Gęsicka za Gosiewskiego. "Rozpaczliwa próba zmiany wizerunku"

- Sympatyczna zmiana. Mam nadzieję, że teraz poprawi się relacja między klubami - mówi nam Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO. Z kolei według Janusza Piechocińskiego z PSL, Jarosław Kaczyński zrozumiał, że z uwagi na komisję hazardową Gosiewski stał się niewygodny.
Dzisiaj nastąpiła niespodziewana zmiana na stanowisku przewodniczącego klubu PiS. Przemysława Gosiewskiego zastąpiła wciąż mało znana posłanka Grażyna Gęsicka. Jak zauważył Jarosław Kaczyński, to pierwsza kobieta w Polsce na tym stanowisku.

- Rozpaczliwa próba ratowania wizerunku - ocenia dzisiejsze posunięcie prezesa PiS Grzegorz Dolniak. Podobnego zdania, choć nieoficjalnie, są niektórzy posłowie PiS. - Myślę, że o wizerunek musi zadbać sam Jarosław Kaczyński. Żeby nie było to tylko leczenie ospy tyfusem. Poza tym zmiana wizerunku to długi marsz o niewiadomym wyniku, a tu każdy chciałby szybkich zmian - powiedział "Gazecie Wyborczej" jeden z posłów PiS.

Janusz Piechociński na swoim blogu wylicza rzeczywiste powody zmiany szefa klubu PiS. "Po pierwsze Gosiewski to pewniak do przesłuchania w komisji śledczej ds. hazardu z trudnymi pytaniami(...), po drugie już pół roku Gosiewski był wyciszany i chyba nie tylko z powodu badań medialnych(...), po trzecie PiS (Jarosław Kaczyński) chce w nieuchronnej debacie o kobiecych parytetach mieć dodatkowy argument, że PiS jest realnie najbardziej prokobiecą partią, po czwarte Jarosław chce pokazać, że ufa nie tylko ludziom z Zakonu Porozumienia Centrum".

Grzegorz Dolniak z sympatią podchodzi do Grażyny Gęsickiej, która do tej pory dała się poznać jako "bardziej merytoryczna, a mniej polityczna" posłanka. - Choć może to nieść pewne zagrożenie, że bez silnej politycznej pozycji trudno jej będzie poprowadzić klub - mówi nam wiceszef klubu PO. Zgadza się z nim były partyjny kolega Jan Rokita. "Gęsicka przy Kaczyńskim to taki Boni przy Tusku. Rozumny, ofiarny, znający się na rzeczy, ale niezdolny do zdobycia politycznej podmiotowości" - pisze były poseł PO w "Dzienniku".

Trudna decyzja prezesa

- To jest trudna decyzja. Gosiewski był doskonałym szefem. Każdy, kto byłby na posiedzeniu klubu, zobaczyłby, jakim jest wielkim autorytetem, mimo niełatwego usposobienia - tłumaczył na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.

Grażyna Gęsicka to była minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS i jedna z trzech posłanek, okrzykniętych "aniołkami Kaczyńskiego", które kilka miesięcy temu miały ocieplać wizerunek partii. Prezes PiS tłumaczył dzisiaj, że Gęsicka ma rozpocząć "ofensywę programową" w PiS, natomiast Gosiewski ma pokierować partyjnym Zespołem Pracy Państwowej przygotowującym szereg nowych ustaw.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM