Olechowski nie wiedział, ilu jest bezrobotnych w Polsce? Film skasowano

Z YouTube zniknął filmik, na którym Andrzej Olechowski mówi, że w Polsce jest pół miliona bezrobotnych (w rzeczywistości jest ponad 2 mln). Po ujawnieniu wpadki film błyskawicznie usunięto. Po kilku godzinach szef sztabu Olechowskiego zapewnił nas, że wypowiedź Olechowskiego została źle zrozumiana i żadnej wpadki nie było. Skoro tak, to dlaczego zniknął film?
Na blogu Kampania na żywo Tomasz Machała umieścił film, na którym Andrzej Olechowski podczas jednego ze spotkań mówi: "Proszę powiedzieć, że sytuacja w Polsce jest dobra tym prawie 500 tysiącom bezrobotnych. Polska wymaga dzisiaj dużej energii od rządzących". Jak przytomnie zauważa dziennikarz Polsatu, "bezrobotnych w Polsce w styczniu 2010 roku było według Ministerstwa Pracy 2 miliony 52 tysiące osób, czyli 12,8%".

Zaledwie 10 minut po opublikowaniu filmu z wpadką Olechowskiego, materiał został usunięty z kanału Andrzeja Olechowskiego na YouTube (tym samym nie można go już zobaczyć na stronie Kampanii na żywo).

"Olechowski się nie pomylił". A dlaczego zniknął film?

Poprosiliśmy o komentarz szefa sztabu wyborczego Olechowskiego - Roberta Smolenia. Początkowo przekonywał, że za wrzuceniem filmu do sieci nie stoi sztab (jak pisze Tomasz Machała), choć on nie wie, kto umieścił i później skasował film. - Szef sztabu Olechowskiego mówi, że nie wie kto wrzucił film o bezrobociu ale nie oni. Ciekawe, że zajawili go na Twitterze. Jakiś hacker??? - skomentował na Twitterze tę wypowiedź Machała.

Po godzinie Robert Smoleń skontaktował się z nami ponownie przyznał, że film był na kanale Andrzeja Olechowskiego na YouTube. Okazuje się, że była to wypowiedź dla jednej z telewizji internetowych. Olechowski odpowiadał na pytania użytkowników sieci. Smoleń powiedział nam, że rozmawiał z Andrzejem Olechowskim o jego wypowiedzi dotyczącej bezrobotnych. Według Smolenia, Olechowski argumentuje, że mówiąc o liczbie 500 tysięcy bezrobotnych miał na myśli liczbę osób, które straciły miejsca pracy "od początku kryzysu gospodarczego".

- Czyli pan Olechowski się nie pomylił? Film jest w porządku? - pytamy.

- Nie pomylił się. Był zdziwiony całą sprawą - odpowiada Robert Smoleń.

- Skoro film był w porządku to dlaczego został usunięty z waszego kanału internetowego? - pytamy.

- Tego nie wiem - przyznał Smoleń. Ale zapewnił, że Andrzej Olechowski "tego sam nie umieszcza i nie zdejmuje". Zapowiedział, że to sprawdzi.

Wieczorem Tomasz Machała upublicznił maila od Grzegorza Dziemidowicza ze sztabu Andrzeja Olechowskiego: Panie Redaktorze, Andrzej Olechowski prosił mnie o przesłanie następującej odpowiedzi na Pana zarzut odnośnie kwestii bezrobocia: "Dziękuję za korektę. Miałem na względzie przyrost bezrobocia wywołany kryzysem, ale oczywiście winienem być precyzyjniejszy. Pozdrawiam. A.O."

Andrzej Olechowski odkąd ogłosił swój start w wyborach prezydenckich przekonuje, że jako kandydat niezależny (choć z poparciem Stronnictwa Demokratycznego Pawła Piskorskiego) liczy na pomoc młodych i ambitnych wolontariuszy w kampanii wyborczej. W swojej kampanii często używa internetu. Jest m.in. na Facebooku i Twitterze.

- Jestem otwarty na każdy kontakt i znajomość ze strony każdego internauty. Gdybym postępował inaczej, uznałbym to za sprzeczne z moim przekonaniem o niedopuszczalności jakiejkolwiek cenzury w internecie - To jego najnowszy wpis na serwisie społecznościowym.



Czy wpadka Olechowskiego może zagrozić jego staraniom w wyścigu do prezydentury?
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny