"Jesteśmy wspólnotą śmierci. Jak chodzi o płacenie podatków, to wspólnoty już nie ma"

- Jest jeszcze za wcześnie, aby mówić co wynieśliśmy po tej katastrofie - mówił w trakcie dyskusji publicystów na antenie TOK FM Maciej Gdula. - Nie pozwalamy sobie jeszcze na chłodną analizę. Mówi się, że byliśmy wszyscy razem, a mnie się wydaje, że wcale tak nie było.
- Patrząc z perspektywy telewizji informacyjnej zastanawiam się jak byśmy pokazywali i dawali lekcję patriotyzmu, gdyby nie ona - mówił Bogusław Chrabota z Polsat News. - Młodzi dziennikarze zobaczyli, że można używać wielkich słów, że są zdarzenia warte ich wypowiadania. Błędem jest porównywanie tej tragedii do Katynia, ale innym błędem jest też podejście fatalistyczne. Trudno jednak jest nie odnieść tej ofiary do kontekstu historycznego - dodał.

Marek Magierowski zwrócił uwagę na sprawne działanie instytucji państwowych po tragedii: - Polskie państwo udowodniło, że jest państwem nowoczesnym. Przez tydzień byliśmy świadkami gigantycznej operacji logistycznej i wszystko to działało naprawdę fantastycznie. Działały instytucje i mam nieodparte wrażenie, że taką postacią zapomnianą, ale bardzo ważną, był Jerzy Miller. Gdy państwo potrafi sobie poradzić z tak wielką tragedią, to znaczy, że jest to państwo dojrzałe.

- Panował spokój, bo nie było atmosfery totalnego zagrożenia i szturmowania instytucji przez polityków - mówił Maciej Gdula z Krytyki Politycznej. - Podział PO-PiS raczej się wzmocnił, chociaż nikt nie mówił o tym otwarcie. Było dążenie po stronie prawicy, żeby wziąć tę żałobę dla siebie. Na przykład telewizja publiczna pokazywała tę tragedię jako jedno z wydarzeń kreujących historię Polski; mówiło się, że prezydent Kaczyński poległ w Katyniu. Moim zdaniem to było oburzające. Lubujemy się we wspólnocie narodowej przy okazji śmierci, jeżeli chodzi chociażby o płacenie podatków, to nie ma już takiej wspólnoty - podsumował Gdula.



DOSTĘP PREMIUM