"Podłe", "stała metoda Kaczyńskich" - politycy o oskarżeniach prezesa PiS wobec Sikorskiego

"Podłe", "paskudne", "pomówienia", "stała metoda Kaczyńskich" - tak oskarżenia Jarosława Kaczyńskiego w stosunku do Radosława Sikorskiego komentują politycy PO, SLD i PSL-u.
W wywiadzie dla "Newsweeka" Jarosław Kaczyński powiedział, że na Radosława Sikorskiego są "haki" i zagroził, że zostaną one wyciągnięte na światło dzienne, jeśli PO wystawi szefa MSZ jako kontrkandydata Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. - Jeśli Donald Tusk postawi w wyborach prezydenckich na Radosława Sikorskiego, to będzie bardzo zabawnie - zapowiedział prezes PiS. Dodał, jednak, że nie może zdradzić, o co konkretnie chodzi, bo to "tajemnica". Twierdzi jednak, że o sprawie wie premier - miał zostać poinformowany przed powołaniem Sikorskiego na szefa MSZ.

Chcę być prezydentem, by zlikwidować politykę hakowa i odsunąć Kaczyńskich. Sikorski o słowach prezesa PiS

Politycy PO, PSL-u i SLD skrytykowali Kaczyńskiego za jego wypowiedź o Sikorskim nazywając jego słowa "pomawianiem" i "insynuacjami". Swojego szefa próbował bronić Tadeusz Cymański.

- Boleję nad tym. Wszystkiego trzeba dowieść, a w ogóle samo sformułowanie haki nie licuje z obliczem poważnego polityka. Tego typu sposób prowadzenia polityki jest nam obcy, natomiast bardzo bliski Prawu i Sprawiedliwości - skomentował w Radiu TOK FM Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO.

Cymański programie "Kawa na ławę" w TVN24 powiedział, że wokół kandydata na prezydenta nie może być niedomówień. - Mam nadzieję i jestem przekonany, że jeśli Sikorski zostałby kandydatem, ta sprawa zostanie wyjaśniona - stwierdził.

Unikał jednak jasnej oceny wypowiedzi Kaczyńskeigo: - Proszę nie oczekiwać ode mnie krytyki prezesa mojej partii.

Nitras: To coś tak podłego, że nóżki musi mieć bardzo krótkie

Sławomir Nitras w reakcji na słowa Kaczyńskiego posłużył się porównaniem do zawodów narciarskich i wczorajszej rywalizacji Adama Małysza z Simonem Ammannem. - Jakby Jarosława Kaczyńskiego wpuścić wczoraj na tę skocznię, to przy skoku Ammanna takim hakiem by go ściągnął te cztery metry bliżej. To jest takie postępowanie: Sikorski sobie leci, poparcie rośnie, przed człowiekiem wielka kariera, jest najlepiej ocenianym ministrem spraw zagranicznych Polski od wielu lat. A tu raptem cap go na ziemię, do błota i ubabrać w tym wszystkim - mówił europoseł Platformy.

Nitras podkreślił, że Kaczyński tworzy wrażenie, jakoby miał jakąś "bardzo tajemniczą wiedzę", na którą zwykły obywatel nie zasługuje i że manipuluje takim wrażeniem, by zaszkodzić konkurencji politycznej: - To coś tak podłego, że nóżki może mieć tylko i wyłącznie bardzo krótkie. Jeszcze w tej kampanii Jarosław Kaczyński zapłaci bardzo wysoka cenę za tworzenie atmosfery takich niedomówień - ocenił.

Jak dodał, instytucje państwa powinny zareagować na słowa prezesa PiS: - Oczekuję od instytucji państwowych, np. BBN stwierdzenia, czy zajmowanie stanowiska szefa MSZ przez Radosława Sikorskiego zagraża instytucjom państwa czy nie.

Kalisz: Stała metoda Kaczyńskich...

- To jest stała metoda Kaczyńskich. Już Lech Kaczyński ją stosował i okazał się ona skuteczna: ja o tym człowieku wszystko wiem, on ma dużo na sumieniu, ale to tajemnica i nie mogę powiedzieć - ocenił w "Kawie na ławę" Ryszard Kalisz.

Jak dodał, wątpi w słowa prezesa PiS, bo Sikorski nie mógłby być ministrem, gdyby ciążyły na nim jakieś podejrzenia:- Jeśli to tajemnica - choć wątpię - i jest to coś tak poważnego, jak sugeruje Jarosław Kaczyński, a prezydent Lech Kaczyński podpisując jego nominację wiedział to, to Trybunał Stanu.

- Jeśli został ministrem, to znaczy, że takiego czegoś nie było i kropka - zgodził się Nitras.

- Nie wiem, co to może być - Jarosław Kalinowski zastanawiał się, o co mogło chodzić prezesowi PiS. - Był w Afganistanie długo, może miał kontakty z wywiadem amerykańskim? -strzelał. - Ale to na pewno nie przeszkadzało w pełnieniu jego funkcji, którą sprawuje bardzo dobrze - dodał.

O co rzeczywiście mogło chodzić Jarosławowi? Cztery opcje - czytaj

- Insynuacje i pomówienie to najbardziej paskudna rzecz w polityce i dlatego PiS nie może wyjść poza pewien próg poparcia. To efekt stosowania tej metody przez dwa lata, gdy rządzili - ocenił europoseł PSL-u.

Wcześniej w "Siódmym dniu tygodnia" w Radiu Zet słowa Kaczyńskiego podobnie ocenił Stanisław Żelichowski. - Rozpoczyna się brutalna kampania prezydencka. Jeśli ktoś jest szefem MSZ, to wszystkie jego sprawy musiały zostać sprawdzone i nie ma również przeszkód, żeby został kandydatem na prezydenta. To jedna z najważniejszych osób w rządzie, więc jakie haki można na niego znaleźć? BBN powinien przestać działać, jeżeli są haki na Sikorskiego, bo to zagraża bezpieczeństwu narodowemu - stwierdził szef klubu PSL.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM