Lech Kaczyński był "nieudacznikiem"? Michalski ostro o byłym prezydencie. "Nie nadawał się do polityki"

"Lech Kaczyński do polityki w ogóle się nie nadawał" - pisze Cezary Michalski w "Newsweeku". Publicysta w tekście o "prezydencie nieudaczniku" wskazuje, dlaczego Andrzej Duda popełnia błąd, używając w kampanii prezydenckiej "mitu Lecha Kaczyńskiego".
"Andrzej Duda - nowy Lepper, spadkobierca nieudacznika Lecha Kaczyńskiego" - czytamy na okładce "Newsweeka". Nazwanie byłego prezydenta "nieudacznikiem" w tygodniku opinii oburzyło niektórych dziennikarzy. "Miejcie chociaż trochę szacunku dla historii marki" - stwierdziła na Twitterze Katarzyna Pawlak z "Wprost". A Samuel Pereira z "Gazety Polskiej Codziennie" pisze o języku nienawiści. "Niesmaczne" - komentuje Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".

Cztery dowody słabości Lecha Kaczyńskiego

"Ujeżdżanie mitu Lecha Kaczyńskiego było najważniejszym motywem konwencji Andrzeja Dudy i stanie się zapewne także fundamentem całej jego kampanii" - pisze w "Newsweeku" Cezary Michalski. Podkreśla, że prezydentura Lecha Kaczyńskiego była "nieudolna, słaba, niedecyzyjna". I wylicza dlaczego.

1. Michalski przypomina sprawę karykatur Kaczyńskiego w niemieckiej gazecie. Publicysta krytykuje, że "żałosny pamflet" sprowokował prezydenta do zerwania szczytu Trójkąta Weimarskiego i sparaliżowania kontaktów Polski z Niemcami i Francją.

2. Według Michalskiego polityka zagraniczna Kaczyńskiego, a zwłaszcza walka o pozycję Polski w Unii Europejskiej, była "serią porażek".

3. "Fikcją" nazywa Michalski zdolność Kaczyńskiego do rozwiązywania konfliktów społecznych. Choć prezydent miał stanowić "lewą nogę" obozu rządzącego, w ogóle zdaniem publicysty nie reagował na konflikty różnych grup społecznych z rządem.

4. "Jedyną polityczną treść dla rządów PiS i prezydentury zapewniał Jarosław Kaczyński" - zaznacza Michalski. Jego zdaniem Lech "był obciążeniem nawet dla brata". Publicysta pisze, że przez zbytnią wrażliwość i wpływ otoczenia podejmował fatalne decyzje personalne, nie tylko z punktu widzenia Polski, ale i PiS.

Mit zastąpił prezydenta

"Lech Kaczyński do polityki w ogóle się nie nadawał" - podkreśla Michalski. Zaznacza, że wiedzą to prawicowi dziennikarze i politycy. "Dlatego 10 kwietnia 2010 uwolnił ich z niewygodnej prawdy, wyposażając za to w użyteczny mit wielkiego poległego prezydenta" - pisze. Posługując się tym mitem, Jarosław Kaczyński niemal został prezydentem, a Andrzej Duda chce za jego pomocą co najmniej wejść do drugiej tury wyborów.

Cały tekst w najnowszym "Newsweeku">>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (666)
Lech Kaczyński był "nieudacznikiem"? Michalski ostro o byłym prezydencie. "Nie nadawał się do polityki"
Zaloguj się
  • czareste

    Oceniono 672 razy 572

    Za prezydentury L Kaczyńskiego "jako prezydenta Warszawy" nie podejmowano ,żadnych decyzji, lata zmarnowane dla rozwoju miasta , "0" inwestycji w infrastrukturę Budżet inwestycyjny wykonywany w kilku procentach ,kompletny brak inicjatywy i decyzyjności przetargi ciągnące się w nieskończoność z przyczyn obłędnej podejrzliwości .Nieudolność do kwadratu. I ktoś taki zostaje prezydentem kraju i nagle dzieje się cud - staje się mężem stanu- ludzie nierozśmieszajcie

