brałam pod uwagę, że żaden nie przejdzie. Nie rozumiem tej decyzji - mówiła w audycji "Sterniczki" Programu 1 Polskiego Radia.

"Żałuję. To radykalna decyzja"

Kozłowska-Rajewicz podkreśliła, że decyzja posłów PO, którzy przeważyli w głosowaniu, jest tym bardziej niezrozumiała, że głosowanie nie dotyczyło wprowadzenia prawa, ale skierowania projektów do komisji. - Bardzo żałuję, że moi koledzy i kilka koleżanek zdecydowało się na tak radykalną decyzję. Nie głosowaliśmy poparcia dla konkretnego projektu, tylko czy przeprowadzać debatę parlamentarną, czy projekt od razu odrzucić - mówiła pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

"Nic nie wskazywało na takie zachowanie"

- Dużo na ten temat rozmawialiśmy, byłam zaskoczona tym, że tak wiele głosów było za tym, by wszystkie trzy projekty odrzucić. W czasie debaty sejmowej, w której padło wiele kompromitujących wypowiedzi, akurat wypowiedzi posłów Platformy były za tymi projektami, z wyjątkiem jednej wypowiedzi posła, która była bardziej prawoskrzydłowa - dodała Kozłowska-Rajewicz.

Wczoraj Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu wszystkie 3 projekty ustaw o związkach partnerskich.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (22)
Kozłowska-Rajewicz: Jestem rozczarowana. Nie przewidziałam, że żaden projekt nie przejdzie
Zaloguj się
  • maura4

    Oceniono 21 razy 15

    Wyniku głosowania spodziewałam się. Nie spodziewałam się tak wielkiego chamstwa pisowców. Nie spodziewałam się, że tak duża część Polaków zostanie obrażona, ponizona, odarta z godności, że dowie się, iż ich przydatność dla społeczeństwa mierzy się zdolnością do rozmnażania. Ludzie z zespołem Downa i inni niesprawni intelektualnie, fizycznie, którzy nigdy nie założą rodzin i nie spłodzą dzieci- nieprzydatni. Ludzie chorzy na bezpłodność - nieprzydatni. Pani Pawłowicz, Szczypińska, pan Kaczyński, Górski, -nieprzydatni.
    W dziejach ludzkości wielu gejów zapisłao się złotymi zgłoskami, pozostawiając po sobie wielkie dzieła, podziwiane do dziś.
    Co zostanie po pani Pawłowicz i panu Górskim ? Wstyd nasz i śmiech przyszłych pokoleń. To naprawdę wstyd, że w Polsce tacy ludzie jak pani Pawłowicz mają tytuł profesorski. To ma być elita społeczeństwa ? Z językiem spod budki z piwem, chamska, z ciasnotą i ciemnotą umysłową, nie potrafiąca debatować a nawet rozmawiać ?

  • ciemnyludd

    Oceniono 16 razy 12

    Ale jeden projekt przeszedł....PROJEKT WATYKANU NA POLSKĘ.....PRECZ Z KONKORDATEM !

  • aniechich03

    Oceniono 18 razy 8

    Pani Kozłowska raczy sobie przypomnieć , że ci sami posłowie i poslanki z PO zaglosowali ZA skierowaniem do dalszych prac ,projekt ustawy nakazujacej kobietom rodzic dzieci z gwaltu i z ciezkimi wadami umyslowymi.
    Taki kościelny liberalizm

