Gliński porównuje polską demokrację do Chin i Korei. Ekspert: Kompromitujące

- Uniemożliwienie mi wystąpienia w Sejmie to łamanie reguł demokracji - mówił prof. Gliński. I porównał demokrację polską do chińskiej. - Można wykorzystywać nowoczesne technologie do przełamywania barier demokratycznych, tak jak to bywało w Chinach, w Korei. Niestety, w Polsce także trzeba je wykorzystywać, by umożliwić debatę - powiedział dziś Gliński.
Porównanie demokracji polskiej do chińskiej to jego odpowiedź na decyzję marszałek Sejmu. Ewa Kopacz nie zgodziła się, by prof. Gliński wystąpił na mównicy podczas debaty nad wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska.

- Wczorajsze wydarzenie było dowodem na to, że można wykorzystywać nowoczesne technologie do przełamywania barier demokratycznych. Tak jak to bywało w Chinach, w Korei. Niestety, okazało się, że w związku z niedojrzałą demokracją w Polsce także trzeba wykorzystywać nowoczesne technologie, żeby pobudzać i umożliwiać debatę demokratyczną - powiedział Gliński. - Reguły demokracji zostały w ten sposób złamane, ale trudno, będziemy dalej działali w życiu publicznym na rzecz zmiany polskiej demokracji - dodał.

Jabłoński: Kompromitująca wypowiedź

- Gliński był zupełnie wyprowadzony z równowagi. Jego "misja" trwa już niemal pół roku i nie ma z tego nic poza chichotem mediów. Gliński sięgnął po ostre narzędzia, ale niechcący ujawnił stosunek swój i swojego szefa do porządku prawnego w Polsce. To może oburza, ale również kompromituje osoby, które takie sądy wypowiadają - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl dr Wojciech Jabłoński z UW.

Jego zdaniem, wypowiedź ta ma dwa wymiary. - Jeden jest związany z traktowaniem samej demokracji i porządku demokratycznego przez największą partię opozycyjną i jej ludzi. Ten porządek prawny, który w Polsce funkcjonuje, jest dla nich czymś tymczasowym, czymś, co trzeba obalić. A im nowocześniejsze narzędzia do jego obalenia, tym lepiej - mówi politolog. I tłumaczy, że z pewnością takie zachowanie i omijanie regulaminu Sejmu nie wzmacnia zaufania obywateli do systemu. - Z góry idzie przykład, że przepisy można obejść - dodaje.

"Gliński nie wytrzymał emocjonalnie"

- Wydaje się, że prof. Gliński nie wytrzymał emocjonalnie. Był bardzo zmęczony i rozdrażniony tym, że podczas obrad Sejmu występował w roli petenta. Nie kontrolując swojej wściekłości czy rozczarowania, powiedział coś takiego, co każe wierzyć w intencje PiS dotyczące tworzenia rzeczywistości równoległych. Myśli, że można to robić, bo organy państwa są tymczasowe - dodaje.

Zgodnie z badaniem Democracy Index, tworzonym przez "The Economist Polska", demokracja w 2011 roku była na 45. miejscu na świecie i została uznana za demokrację wadliwą. Chiny jednak są reżimem autorytarnym i znajdują się na 141. miejscu, Korea Północna na miejscu ostatnim - 167.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (22)
Gliński porównuje polską demokrację do Chin i Korei. Ekspert: Kompromitujące
Zaloguj się
  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 51 razy 43

    Gliński oszalał. Jeśli chce występować w Sejmie jako kandydat na premiera z ramienia PiS-uaru to najpierw powinien upaść poprzedni rząd. Poza tym wszystkie działania obywatela Glińskiego są czystą operetką. Gliński jest po prostu żałosny. A Kaczyński?! Ten gra swoje - " po mnie choćby potop" .

  • tegepe

    Oceniono 50 razy 42

    NIby profesor, a całkiem nierozumny. Przecież nie może w Sejmie wystąpić ktoś, kto nie jest posłem ani prezydentem! Czy ten człowiek tego nie rozumie????

  • najdul6

    Oceniono 37 razy 33

    no i teraz widzicie taki dureń i idiota chciał być premierem !!! panie Gliński pan mi przypomina Kim Dzong Una

  • xymeon_x

    Oceniono 35 razy 31

    no baran nie profesor ... stoi jak wół w regulaminie w jakim trybie mogą występować ludzie nie związani z sejmem a ten bajdurzy o chinach...

    gdyby wpuścili na mównicę Glińskiego to za nim zaraz ustawiła by się kolejka innych konfabulantów którym się ubzdura, że są premierem technicznym, fizycznym, psychicznym, elektronicznym czy innym nawiedzonym i trzeba będzie osobną mównicę postawić

    Sejm to nie hyde park, chce Gliński peorować, to niech mu mównicę w Łazienkach postawią i niech gada aż mu jęzor nie odpadnie..

    już starczy głupot w sejmie ... i tak z każdym rokiem demokracja przedstawicielska co raz bardziej się kompromituje

    czas na wprowadzenie głosowania intermetowego zamiast referendów i oddać część decyzji demokracji bezpośredniej ... może w końcu taka Pawłowicz nie będzie za mnie decydowała

  • ciemnyludd

    Oceniono 39 razy 31

    P R O F E S O R ...Gliński... O BOŻE !!!

  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 25 razy 21

    Panie Gliński !
    A Jarek to niby taki polski Czang Kaj-szek?..no to może niech się ewakuuje na jakąś wyspę i stworzy polski Tajwan....

  • rbik53

    Oceniono 27 razy 21

    ...kolejny "ruski kacyk", któremu, tak jak męczennikowi Kaczyńskiemu, wydaje się, że przepisy, prawo, regulaminy go nie dotyczą. Kolejny kacyk, który myśli, że ludziom można serwować byle brednię i pieprzyć co ślina na język przyniesie. Zadziwiające też, jak potencjalnie rozumny człowiek mógł przeistoczyć się w bohatera surrealistycznego teatru kukiełkowego. Czyżby zadziałała jakaś nowa odmiana teorii ewolucji Darwina?

  • gregorry1953

    Oceniono 20 razy 20

    Chciejstwo, oto domena PiS, a Gliński w rękach prezesa Tableta nawet nie jest kukiełką, lecz jej wirtualną namiastką.

  • bibelotx7

    Oceniono 19 razy 19

    Pan Tablet dostal 5 minut w historii i to wystarczy. Nie ma sensu ciagnac dalej dyskusje nad przemysleniami tego czlowieka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX