Senyszyn: Dyskryminacja kobiet to choroba umysłowa

Joanna Senyszyn na blogu rozwodzi się na temat dyskryminacji kobiet w Polsce. Udowadnia, że ma ona charakter "choroby umysłowej" i "niepełnosprawności intelektualnej".
- Dyskryminacja kobiet to choroba umysłowa. Ze względu na globalny zasięg ma cechy pandemii, trwającej nieprzerwanie od tysięcy lat - pisze Senyszyn na swoim blogu.

- Obserwacja zachowań i wypowiedzi polskich polityków i duchownych wskazuje, że dyskryminowanie kobiet jest rodzajem niepełnosprawności intelektualnej - dodaje. Głównym objawem tej "choroby" czy też "niepełnosprawności" "są trudności w rozumieniu najprostszych rzeczy związanych z prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi kobiet".

Według Senyszyn, w naszym kraju ta epidemia jest szczególnie groźna. - W konsekwencji rozszerzającej się epidemii dyskryminacji kobiet, w III RP prawa seksualne i reprodukcyjne są łamane bardziej niż w PRL - twierdzi. Przejawami nierównego traktowania kobiet ma być np. ustawa antyaborcyjna.

Europosłanka pisze, że obecne rozwiązania prawne powodują, że Polska jest jednym z najbardziej dyskryminujących krajów w Europie. - Polakom trzeba uświadomić, że walka o prawa seksualne i reprodukcyjne kobiet nie jest tematem zastępczym. To walka o prawa człowieka. Niepełnosprawność intelektualna polskiej prawicy uniemożliwia jej zrozumienie, że ciąża nie pozbawia kobiety człowieczeństwa i nie może ograniczać jej praw - pisze.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny