Wybory 2010. Nałęcz za Komorowskim, a nie Napieralskim. "Po co marnować głos na kogoś, kto nie ma szans"

Prof. Tomasz Nałęcz poparł w kandydaturę marszałka Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. - Ludzie lewicy muszą zażegnać nadciągające widmo IV RP - powiedział w rozmowie Tokfm.pl. Pytany, dlaczego swojego poparcia nie udzielił kandydatowi Lewicy, Grzegorzowi Napieralskiemu stwierdził, że nie chce marnować głosu na kogoś, kto nie ma realnych szans.
- Kilka dni temu rozmawiałem z marszałkiem Komorowskim. Powiedziałem mu wtedy, że z przyjemnością będę go w tych wyborach popierał - powiedział portalowi Tokfm.pl były kandydat na prezydenta. Tomasz Nałęcz był kandydatem zgłoszonym przez Partię Demokratyczną i Socjaldemokrację Polską. Pod koniec kwietnia zrezygnował jednak z udziału w wyborach.

Nałęcz, choć sam jest politykiem o lewicowych przekonaniach nie przekazał swojego poparcia kandydatowi tego obozu, Grzegorzowi Napieralskiemu. Tłumaczy bowiem, że "ludzie lewicy nie powinni robić partyjnej demonstracji". - Powinniśmy poprzeć pana marszałka Komorowskiego, żeby oddalić widmo powrotu IV RP - tłumaczył. - W obliczu takiej groźby nie ma sensu, żeby ludzie lewicy marnowali swój głos na kandydata, który i tak nie ma realnych szans - dodał.

Były marszałek Sejmu podkreślił, że nadchodzące wybory prezydenckie są wyjątkowe i odbywają się w trudnych okolicznościach.

Na razie poparcie dla Komorowskiego to jedynie ustna deklaracja byłego kandydata. Nałęcz, pytany, czy będzie aktywnie wspierał kandydata PO stwierdził, że "jeszcze się nad tym nie zastanawiał". - Muszę to jeszcze sobie przemyśleć - stwierdził.

Komorowski: Popierają mnie także ludzie spoza PO

Poparciem Nałęcza pochwalił się kandydat Platformy. - Cieszę się poparciem środowiska także poza PO. Udzieliła mi poparcia Partia Demokratyczna i kandydat tej partii Tomasz Nałęcz. Bardzo je sobie cienię. Tym bardziej, że jest to środowisko, które wywodzi się z większego projektu politycznego, w którym również ja uczestniczyłem, ze środowiska Unii Wolności - podkreślił Komorowski na konferencji prasowej w Sejmie.

Komorowski powiedział, że liczy także na to, iż również inne środowisko, "z którym w przeszłości przeszedł część politycznej drogi", czyli Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe rozważy poparcie jego kandydatury". "Jeżeli to poparcie stanie się faktem, będę się bardzo cieszył. Byłoby to dla mnie potwierdzeniem mojej zasady życiowej, że nawet jeżeli polityka czasami dzieli, ważne jest, aby zachować relacje umożliwiające współpracę" - dodał marszałek.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Wybory 2010. Nałęcz za Komorowskim, a nie Napieralskim. "Po co marnować głos na kogoś, kto nie ma szans"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX