Jeśli Kempa chce rozmawiać z Nowakiem, "to może umówić się w dowolnej restauracji". Proponuje europoseł Lisek

- Nic mu nie wiadomo o przecieku, nie miał wiedzy o aferze hazardowej, nie chodzi do kasyna, nie gra w golfa. To kompletna strata czasu - tak wezwanie przez komisję śledczą Nowaka ocenia partyjny kolega Krzysztof Lisek. I podpowiada Beacie Kempie. - Jeżeli chciałaby z nim porozmawiać, to może umówić się w dowolnej restauracji - nawet w "Pędzącym Króliku".
Nowak przed komisją - na żywo

- Znam od lat Sławomira Nowaka. Dziś wymieniliśmy słowo i usłyszałem coś, co usłyszą dziś członkowie komisji: że kompletnie nie rozumie dlaczego został wezwany. Nic mu nie wiadomo o przecieku, nie miał żadnej wiedzy o tzw. aferze hazardowej, nie chodzi do kasyna, nie gra w golfa - to kompletna strata czasu. To zawracanie gitary - mówił eurodeputowany PO Krzysztof Lisek w programie "Fullkontakt". Według polityka Platformy wezwanie wiceprzewodniczącego klubu PO "to próba pokazywania, że otoczenie premiera jest zamieszane" w aferę hazardową.

To co dotychczas wydarzyło się podczas przesłuchania Nowaka potwierdza te słowa. Były szef gabinetu politycznego premiera - najczęściej na pytania posłów odpowiada, że nie wie i nie pamięta. Co ważne - zapewnił też, że to nie on był źródłem przecieku w sprawie afery hazardowej.

Ta sprawa szczególnie interesuje posłankę Kempę, która w Poranku Radia TOK FM zapowiedziała, że to jedno pytań, które na pewno zada Nowakowi. - Nie wiem, dlaczego pani poseł Kempa od kilku tygodni mówi, że chciałaby porozmawiać z Nowakiem. Jeżeli chciałaby tak usilnie porozmawiać, to może umówić się w dowolnej restauracji w Warszawie - nawet w "Pędzącym Króliku". Na pewno minister tak inteligentnej posłance nie odmówi spotkania - komentował wypowiedzi posłanki PiS Krzysztof Lisek.

"Jeśli został zdymisjonowany to znaczy, że coś jest na rzeczy"

Tak bardzo jak Lisek wątpi w sens przesłuchiwania Nowaka, o jego zasadności przekonany jest Adam Hofman. - Zadaniem komisji jest wyjaśnić, czy nie ma czegoś na sumieniu. Jeśli został zdymisjonowany razem ze wszystkimi zamieszanymi w aferę hazardową, to znaczy że coś jest na rzeczy. I komisja musi to wyświetlić - stwierdził poseł Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Hofmana o przesłuchania wiceszefa klubu parlamentarnego Platformy zdecydował... premier Tusk dymisjonując go z rządu. - Dymisje zdarzają się w każdym rządzie. Zadaniem tej komisji nie jest badanie dymisji - ripostował eurodeputowany Lisek.

W zapewnienia Nowaka, że nic nie wie na temat afery hazardowej, poseł PiS nie wierzy. - Jeśli Nowak mówi, że nic nie wie o nieprawidłowościach, to znaczy że albo mija się z prawda, albo że był beznadziejnym szefem gabinetu politycznego. Bo to szef gabinetu powinien wkraczać w imieniu premiera i rozwiązywać złe sytuacje - powiedział Hofman w w programie "Fullkontakt".

Najgorętsze momenty komisji hazardowej. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć: Kliknij, by obejrzeć

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Jeśli Kempa chce rozmawiać z Nowakiem, "to może umówić się w dowolnej restauracji". Proponuje europoseł Lisek
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX