Szef NIK: System wyborczy jest w takim stanie, że doradziliśmy ręczne liczenie głosów w wyborach prezydenckich. I tak się stanie

Krzysztof Kwiatkowski, szef NIK, mówił w Radiu TOK FM o miażdżących dla Krajowego Biura Wyborczego wynikach kontroli po wyborach samorządowych. - System jest w takim stanie, że jedyna rekomendacja, którą mogliśmy przedstawić, to liczenie ręczne głosów w wyborach prezydenckich. I szef PKW jednoznacznie rozstrzygnął: w oparciu o rekomendację NIK głosy będą liczone ręcznie - mówił Kwiatkowski.
Najwyższa Izba Kontroli uznała, że w Krajowym Biurze Wyborczym nie było długofalowych planów informatyzacji, a przetarg na program obsługujący wybory był nierzetelny i stwarzał ryzyko korupcji. Wyniki kontroli przedstawił dziś Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, który był gościem Agnieszki Lichnerowicz w Radiu TOK FM.

Agnieszka Lichnerowicz: Raport nazwę miażdżącym.

Krzysztof Kwiatkowski: - Nasz raport nazwę "konstruktywnie krytycznym". Potwierdza to wystąpienie Wojciecha Hermelińskiego, szefa PKW, który powiedział, że zgadza się z zastrzeżeniami NIK. Ale co najważniejsze, postawiliśmy dokładną diagnozę systemu informatycznego. Korzystaliśmy z najlepszych ekspertów w Polsce, z Polskiego Towarzystwa Informatycznego, z Politechniki Warszawskiej. I wszystkie zespoły pracujące niezależnie, także kontrolerzy NIK, doszły do tego samego wniosku: system jest w takim stanie, że jedyna rekomendacja, którą mogliśmy przedstawić, to liczenie ręczne głosów w wyborach prezydenckich. I szef PKW jednoznacznie rozstrzygnął: w oparciu o rekomendację NIK głosy będą liczone ręcznie.

Więc trzeba ostrzec opozycję i słuchaczy: wyników nie będzie następnego dnia po wyborach.

- Nie, akurat przy wyborach prezydenckich liczenie ręczne nie musi skutkować nadmiernym opóźnieniem w czasie ogłoszenia wyników. Zgłoszono 11 kandydatów, sumowanie jest relatywnie proste, to nie jest taki zasób danych jak przy wyborach samorządowych. A my także pokazaliśmy procedury, które muszą obowiązywać w KBW, by przy kolejnych przetargach na system informatycznych nie popełnić tych błędów, które popełniono przy wyborach samorządowych.

Pan mówi o błędach, ale to nie był jeden błąd. Słowo "patologia" brzmi źle, ale to nie była wpadka, to trwało latami. Dlaczego doszło do takiej sytuacji w KBW?

- Dziękuję za podkreślenie KBW, bo kontrolowaliśmy prawidłowość wydatków publicznych, a nie kontrolowaliśmy PKW czy przebiegu samego procesu wyborczego. To kontrolują niezawisłe sądy. Ale pokazaliśmy, że sam przetarg był przeprowadzony bardzo późno. Konkurs na kompleksowy system wyborczy był w listopadzie 2013, ale przeprowadzony tak fatalnie, że błędy prawne i proceduralne były nie do usunięcia i w styczniu musiał być unieważniony.

Później nie było czasu na wdrożenie przygotowanego programu. Nie można odbierać produktu bez żadnych testów. Brano kota w worku. Następnie ten system dwukrotnie nie przeszedł testów. Przystąpiono do wyborów z systemem, który w ogóle nie zadziałał. W toku kontroli nasi eksperci udokumentowali, że istniała możliwość nieautoryzowanego dostępu do tego systemu z zewnątrz, ale podkreślam, że nie stwierdziliśmy takich przypadków. To wymagało jednak interwencji z naszej strony. Stąd wniosek do ABW i prokuratury.

Ale z czego to wszystko wyniknęło? Nikt nie wstrząsnął tą instytucją?

- Pokazaliśmy, gdzie to jest popełnione i co można zrobić lepiej. Nasz raport jest gotową mapą drogową, co zrobić, żeby w przyszłości tego typu sytuacje się nie powtórzyły. Nowy szef PKW podchodzi do tego tak, jak funkcjonariusz publiczny powinien. Zauważyliśmy już pozytywne zmiany od wyborów samorządowych w chęci, dialogu, współpracy z KBW w stosunku do tego, co się działo wcześniej.

Spodziewa się pan kłopotów w maju?

- Mam nadzieję, że zdrowe podejście szefa PKW to dobry prognostyk.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
Szef NIK: System wyborczy jest w takim stanie, że doradziliśmy ręczne liczenie głosów w wyborach prezydenckich. I tak się stanie
Zaloguj się
  • damtek

    0

    Nie muszę mieć wyników następnego dnia, nie widzę też nic złego w ręcznym liczeniu głosów.

  • peter-321

    Oceniono 3 razy -3

    Nalezy rozliczyc tych dziadkow emerytow z PKW. I do pierdla.

  • plautilla

    Oceniono 4 razy -2

    Powinny powstać akty oskarżenia wobec BKW i PKW oraz bezwzględne więzienie za niszczenie w Polsce fundamentu demokracji w wyborach 16.11.2014r.
    Społeczeństwo polskie płaciło ze swych podatków draniom, którzy nie dopilnowali lub nie chcieli na czyjeś zamówienie uzyskać prawdziwych wyników głosowania Obywateli RP.

  • mzyo

    Oceniono 4 razy 2

    Ja nie wiem gdzie oni mają wszyscy problem. Liczymy głosy na poziomie gminy. Wysyłamy mailem dalej->powiat->wojewodztwo-> centrala.
    Podajemy wyniki nieoficjalne(10 rano, poniedziałek). Protokoły kurierem do centrali. Podajemy wyniki oficjalne(wtorek).
    Po co te wszystkie systemy informatyczne za miliony złotych?

  • tani_dran

    Oceniono 5 razy -1

    Jak ma się raport do wiarygodności wyników?
    Przecież tak naprawdę nie wiadomo co ten program liczył.
    Panowie z PKW - zwrot pobranych wypłat za cały okres "pracy"
    To minimum

  • krzysztof-s-live

    Oceniono 11 razy -1

    W PeOwskim państwie nikt za nic nie odpowiada.

  • krukpl

    Oceniono 11 razy 1

    Nie róbcie tego w końcu Jaruś musi mieć na co zwalić oszustwo wyborcze

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 8 razy 0

    trzeba ostrzec opozycję i słuchaczy: wyników nie będzie następnego dnia po wyborach...
    -----
    cholera teraz nawet NIK fałszuje wybory które odbędą się dopiero w maju... a tak na marginesie paru kolesi od "informatyki" w PKW powinno skończyć ten rok w pierdlu

  • rot.leszek

    Oceniono 9 razy -1

    .. gdzie w innych krajach, juz nawet w Marketach stoja kasy samoobslugowe. Waza, licza, przyjmuja, Karte, banknoty oraz drobne. I oczywiscie wydaja reszte i paragon

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX