Wybory 2010. "Profesorowi Bartoszewskiemu nie wolno więcej niż innym"

- Te wystąpienia nacechowane są strachem, jest bardzo dużo agresji, nie ma merytorycznego sporu - ocenił w TVN24 Władysław Frasyniuk prezentację komitetu honorowego Bronisława Komorowskiego, podczas której wystąpili m.in. Władysław Bartoszewski i Andrzej Wajda.
Podczas dzisiejszej prezentacji komitetu honorowego Komorowskiego, Władysław Bartoszewski mówił o człowieku, który "ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych, a nie ma doświadczeń ojcowskich", Andrzej Wajda ocenił, że kampania jest "wojną domową i wojną o wszystko" a Marek Majewski wyrecytował wiersz, w którym padły słowa "charyzmę mają psychopaci".

"To przypomina język PiS sprzed paru lat"

Frasyniuk w "Faktach po Faktach" komentował "przeciwstawienie normalnych ludzi psychopatom": - To bardzo nowoczesny język, język jak żywo przypominający PiS sprzed paru lat - ocenił.



Według niego przemówienia członków komitetu honorowego były nacechowane strachem: - Mam wrażenie, że sztab, a także ludzie, którzy zabierają głos, popełniają zasadniczy błąd, nie próbują zmienić języka dyskusji, tylko ten strach wyzwala w nich pustą agresję. To nie jest agresja, która przyciągnie wyborców i to nie jest agresja, która pokona Jarosława Kaczyńskiego.

Obecny w studiu Adam Szejnfeld odpowiadał, że "nie dziwi się ludziom", którzy boją się powrotu Jarosława Kaczyńskiego do władzy. Poseł PO ocenił też, że prezentacja komitetu nie była "miejscem i czasem na kampanię".

"Wypowiedzi pana profesora zawsze charakteryzowały się dużym kolorytem"

- Czy profesorowi Bartoszewskiemu wolno więcej niż innym? - pytał prowadzący Grzegorz Kajdanowicz. - Wypowiedzi pana profesora zawsze charakteryzowały się kolorytem, wysoką temperaturą, to jest coś fantastycznego, że profesor bez względu na okoliczności jest sobą - tłumaczył Szejnfeld.

Nawiązując do niedawnej wypowiedzi o nekrofilii, Frasyniuk ocenił, że Bartoszewskiemu. "takich rzeczy nie wolno robić". - Nie powinien takich rzeczy robić, dlatego , że to niewątpliwie wybitny człowiek, wybitny intelektualista. Ludzie, których Pan Bóg obdarzył większą ilością szarych komórek powinni z tych komórek korzystać - mówił. - Poprzednie wystąpienie oceniłbym w kategoriach głupich, złych, ale to dzisiejsze także.

- Bronisław Komorowski po raz kolejny walnął gafę, mianowicie podzielił Polaków na tych otwartych i szczodrych i na tych kutwów i sknerów (...). Dla sztabu ten dużo mówiący Komorowski jest pewnie męczący - podsumował Frasyniuk, dodając, że dzisiejsza konwencja jest dowodem na to, jak bardzo zaplecze Komorowskiego boi się drugiej tury wyborów.

"Czy Polacy oczekują takiego języka?"

Suchej nitki na wystąpieniach członków komitetu honorowego Komorowskiego nie zostawił Zbigniew Ziobro. - Polaków można zapytać czy oczekują takiego języka, jaki proponuje Komorowski i jego najbliższe otoczenie - mówił europoseł PiS - Chodzi o sprawy ważne dla Polaków i dla Polski a nie o inwektywy i wyzwiska - mówił o kampanii.

- Mimo tych słów, które mogą boleć i smucić większość Polaków (...), chcemy, żeby politycy mogli ze sobą normalnie rozmawiać, nawet jak się dzielą i różnią - dodał Ziobro.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny