Najsztub: Sankcje wobec 21 osób? Kuźniar: To śmiech na sali. Mocodawcy pozostaną nietykalni

Agnieszka Wądołowska
17.03.2014 , aktualizacja: 17.03.2014 18:16
A A A Drukuj
Piotr Najsztub w TOK FM

Piotr Najsztub w TOK FM (Fot. Rafał Gdaniec)

- To jeden z absurdów pracy Unii Europejskiej, że nie zawsze potrafi zareagować właściwie. To, co się stało, niczemu nie służy ani nie wpływa na sytuację i wcale nie jest karą wobec tych, którzy naprawdę zawinili. Mocodawcy pozostaną nietykalni - komentował ostro profesor Roman Kuźniar w Radiu TOK FM.
- Właśnie dowiedzieliśmy się, że Unia Europejska objęła sankcjami 21 osób. Przecież to śmiech na sali, panie profesorze - zaczął prowadzący program Piotr Najsztub. Zgadzam się z panem. To śmiech na sali, i to mówiąc najlżej - przytaknął gość programu prof. Roman Kuźniar z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW, doradca prezydenta ds. międzynarodowych.

Groteskowe działanie UE

- To jest jeden z absurdów pracy Unii Europejskiej, że nie zawsze potrafi zareagować właściwie, czasem wygląda to groteskowo i niczemu nie służy ani nie wpływa na sytuację i wcale nie jest karą wobec tych, którzy naprawdę zawinili, ponieważ działacze na Krymie nigdy by nie podjęli się tego rodzaju przedsięwzięcia, gdyby nie byli, mówiąc najłagodniej, zainspirowani przez Moskwę. Mocodawcy pozostaną nietykalni, to takie absurdy, takie groteski, które funduje nam Unia Europejska - mówił Kuźniar.

Unia Europejska postanowiła dziś wprowadzić sankcje wizowe i finansowe wobec 21 osób z Krymu oraz Rosji za naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy - poinformował na Twitterze szef litewskiej dyplomacji Linas Linkeviczius. Według źródeł dyplomatycznych zakaz wizowy oraz zamrożenie aktywów dotyczyć ma 10 urzędników rosyjskich, ośmiu krymskich oraz trzech członków rosyjskiego personelu wojskowego.

Sankcje uzgodnili obradujący w poniedziałek w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych państw UE. Decyzja zapadła dzień po przeprowadzonym na należącym do Ukrainy Krymie referendum w sprawie przyłączenia półwyspu do Federacji Rosyjskiej.

Czarny scenariusz? Niestabilna Ukraina

- Przed chwilą Donald Tusk powiedział, że musimy być gotowi na czarny scenariusz. Co właściwie takie zdanie znaczy w ustach premiera? - pytał prowadzący program Najsztub. - To faktycznie bardzo mocny termin. Oczywiście analitycy zawsze rozważają różne scenariusze w tak ważnych sytuacjach. Ale w tym wypadku czarny scenariusz oznacza, że Ukraina przez dłuższy czas nie jest w stanie zapanować nad sytuacją wewnętrzną, powstrzymać rozpadu swojej gospodarki czy przeprowadzić szybko reform prawa, co uczyni z niej normalny, rozwijający się kraj, a przez to i odporny na coś, co mamy już jak w banku, czyli stałe zabiegi destabilizacyjne ze strony Rosji, która zrobi wszystko, żeby nie pozwolić Ukrainie na stabilizację - wyjaśniał prof. Kuźniar.

- Proszę spojrzeć na propozycje, które w ostatnich godzinach przedstawił rosyjski MSZ, żeby powołać specjalną grupę Rosja, Ameryka, Unia Europejska, która miałaby przygotować nową konstytucję dla Ukrainy, odzwierciedlającą interesy rosyjskie. Putin wciela się tu w Stalina, który przygotował, jak wiadomo, konstytucję dla Polski i własnoręcznie ją korygował. To jest ta mentalność, to myślenie - mówił Kuźniar.

Powstrzymać Rosję bez jednego wystrzału

Czy Zachód jest w tej sytuacji bezradny? - Można wywołać dotkliwe skutki gospodarcze dla Rosji. Wiemy bardzo dobrze, że budżet Rosji spina się, o ile cena ropy nie spada poniżej 110 dol. za baryłkę. Bardzo łatwo jest spowodować zejście na granicę 90 dol. za baryłkę, przy niewielkich stratach z naszej strony. Co właściwie rozsadza budżet Rosji i oddala zwycięstwo wyborcze Putina. Proszę spojrzeć na rentowność rosyjskich obligacji - siedmioletnie powyżej 9 punktów, to bardzo dużo. Gdy utrzymać taką sytuację przez dłuższy czas... Rosjanie bardzo wiele rzeczy kredytują poprzez sprzedaż swoich obligacji, a na taki procent nie będą w stanie ich odkupić. Jest wiele rzeczy, które można zrobić. Jeżeli Zachód uzna, że Rosja swoją awanturniczą polityką zagraża bezpieczeństwu Europy, to z całą pewnością da się rozwinąć taką strategię presji gospodarczej, by tak jak Putin przejął Krym bez jednego wystrzału, tak bez jednego strzału powstrzymać Rosję w jej zapędach - podsumował prof. Kuźniar.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 13
  • 13
Komentarze (185)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 265 razy 209

    A co konkretnie kolega Kuźniar proponuje w takim razie i co rekomenduje swojemu pryncypałowi? Bo ja się zgadzam, że to co robi teraz UE to żenada jakich mało. Zamiast robić takie szopki to lepiej od razu powiedzieć Ukraińcom żeby sie pierd.....i. Na jedno wychodzi.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 274 razy 114

    Unia jest pokojowym sojuszem gospodarczym a nie paktem militarnym. Unia i tak robi wiele więcej niż by mogła . Za jej pieniądze restaurujemy nasz polski skansen dziurawe drogi, zapyziałe wsie , i zaniedbanie miasta więc odpier...cie się od UE . NATO niech nakłada sankcje, a jak ma jaja niech jedzie z odsieczą na Krym . Pewno by było to trudniejsze niż strzelanie z dronów do arabów .

  • avatar

    Oceniono 88 razy 64

    21...Bosze.....przecież mogli łagodniej 20 albo wrecz 19......Okrutnicy.
    Do tego Obama bedzie izolował Rosję....czyli prawie 1/3 świata .Ambicjoner.

  • avatar
  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 109 razy 39

    Straszenie sankcjami narodu rosyjskiego, jest kpiną z dyplomacji. Natomiast wiodąca rola naszych dyplomatów, wcześniej, a nie później zemści się na naszej gospodarce. Prawdopodobnie jutro Putin "odwinie" się i wtedy zobaczymy ile warta była polityka naszych "geniuszy", ze szczególnym wyróżnieniem obecnego premiera i ministra SZ. O nijakim p. Kuźniarze, to nawet nie ma co wspominać.

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.