  • r0b0l

    Oceniono 627 razy 491

    kartofel był prawdziwie polskim prezydentem, zakompleksionym i zastraszonym nieudacznikiem.Spora grupa ludzi o mentalności skrzywdzonych niewolników się z nim identyfikowała. Oto wyjaśnienie fenomenu
    PO PiS i cała reszta politycznego barachła to naród polski w esencji, na ich tle Lech Kaczyński oprócz wszystkich wad miał jedną wielką zaletę: był uczciwym człowiekiem

  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 811 razy 465

    Cezary potwierdził tylko że : Białe jest białe, a czarne...czarne.
    ..pisowski habitat mu tego nie wybaczy... w końcu Arcyprezes wstrzymał Ziemię -ruszył Słońce..

  • wielebnyelvis

    Oceniono 1379 razy 431

    To była typowa ciamajda. Nadawałby się na nocnego stróża (jakby tyle nie pił)

  • napohybel.live

    Oceniono 465 razy 423

    Może to był i dobry człowiek - ale nie jako prezydent:
    Takiego większość Polaków zapamięta:

    B. Szefa Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego Kownacki:
    „Fundamentalnie nie zgadzam się z jego praktyką działania bez żadnego planu (...). Uważam, że prezydent powinien mieć ustalony kalendarz i jego się trzymać. Teraz nie ma planowania, nic nie jest święte, wszystko jest rozedrgane i nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka (...). To wprowadza chaos.”
    „Wytknął też prezydentowi, że działa zbyt spontanicznie, bez kalendarza i dlatego Kancelaria pogrążona jest w chaosie.”
    Śp. Płk. Florczak-zginął w katastrofie smoleńskiej: „Szefie, jak zwykle burdel, nikt nic nie wie, programy swoje, a realizacja swoje. Jeżeli pan może, to niech mnie pan więcej nie wysyła. Może jestem za stary, może się do tego nie nadaję – Florczak tak miał żalić się generałowi Janickiemu.
    Florczak ponoć miał narzekać na współpracowników prezydenta. – Szefie, współpracowałem z kancelarią prezydenta Kwaśniewskiego, przez osiem lat ta współpraca była ideałem, każdy wiedział, co ma robić, nikt nikomu nie wchodził w kompetencje. To, jak wygląda nasza współpraca z obecną kancelarią, to jedna wielka katastrofa. Prowizorka i jeszcze raz prowizorka, a nuż się uda, jakoś to będzie – miał powiedzieć swojemu dowódcy Florczak.”
    Incydent Gruziński:
    „Arkadiusz Protasiuk, kapitan prezydenckiego Tu-154M podczas lotu do Smoleńska, był drugim pilotem załogi, z którą w sierpniu 2008 r. Lech Kaczyński leciał do Gruzji. Na pokładzie samolotu prezydent próbował wtedy nakłonić pilotów, by mimo niebezpieczeństwa lądowali w stolicy Gruzji Tbilisi.

    "Proszę wykonać polecenie"
    "Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? Odpowiedziałem: Pan, Panie Prezydencie. To proszę wykonać polecenie i lecieć do Tbilisi - powiedział Prezydent i wyszedł, nie czekając na żadne wyjaśnienia".

  • bkgazeta

    Oceniono 1234 razy 390

    przecież to była typowa marionetka, którą sterował jego czarny anioł Jarosław !!!!!

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 1588 razy 372

    Lech Kaczyński - Tinky Winky naszej polityki :-)
    takim go przynajmniej zapamiętają na zachodzie

  • seviers

    Oceniono 331 razy 311

    Lech Kaczyński absolutnie nie nadawał się na prezydena, ale wystartował w wyborach, ponieważ jego chory na władzę brat tego zażądał. Z takim charakterem jego miejsce było na uniwersytecie, na niezbyt stresującym stanowisku wykładowcy, a nie w Warszawie, w Pałacu Prezydenckim - gdyby w tej jednej sprawie postawił się temu psychopatycznemu bliźniakowi, żyłby do dzisiaj, podobnie jak pozostałe 95 ofiar katastrofy smoleńskiej!

  • kbl

    Oceniono 284 razy 260

    Duuużo racji redaktora.. Dlatego katastrofę w Smoleńsku sekta wyciska jak cytrynę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX