Jakubiak wyciąga sprawę Jaruckiej. Na dowód, że to PO walczy hakami

- Nie jesteśmy partią hakową - zapewniła Elżbieta Jakubiak w Poranku Radia TOK FM. Wskazała tych, którzy grają hakami - Platformę Obywatelską. Dowód? Sprawa Anny Jaruckiej. - Wygrali wybory używając haków. To jest sądownie potwierdzenie - mówiła posłanka PiS. Jak lwica broniła prezesa Kaczyńskiego. I pytała, czy Dominika Wielowieyska jest rzecznikiem rządu Tuska.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



- Jest obłudą zarzucanie nam, że jesteśmy partią haków, kiedy partia rządząca doszła do władzy pozbawiając możliwości kandydowania jednego z kandydatów przez prowokację. Wygrali wybory używając haków, to jest sądownie potwierdzone - odpowiadała posłanka Elżbieta Jakubiak na pytania o to, czy PiS gra hakami.

Gość Poranka Radia TOK FM uderzyła w Platformę Obywatelską wykorzystując sprawę Anny Jaruckiej. - Ta sprawa obciąża Konstantego Miodowicza, członka Platformy Obywatelskiej. Myślę, że trudno jest mówić, że to my jesteśmy partią hakową. To Platforma używa haków i to jest sądownie potwierdzone - mówiła Jakubiak.



Nie tylko pani posłance warto przypomnieć, że Anna Jarucka pojawiła się w czasie kampanii prezydenckiej w 2005 roku, która zakończyła się sukcesem kandydata Prawa i Sprawiedliwości - Lecha Kaczyńskiego.

"Prezes powinien jak najczęściej udzielać wywiadów"

Hasło "hak" pojawiło się po tym, jak "Newsweek" opublikował wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes stwierdził, że jeśli premier Tusk postawi w wyborach prezydenckich na Radosława Sikorskiego, "to będzie bardzo zabawnie". Ale według Elżbiety Jakubiak to nie wywiad prezesa uruchomił hakową lawinę.

- Lead sugerował słowa, które nie padły w wywiadzie - powtórzyła. I dodała: - Prezes powinien udzielać wywiadu, kiedy chce i jak ma coś do powiedzenia. Powinien to robić jak najczęściej i mówić o wielkich sprawach dla Polski - stwierdziła Jakubiak.



A jeśli ktoś odważył się na krytykę prezesa, zasłużył na ostre słowa z ust pani poseł. - Ogromnie ubolewam nad tym, że moi koledzy dyskutują o tym, czy prezes powinien udzielać wywiadów. Adam jeżeli ma do kogoś pretensje, to powinien mieć do siebie. Że jako rzecznik nie zadbał o autoryzację - to jego sprawa - ten sposób gość Poranka Radia TOK FM nawiązała do rozważań Adama Bielana na Twitterze. Rzecznik partii ocenił, że wywiad prezesa kosztował PiS spadek notowań.

Jak Jakubiak z Wielowieyską o media się pokłóciły

- Albo rozmawiamy i pani stanowi obiektywnego dziennikarza, albo - że tak powiem - rzecznika rządu - usłyszała od Elżbiety Jakubiak prowadząca Poranek Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. Dlaczego? Bo próbowała dyskutować z tezą postawioną przez posłankę, że za złą kondycję telewizji publicznej odpowiada Platforma z premierem Tuskiem na czele.



- To nie jest tak, że my jesteśmy winni złej kondycji telewizji. Za naszych czasów TVP miała około 1 mld zł zysku. Apelowanie premiera o niepłacenie abonamentu doprowadziło do upadku wszystkich ośrodków regionalnych telewizji - wyjaśniała posłanka PiS.

- Pani zajmuje stanowisko prorządowe i nie znajduje żadnych argumentów na to, żeby obronić Prawo i Sprawiedliwość - atakowała Jakubiak. - Nie zajmuję stanowiska prorządowego. Chcę porozmawiać o PiS, a pani ciągle mówi o czymś innym - odpowiedziała Dominika Wielowieyska.

Tym "czymś innym" było, między innymi, sugerowanie przez panią poseł związków między pieniędzmi przeznaczonymi na budowę stadionu Legii a obrazem rządu w mediach należących do koncernu ITI (właściciela klubu Legia Warszawa). Argument pojawił się kiedy Wielowieyska spytała, czy zwolnienie Anity Gargas ma zapewnić łaskawe traktowanie Lecha Kaczyńskiego w czasie kampanii w programach TVP. - Może państwo zrobicie kiedyś program o tym, jak wpływa na ocenę rządu to że daje się pół miliarda złotych na budowę stadionu. Moim zdaniem to jest casus, który nie powinien mieć miejsca w Rzeczpospolitej po 20 latach. Nie wyobrażam sobie, co byście państwo mówili, gdyby to była nasza decyzja - atakowała Jakubiak.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM