Leśniczówka Kurskiego. Film na dowód, że to była ruina

W lutym 2009 prezydent Sopotu - Jacek Karnowski - zwrócił uwagę, że - jego zdaniem - europoseł PiS-u w 2004 roku zbyt okazyjnie kupił kawałek ziemi i leśniczówkę niedaleko Sztumu i że sprawą powinno zająć się CBA

W lutym 2009 prezydent Sopotu - Jacek Karnowski - zwrócił uwagę, że - jego zdaniem - europoseł PiS-u w 2004 roku zbyt okazyjnie kupił kawałek ziemi i leśniczówkę niedaleko Sztumu i że sprawą powinno zająć się CBA (fot. Damian Kramski / AG)

Jacek Kurski utrzymuje, że procedura zakupu przez niego leśniczówki była przejrzysta. Dowodem na to ma być przedstawiony w sądzie kilkuminutowy film, obrazujący fatalny stan nieruchomości przed jej remontem.
Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa w procesie o naruszenie dóbr osobistych z powództwa europosła przeciwko prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu. Polityk PiS poczuł się dotknięty wypowiedzią Jacka Karnowskiego z lutego ubiegłego roku. Podczas wywiadu prezydent zasugerował, że kupnem przez Kurskiego leśniczówki, położonej w powiecie sztumskim, powinno zająć się CBA.

Według eurodeputowanego, zakup odbył się zgodnie z prawem. Kupił bowiem ruinę nadającą się do rozbiórki, a na jej remont wydał ponad sto tysięcy złotych.

Pełnomocnicy prezydenta Sopotu domagali się między innymi niezależnej opinii rzeczoznawcy. Na to nie zgodził się sąd. Jacek Karnowski nadal utrzymuje, że 20 tysięcy złotych to podejrzanie niska cena i że Jacek Kurski zrobił doskonały interes kosztem Skarbu Państwa i gminy Dzierzgoń. Jacek Kurski domaga się od prezydenta Karnowskiego przeprosin i wpłaty pięciu tysięcy złotych na rzecz klubu sportowego Lechia Gdańsk.

Zobacz także
  • W lutym 2009 prezydent Sopotu - Jacek Karnowski - zwrócił uwagę, że - jego zdaniem - europoseł PiS-u w 2004 roku zbyt okazyjnie kupił kawałek ziemi i leśniczówkę niedaleko Sztumu i że sprawą powinno zająć się CBA Dziennikarze "GW" przed sądem ws. Kurskiego. "Zobaczyliśmy to i szczęki nam opadły"
  • W lutym 2009 prezydent Sopotu - Jacek Karnowski - zwrócił uwagę, że - jego zdaniem - europoseł PiS-u w 2004 roku zbyt okazyjnie kupił kawałek ziemi i leśniczówkę niedaleko Sztumu i że sprawą powinno zająć się CBA Kolejna przegrana Jacka Kurskiego z "Wyborczą"
  • Sąd uznał za dopuszczalną wypowiedź prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego (zdjęcie), o tym że poseł Kurski kupił swoją leśniczówkę za bezcen i że "dobrze by było, gdyby CBA zajęło się tą sprawą", zdjęcie z 2009 r. Prezydent Karnowski nie musi przepraszać Kurskiego. "Panie Jacku, prawdy!"

DOSTĘP PREMIUM