  • jo_laska_nebeska

    Oceniono 4 razy 4

    Biurokracja. Panuje wszędzie - w życiu, w prawie, w szkolnictwie, służbie zdrowia.... Wszędzie. Ciągle o niej słyszymy - a to komornik, który zgodnie z PARAGRAFAMI (wg niego) zabrał oszczędności życia osobie niewinnej, nie mającej ze sprawą nic wspólnego... albo lekarz - bo przepisy nie pozwoliły, a on działa zgodnie z przepisami... a to prawnik - profesor - sypiąca głośno i pewnie paragrafami.... Oni ZNAJĄ PARAGRAFY NA WYRYWKI... ale cóż z tego.. ONI ICH NIE ROZUMIEJĄ! Trudno żeby ustawa, paragraf, mówił i tłumaczył DOKŁADNIE jak rozumieć przepis, dając przykłady kiedy można postąpić zgodnie z prawem ALE ODMIENNIE. A skoro takiego tłumaczenia nie ma, to znaczy że TAK TRZEBA POSTĄPIĆ (tzn. zgodnie z zapisem SŁOWO W SŁOWO. Jak jest napisane, że "jest ON zobowiązany do...." to wg nich mowa jest o MĘŻCZYŹNIE, bo przecież pisze ON. To oczywiście przykład tylko takiego rozumowania. I dlatego, będąc nawet profesorem prawa, a będąc takim "intelektualnym biurokratą" jest się mówiąc zwyczajnie, po ludzku - zwykłym głupcem. Jeśli do tego wszystkiego, dodamy jeszcze wychowanie - a wychowuje nas zawsze STARSZE POKOLENIE, które też tak "biurokratycznie" tkwi w latach swojej młodości i też pamięta nauki swoich - jeszcze starszych rodziców..... To taki łańcuszek... Tak mówiono u mnie w domu (mama, babcia..), tak ZAWSZE postępowano, więc i ja tak postępuję. I tak uczę swoje dzieci.... Ciemnota umysłowa, nietolerancja, zacofanie... jakbyśmy tego nie nazwali, u części ludzi będzie to nadal credo ich życia. Jest szansa, że dzieci niektórych z nich to zmienią. O ile nie będą hermetycznie tkwiły w środowisku rodziców. I w szkole, gdzie trafią na "biurokratycznego" belfra... Bo wielu z nich przekazuje młodzieży SWOJE NAWYKI... wyniesione z własnych domów, środowisk... Jakie TŁUMACZENIE USTAW, PARAGRAFÓW, ARTYKUŁÓW podaje swoim studentom pani PROFESOR P.? Oczywiście tłumaczy tak JAK ONA TO WIDZI! No i czego się nauczą jej studenci? JEJ INTERPRETACJI PRAWA. Dlaczego więc się dziwimy, że jakiś sędzia, lekarz, komornik. itp. postępują tak jak właśnie postępują... TAK ICH NAUCZONO. Tak jak w kościele... NIE MYŚL, NIE MUSISZ ROZUMIEĆ! MASZ UMIEĆ! NA PAMIĘĆ I NA WYRYWKI! SŁOWO W SŁOWO!... No to "klepią" te "mądrości" nie rozumiejąc (bo myślenie zabronione i niewskazane!) nie widząc i nie rozumiejąc, że to co ONI UWAŻAJĄ ZA PEWNIK nijak się ma do życia codziennego.... Dopiero kiedy dotknie to ICH, ich rodziny bezpośrednio, wtedy głośno krzyczą.... A przecież SAMI TEGO UCZYLI... ale wtedy jakoś łatwo im przychodzi zaprzeczanie swoim własnym słowom.... Do tego czasu nic nie rozumieją, nie uznają żadnych "ulg", innego rozumienia "słowa pisanego".... Oby szybko doszło do "konfrontacji".... Może to czegoś ich nauczy... ale patrząc na niektórych posłów, śmiem w to wątpić... Jak to mówią.. "wyssali to z mlekiem matki"....

  • von_seydlitz

    0

    A ja nie jestem rozczarowany, wręcz przeciwnie......

  • winterm

    Oceniono 4 razy 0

    Pani Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, mimo całej sympatii i osobistej kultury, uczestniczy w spektaklu Tuska. Celem spektaklu jest bezwzględne utrzymanie obskurnego status quo w KAŻDEJ dziedzinie, przy jednoczesnym rozpylaniu 'liberalnej' PRowej mgły dla lemingów, aby nie zauważyły, że po raz kolejny NICZEGO nie zmieniono.

  • aniaanula911

    Oceniono 23 razy -19

    www.fakt.pl/Szokujaca-decyzja-wladz-Amsterdamu-Przeciwnicy-gejow-beda-wysiedlani-z-mieszkan-do-kontenerowych-gett,artykuly,196467,1.html
    Widać do tego dązy srodowisko Wyborczej!!!1

  • aniaanula911

    Oceniono 27 razy -21

    Widze, ze w mediach o słusznym profilu trwa festiwal rozczarowań!!! Ciekawe, kto jutro bedzie na czołówce w gazecie albo tokfm pokazany-jaki to jest rozczarowany. A może zamiast być rozczarowanym to płaczcie-jak bedziecie duzo płakac to bedziecie mało sikac:) .A jetem homofobką i jestem z tego dumna.Skoro jestescie tak tolerancyjni to żadam tolerancji do mojej homofobii!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX