Prezydent nie lubi Gosiewskiego. To powód dymisji?

Prezydent nie lubi Gosiewskiego i uważa, że szkodzi on wizerunkowi Prawa i Sprawiedliwości a więc pośrednio także i jego samego. To właśnie miało zdecydować o dymisji szefa klubu parlamentarnego partii. Gosiewski żegnany był wczoraj na stojąco - dowiedziały się "Wprost" i TVP Info. Na osłodę ma dostać dziś posadę wiceprezesa partii.
Jarosław Kaczyński nosił się z tą decyzją rzekomo od dobrych kilku tygodni. - Powód był strategiczny. Chodziło o postawienie na czele klubu kogoś, kto się dobrze kojarzy, bo w sensie wizerunkowym Przemek był dla nas balastem - twierdzi osoba z otoczenia prezesa PiS. Duży wkład w dymisję Gosiewskiego (zastąpiła go Grażyna Gęsicka) miał prezydent, który od dawna namawiał prezesa PiS do tej decyzji. Prezydent ponoć nie lubi Gosiewskiego. - Nie lubi jego sposobu bycia, ekspansywności i arogancji - twierdzi jeden ze współpracowników głowy państwa. Lech Kaczyński uważa, że dotychczasowy szef klubu PiS szkodzi swym wizerunkiem partii, a także i jemu.

Na pożegnalnym posiedzeniu klubu Gosiewski dostał jednak od posłów PiS spontaniczną, kilkuminutową owację na stojąco. - Nawet sam prezes wstał i go oklaskiwał. Brawa były tak donośne, że aż drżały ściany sali, w której byliśmy - relacjonuje informator "Wprost". To po tej reakcji w oczach Gosiewskiego stanęły łzy i zaczął drżeć mu podbródek. - Wyglądał na autentycznie wzruszonego - twierdzi jeden z rozmówców.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM